#I7Odd

To stało się wczoraj. W naszą pierwszą rocznicę ślubu.

Wstałam rano i poszłam do łazienki. Sięgnęłam po sznureczek, żeby wyjąć tampon ale nigdzie go nie było. Przez 20 minut próbowałam wyjąć z siebie tampon, niestety nie udało się. Zdyszana, spocona i wkurzona wyszłam z łazienki i powiedziałam do męża:
- Jedyne o co cię proszę jako prezent na naszą rocznicę: wyciągnij ze mnie ten przeklęty tampon!

No i cóż, położyłam się na łóżku, rozsunęłam nogi i cierpliwie czekałam aż go wydłubie. To nie był może najbardziej romantyczny moment, ale udało się.

Mąż nie narzekał i nie śmiał się. Dobrze, że mogę na niego liczyć w każdej sytuacji :)
Książka Anonimowe
Nefcia Odpowiedz

Jeśli ludzie się kochają i jednemu z nich nie robi się słabo na widok krwi, to takie coś jest normalne. Zdarzają się gorsze rzeczy :)

Mahpeyker Odpowiedz

Mój mąż by stwierdził, że jest niekompetentny i zawiózłby do najlepszego ginekologa.
Szacunek dla Twojego męża :)

Oluchna Odpowiedz

I na tym to polega! Było wyznanie o chłopaku co odtykał kibel własną ręką po sraniu dziewczyny.

Jaanonimowa Odpowiedz

I to jest normalny związek :) Mój mąż widział wszystko, z niczym się przed sobą nie kryjemy i też robił dla mnie już wiele "dziwnych" rzeczy ;) Teraz jestem w końcówce ciąży i goli mi podwozie, bo sama już tam nie sięgam i nic nie widzę ;)‎
Natomiast nie mogę zrozumieć kobiet, które np. nie chcą rodzić z mężem/partnerem, żeby nie widział ich w takim stanie, chore...‎

karlikowa

Ja jestem na końcówce 8 miesiąca i gole się sama z lusterkiem brzuszek mam maly wiec daje rade :D

Akerta

Czy ja wiem, czy chore? Sa rozni ludzie, jednych może to obrzydzac, innych mi.

Akerta

Innych nie*

Madziaa93

Dokładnie Akerta ;) każdy ma do tego inne podejście i ja takie kobiety rozumiem...

kapelusz

Ja też mam związek oparty na zaufaniu, ale nie widzę powodu, by trzymać kilka(naście) godzin faceta na sali porodowej, w akompaniamencie moich wrzasków. Po co? Dla zasady, bo jak ja cierpię to on tam na siedzieć choćby nie wiem co, żeby mu za dobrze nie było?

Jaanonimowa

Nie chodziło mi o obrzydzenie, tylko o to, że po prostu nie chcą, żeby facet ich widział w "takim" stanie, nawet jeśli on chce być przy porodzie. Chodzi tu bardziej o wstyd przed pokazywaniem się w pewnych sytuacjach, a moim zdaniem w zdrowym związku nie powinno być na to miejsca.‎

Jaanonimowa

karlikowa - też próbowałam poradzić sobie z lusterkiem, ale nic z tego ;) Nagimnastykowałam się, zasapałam, a efekt był... śmieszny ;) Tak więc teraz mąż spieszy z pomocą :)‎

SzaryPielgrzym

Jaanonimowa, nie wiem, czy wcześniej rodziłaś, ale w trakcie porodu narządy płciowe kobiety są bardzo zmienione. Nasza wykładowczyni mówiła nam, że zabranie męża na salę porodową jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym, bo mało który (oczywiście nie mówię, że Twój) oprze się tam zaglądnąć. :) W ten sposób będzie miał już zawsze przed oczami ten widok, który jednak nie jest do końca przyjemny.

Jaanonimowa

SzaryPielgrzym - rodziłam już, razem z mężem :) I jak sam powiedział, jedyne nowe uczucie do mnie, to podziw. Nasze życie seksualne się nie zmieniło, a jesteśmy już razem 11 lat :)‎

SzaryPielgrzym

To gratuluję w takim razie męża. :) Większość jednak się boi takich rzeczy, np. mnie osobiście strasznie śmieszy, gdy tacy dorośli faceci boją się igieł. :D

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
polacca Odpowiedz

Następnym razem spróbuj go "urodzić" mięśniami kegla.

zjemcikota Odpowiedz

Serio nie umiałaś włożyć sobie palca do pochwy i go wygrzebać? Przecież to nie jest tak głęboko...

Shadowcat7

Też mnie to zdziwiło, to chyba kwestia paniki.

baranek Odpowiedz

ostatnio mialam taką samą sytuację

Vstorm Odpowiedz

Urzekła mnie twoja historia...

Senac Odpowiedz

Kiedyś koleżanka opowiedziała mi że miała zajesuper sex rano okazało się że zapomniała wyciągnąć tampona, chwila uniesienia i myśl o nim z głowy wyparowala.
Nie bardzo chciało mi się w to wierzyć do czasu kiedy sama będąc po super kochaniu zapytałam mojego czy przed włożeniem wyciągnął konkurencję? nie wiem kto był bardziej zdziwiony..

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Nie chcę niszczyć Twojej słodkiej miłosnej tęczy, ale zdarzają się miliard razy gorsze rzeczy, niż wyciąganie tamponu, więc to nie jest raczej "każda sytuacja".

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie