#L47Jw

Jak przebieram się w domu, to zawsze przy niezasłoniętym oknie. W przebieralni w sklepie zostawię delikatnie uchyloną zasłonkę. W saunie podnieca mnie fakt, że ktoś zobaczy moje intymne miejsca, niby przez przypadek.
Lubię być podglądana.
wyrafinowana Odpowiedz

i to jest prawdziwe wyznanie, szanuje

Odpowiedzi (4)
szinigami Odpowiedz

Musisz mieć wysoką samoocenę.

Odpowiedzi (11)
Zobacz więcej komentarzy (17)

#X2ueb

Moja mama niedawno wyznała, że jest lesbijką.
Co zabawne, właśnie miałam przedstawić jej moją dziewczynę. Teraz boję się, że będzie, że od niej odgapiłam...
KuKaZu Odpowiedz

Gorzej będzie jak odbije ci dziewczynę :/

takasobiejaaa Odpowiedz

Czytam sobie i już widzę... Teraz boję się że mama odbije mi dziewczynę, a tam tylko obawy o "ściąganie" od mamy. Nie ma się czego bać ;)

Zobacz więcej komentarzy (11)

#4g5Ms

Zapewne każdy słyszał o przypadkach, kiedy dziewczynie urwał się sznurek od tamponu i miała problem z wyciągnięciem go. Dlatego ja zawsze przed użyciem tamponu porządnie szarpałam za sznurek, żeby temu zapobiec. No ale swojej bezmyślności nie zapobiegłam.

Miałam okres, włożony tampon i poszłam pić z kolegami. Jeden z nich nie bardzo miał jak wrócić do domu, więc zaproponowałam, że może u mnie przenocować. Uprzedzałam, że mam okres, żeby na nic nie liczył, naiwnie myślałam, że to go skutecznie zniechęci. Jak już byliśmy w łóżku okazało się, że mój okres mu nie przeszkadza, ja trochę protestowałam, że okres, że tampon, ale odpowiednio zrobiona procentami dałam się ponieść chwili.

Rano, jak już wytrzeźwiałam, chciałam wyciągnąć ten nieszczęsny tampon, ale sznurek był cały schowany i nie mogłam go dosięgnąć. Próbowałam zgodnie z zaleceniami z ulotki przeć, skończyło się to dużą kupą, a tampon jak siedział, tak siedział.

W końcu, gdy zrozumiałam, że sama go nie wyciągnę, pojechałam do szpitala. Było mi niezmiernie wstyd - gdyby to był urwany sznurek, to bym się tym w ogóle nie przejmowała, ale w mojej sytuacji... Rozłożyłam nogi na fotelu, położna grzebie mi jakimiś narzędziami, aż w końcu pyta, czy jestem pewna, że ten tampon tam jest. Poziom wstydu osiągnął apogeum, nie wiedziałam, co odpowiedzieć, bo prawdę mówiąc poprzedniego wieczoru byłam tak pijana, że niczego już nie byłam pewna. Na szczęście, położna w końcu dostrzegła tampon i kilka chwil później go wyciągnęła. Jestem przekonana, że domyśliła się jak do tego doszło, ale widząc jak jest mi wstyd powstrzymała się od skomentowania mojej głupoty.

Więcej do takich sytuacji nie dopuściłam.
GeddyLee Odpowiedz

no to niezłe zniechęcanie

Mayer Odpowiedz

Jak mozna uprawiac seks nie wyciagajac wczesniej tampona? Przeciez konsekwencje jak wyzej murowane, a zeby na to wpasc nie trzeba szczegolnej inteligencji, upojenie alkoholem tego nie tlumaczy, bo sama mowisz, ze pamietalam o tym, ze mialas w sobie tego tampona

Odpowiedzi (5)
Zobacz więcej komentarzy (19)

#gLrG1

Internet mnie zwichnął.
W domu miałem z nim do czynienia od zawsze i "surfowałem" już w wieku 6 lat. Podczas codziennego przeglądania i grania w gry online, natrafiłem na dziwny film. Był to dziki pornol, w którym uczestniczyło kilka kobiet i co najmniej 10 mężczyzn. Taki widok powinien przerazić siedmiolatka, ale mnie zachwycił. Od tej pory marzyłem o seksie ZE WSZYSTKIMI. Zacząłem być strasznie miły dla nauczycielek i swoich kolegów, bo liczyłem, że zaproszą mnie na "coś więcej". Niedawno odpaliłem swój stary laptop i znalazłem na nim zapisy z gry The Sims 2, w których mój sim miał romans z 30 mieszkańcami miasta...

Od tamtej pory minęło kilkanaście lat, zostałem studentem, w miarę ułożyłem sobie życie, ale moje "marzenie" nie zniknęło.
Przez ostatni miesiąc miałem jakieś 5 snów erotycznych, których uczestnikami byli między innymi: wykładowcy, dziewczyna dostarczająca pizzę, mój najlepszy przyjaciel i Simona (wdowa po Perepeczko) z M jak Miłość.
Twinpeaks Odpowiedz

Simona to była fajna :D

Odpowiedzi (2)
Anianasz Odpowiedz

Simona i Stefan xd

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (9)

#nQssq

Pierwszy raz z chłopakiem powinien być niezapomniany. Mój był. :D

Wiadomo. Rodzice za miastem, film, piwko i się stało. Gumka była, wszystko super. Po sprawie gumka zawiązana i gdzieś tam odłożona. Poszliśmy spać.
Rano gumki nie ma. Jest za to mój zachwycony życiem 10-tygodniowy szczeniak. Siedzi i się na nas gapi.

W panice przed tydzień zbierałam kupy z trawnika, żeby broń Boże rodzice nie znaleźli „bonusa” w ogródku. :D
Ookami Odpowiedz

Mam nadzieję, że od tego czasu bardziej uważacie? Bo psu naprawdę mogła stać się krzywda, zwłaszcza szczeniakowi.

Odpowiedzi (2)
Nauzykaa Odpowiedz

Tutaj trzeba było zatrudnić Stefana z GoPro - bohatera jednego z poprzednich wyznań ;) Znalazłby gumkę w mgnieniu oka.

Zobacz więcej komentarzy (6)

#K1Zgv

Nienawidzę dotyku i brzydzę się swojego ciała.

Mam 19 lat i nie podaję nikomu ręki, nie przytulam się z nikim, jak ktoś mnie tylko dotknie, to przeważnie podskakuję jak poparzona albo nawet krzyczę.

Spytasz, dlaczego?
A dlatego, że byłam zgwałcona i wiele razy molestowana.
Za pierwszym razem, gdy zapłakana przyszłam do rodziców i powiedziałam im, że mnie sąsiad dotykał po pupie i "tu z przodu" powiedzieli mi, że nie mam wymyślać. Miałam 6 lat.
Gdy drugim razem do nich przyszłam, powiedzieli to samo, ale poszli ze mną do sąsiada, mimo że zapierałam się rękami i nogami żeby tam nie iść, a on oczywiście się wszystkiego wyparł i mu uwierzyli. Następnego dnia znowu to zrobił, ale mi zagroził, że nie mam nikomu nic mówić, bo po pierwsze i tak mi nikt nie uwierzy, a po drugie to jak komuś powiem, to mnie porwie i już nigdy nie wypuści. No to siedziałam cicho.
 Później zdarzyło się to jeszcze kilka razy. Powiedziałam o tym tylko dwóm osobom, które mnie wyśmiały, więc nikomu więcej już o tym nie wspominałam, no bo kto mi uwierzy? Gdy miałam 17 lat, zgwałcił mnie. Rok później zrobił to znowu.

W ciągu roku przybrałam na wadze około 40 kg. Robiłam to specjalnie, chciałam być obrzydliwa dla innych, żeby każdy kto na mnie spojrzy czuł obrzydzenie. Obcięłam się na krótko, przestałam się malować, ładnie ubierać. Znienawidziłam się jeszcze bardziej, o ile to w ogóle było możliwe po tych wszystkich incydentach.
Ale najbardziej nienawidzę mojego sąsiada. W wiosce ma opinię bardzo dobrego, miłego, pomocnego i dobrze wychowanego człowieka. Bo przecież dobrzy ludzie tak robią, prawda?

Umarł dzisiaj. Może i jestem nienormalna, ale wcale nie jest mi przykro. Nawet się uśmiechnęłam.
Cukrowa Odpowiedz

Nienormalna to jest postawą Twoich rodziców. Jak można zbagatelizować coś takiego? Jak można przyjść zapytać oprawcę, żeby się przyznał, tak na luzie? Nie rozumiem i przeraża mnie to.

Odpowiedzi (2)
azja Odpowiedz

Ani chwili bym sie nie wahala by splunac na jego mogiłe

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (24)

#k10Dv

Mam taką pracę i mieszkam w takim miejscu, że od czasu do czasu zabieram kogoś z pracy samochodem, żeby koledzy i koleżanki nie musieli się tułać po tramwajach i autobusach.

Z kolegami jeszcze problemów nie ma... ale gdy zdarzy się, że odwiozę jakąś koleżankę pod dom, to od razu są plotki i jest gadanie, że "kręcimy ze sobą". Jest nawet jedna para i pokłócili się z powodu tego, że dziewczynę podwiozłem do domu, gdy on był poza miastem. Mimo wszystko gadanie zawsze jest i wychodzę na "masowego wyrywacza/podrywacza", choć taki nie jestem i nie zamierzam być. Nie mam dziewczyny i wszyscy o tym wiedzą.

Ale czy tak trudno być po prostu miłym i koleżeńskim w tych czasach? Czy taka drobnostka jak podwózka do domu już musi coś sugerować? Co za czasy...
Kirk99 Odpowiedz

Nie zwalaj na czasy. Zawsze tak bylo. Ludzie gadaja i beda gadac. Jak ci to bardzo przeszkadza przestan byc biurowa taksowka XD

Odpowiedzi (1)
RickForrester Odpowiedz

W mniejszych miejscowościach to sąsiedzi zawsze lepiej wiedzą co u Ciebie niż ty sam. Tak było, jest i będzie.

Zobacz więcej komentarzy (11)

#LuAo5

Znam taką jedną kobietę. Wysoko postawiona pani polityk, szykowna, elegancka, zawsze z nosem do góry. Kiedy mnie widzi, odwraca głowę udając, że mnie nie zna, a za dzieciństwa z nią i jeszcze jedną koleżanką (nazwijmy ją X) byłyśmy nierozłączną trójką dzieciaków. Mimo wszystko zawsze kiedy ją widzę uśmiecham się do niej, ponieważ zawsze przypomina mi się pewna historia.

Mieszkałyśmy wszystkie blisko centrum, do którego pojechałyśmy na lody (w tamtych czasach tylko tam można było je kupić). Gdy chciałyśmy wracać, to akurat był gigantyczny korek, jakiś wypadek czy parada. X stwierdziła, że szybciej wrócimy pieszo, my z panią polityk, że autobusem zdecydowanie będzie szybciej. Założyłyśmy się i rozdzieliłyśmy. W autobusie pani polityk była dziwna, wierciła się, nie chciała gadać, a autobus wlókł się niemiłosiernie, był zapchany, i na dodatek zaczynało w nim śmierdzieć.
Kiedy nadszedł nasz przystanek, pani polityk wyskoczyła jak strzała i pobiegła, myślałam, że chce wygrać zakład. X była pierwsza, czekała na umówionym miejscu przy domu pani polityk. Pani polityk biegła jak gazela, X zaczęła krzyczeć "Haa, wygrałam, byłam pierwsza, więc nie musisz już biec!!", ale ona przebiegła obok i wypiszczała tylko "Zesrałam się!".

Jeśli czytasz Anonimowe, to pozdrawiam Cię serdecznie. Uśmiechnij się czasem do koleżanki z dawnych lat. Tak, nie zapomniałam :)
Silas Odpowiedz

Może właśnie dlatego udaje, że Cię nie zna. Bo wie, że pamiętasz.

HenrykGarncarz Odpowiedz

A ona pewnie się łudzi, że Ty nie pamiętasz :p

Zobacz więcej komentarzy (7)

#4heRm

Kiedy byłam mała, strasznie bałam się nowych ludzi, a strach zwiększał się do tego stopnia, że za każdym razem kiedy przychodził ktoś z rodziny lub znajomi mamy i taty, po prostu chowałam się do pokoju i nie wychodziłam przez kilka godzin.

Pewnego razu do mamy przyszło kilku znajomych, mama była na mnie zła, że jak nie zejdę, to narobię jej jak zwykle wstydu... Przyjęcie zaczęło się o 14, ja oczywiście chowałam się w pokoju, po kilku godzinach zachciało mi się siku, no ale dobra, poczekam. Minęła godzina, ja już nie mogłam. Łazienka mieściła się na dole, trzeba było przejść przez salon. Bałam się zejść i wpadłam na pomysł, że zrobię siku do ozdobnego ''słoika'' na świeczkę (wiem, wiem). Otworzyłam okno, schowałam się za zasłonę i chciałam wylać to na trawę...
Kiedy wylewałam, podeszłam do okna i zobaczyłam, że jedna z koleżanek mamy pali papierosa, a ja wylewam mój mocz prosto na nią...
Było już za późno, rozległ się pisk, i oczywiście wszystko wyszło na jaw.
takase Odpowiedz

To faktycznie narobiłaś jej wstydu 😂

Peeves Odpowiedz

Taką blokadę i strach przed ludźmi bardzo trudno przezwyciężyć, niestety.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (5)
Książka Anonimowe Dodaj anonimowe wyznanie