#tYqe7

Byłam na wakacjach, kiedy rodzice zadzwonili do mnie z informacją, że Adam, mój najlepszy przyjaciel, miał wypadek i trafił w ciężkim stanie do szpitala.

Na końcu przyznali, że zrobili sobie ze mnie jaja, bo po prostu chcieli mnie podejść, żebym przyznała, że go kocham.
Ich plan się powiódł.
Wszystkofajnie Odpowiedz

Nieodpowiedzialne i gówniarskie zachowanie..

Odpowiedzi (1)
jakistamlogin Odpowiedz

Strasznie nieodpowiedzialne zachowanie jak na dorosłych ludzi.

Zobacz więcej komentarzy (15)

#gIkmd

Na początku muszę zaznaczyć, że jestem typowym metalem, długie włosy, skóra, kolczyki, broda.
Idę sobie do domciu i nagle widzę dziewczynkę, która płacze. Ja jako osoba bardzo wrażliwa (tak, metale mogą być wrażliwi) podchodzę do niej i po rozmowie z nią okazało się, że się zgubiła a telefon zostawiła u taty w samochodzie. No to szukaliśmy jej domu dobrą godzinę, podczas której opowiadała mi o Zosi, Kasi i Tomku z jej klasy.

Udało się znaleźć jej dom, jak się okazało był tuż obok miejsca naszego spotkania. Znaleźliśmy jej dom ale nikogo nie było, więc poczekałem z nią grając w łapki itd. nagle przyjeżdża samochód, wyskakuje facet i rusza z pięściami w moją stronę. Zaczyna wyzywać mnie od pedofilów oraz uderzył mnie z pięści w żebra.. Gdyby nie krzyk małej, płacz i błaganie żeby mnie puścił to mogło się to bardzo źle skończyć.

Dopiero po chwili się wszystko wyjaśniło, gdy Martynka (tak się nazywało dziecko) opowiedziała jak to było. Nie mam żalu do pana Tomka (ojca małej), bo myślę, że ja bym zareagował podobnie. Pamiętajcie, czasem ludzie, którzy wyglądają groźnie, mają więcej serca, niż ci w krawacie i garniturze.
A teraz, zgadnijcie kto jest teraz opiekunem małej? Otóż ja i rodzice małej płacą mi za to, że się z nią bawię, świat nie jest taki zły :)
LamaGod Odpowiedz

Ja też mam skórę! I brodę też mam!

Odpowiedzi (9)
NiciVinci Odpowiedz

Nieprawdopodobne, żeby metal co ma skórę i brodę mógł mieć także uczucia i wrażliwość?!
większość z nas nie szufladkuje, więc i Ty nas nie traktuj jako takich..

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (13)

#Dfd4y

Znacie ten tekst "Dupa mnie oszukała".
Otóż moja dupa mnie wręcz wrobiła całkowicie.
Leżąc w łóżku, poczułem ogromną potrzebę pójścia na tron, oczywiście skończyło się zwykłym pierdnięciem, więc zawiedziony wracam do łóżka.

W łóżku znów poczułem potrzebę, tym razem stwierdziłem, że się znowu nie dam, więc z całych sił chciałem puścić głośnego solidnego bąka, skończyło się na wielkim klocu w majtkach...
Dziękuję, dupo.
NiePotrzeba Odpowiedz

Z miłością jest jak z pierdzeniem. Jak robisz to na siłę to gówno z tego wyjdzie.

Odpowiedzi (1)
FuckYourself Odpowiedz

Ja już mam taki skill wyrobiony, że potrafię pierdzieć wtedy, gdy chce mi się kupę i się nie posram.
Deal with it.

Odpowiedzi (7)
Zobacz więcej komentarzy (13)

#Nov6U

Historia z życia wzięta, potwierdzająca jakie kobiety potrafią być su**mi! Znaliśmy się od dziecka, praktycznie bywaliśmy nierozłączni, wszyscy dookoła twierdzili, że pewnie będziemy razem. W tamtych czasach śmialiśmy się, że przecież tylko się z sobą bawimy jak to dzieciaki.

Była 2 lata starsza, te dziecinne zabawy przerodziły się w coś więcej jak skończyłem 16 lat. Wiadomo hormony buzują, pierwsze pocałunki, przytulania, seks i tak zostaliśmy parą. Wszystko było na dobrej drodze poza jednym, była chorobliwie zazdrosna, o każdą koleżankę, sms-a, wszystko(ile zdrowy człowiek może coś takiego wytrzymać? Wytrzymywałem.)

Trwaliśmy w tym, kiedyś strasznie imponowało mi, że ktoś tak o mnie walczy(gdzie ja wtedy miałem głowę?) i zabiega, do czasu informacji o ciąży. 19 letni chłopak z dzieckiem na karku, maturą, bez pomocy bliskich, wszyscy się odwrócili. Wiedziałem, że jak ja nie wezmę się w garść to będziemy straceni. I tak jako 19 latek, pracowałem nocami, w dzień chodząc do szkoły i powoli wychodząc na prostą.

Córka rosła, zdrowa i silna, ja pracowałem intensywnie już po szkole, gdzie tylko popadło, żeby jakoś godnie żyć. Ona miała iść do pracy jak tylko córka miała trafić do przedszkola. I tak nasz 3 latek przekroczył próg zbiorowej sali, która miała nam pomóc dorobić się czegoś więcej, tak ustalaliśmy - niestety jaki ja byłem głupi.

Zaczęła pracować, ale już po krótkim czasie, stwierdziła, że to nie dla Niej. Powtarzała: "Chciałeś Panią to rób na Nią" i ciągle zaczęły się kłótnie jak to ja intensywnie ją zdradzam, gdy przesiadywałem do długich godzin popołudniowych, żeby niczego nam nie brakowało.

Po długim siedzeniu w domu stwierdziła, że spróbuje jeszcze raz i tu najlepsze. Pracowała w barze, zaczęła mnie zdradzać z innym typem, ale jak to bywa o takich sprawach wszyscy wiedzą tylko nie ty sam. Pochłonięty pracą, opieką nad dzieckiem i jej ciągłymi późnymi powrotami z pracy, a bo to "dłużej mecz leciał" itd. zaczęło coś mi się nasuwać do głowy.

Tak po kolejnej awanturze, rzuciłem mimowolnie "to najlepiej się wyprowadź" i wiecie co? Po 7 latach spakowała się w ciągu jednego dnia i po powrocie z pracy stała w drzwiach i chciała odejść z dzieckiem. Oczywiście powiedziałem, że : "jak chcesz to odejdź, ale córki Ci nie oddam".

I co zrobiła kochająca matka 3 latka, które nosiła pod sercem? Odeszła zostawiając mi małą. Z perspektywy czasu dla nas to była najlepsza decyzja jaką podjęła w życiu, dzięki temu dopiero miałem motywację do działania. Bez niej wszystko zaczęło się układać, w spokoju, bez awantur z moją najśliczniejszą malutką.

Odeszła 4 lata temu, od 2 lat z córką się nie spotyka, nawet o nią nie zapyta, Z tego co słyszałem trzasnęła sobie dwójkę dzieci z fagasem, z którym się puszczała. I to podobno faceci są chu**mi. Nawet nie jest mi przykro.
Arcyromantyczka Odpowiedz

Mojej matce życie rodzinne znudziło się jak miałam 5 lat, jak miałam 6 odeszła od nas i od tamtej pory mieszkam tylko z tatą (jestem jedynaczką). Podobnie jak Ty powiedział jej, że może sobie odejść, ale ja zostaję z nim. Tego co działo się przez kolejne kilkanaście lat nie będę opisywać, bo to materiał na całą historię, więc powiem tylko tyle: kolorowo i lekko nie było.
Ale tata robił wszystko by niczego mi nie brakowało. Jest moim bohaterem :)
Teraz mam 22 lata, z matką nie utrzymuję kontaktu od dłuższego czasu (mam dość manipulowania moimi uczuciami i wpędzania w poczuciem winy..)
Życzę Ci powodzenia Autorze! :))

Odpowiedzi (2)
DeathFairy Odpowiedz

Ale chociaż płaci alimenty?

Odpowiedzi (16)
Zobacz więcej komentarzy (28)

#1FmTQ

Zacznę od tego, że jestem 18-letnim chłopakiem. Ostatnio jechałem tramwajem na uczelnię.
Siedziałem przy oknie, gdy do środka weszła dziewczyna ok.15 lat i usiadła obok mnie. Byłem raczej normalny, nie przyciągałem wzroku i raczej wyglądałem jakbym dopiero wstał.
Dziewczyna popatrzyła się na mnie i rozpoczęła rozmowę pytaniem dokąd zmierzam. Odpowiedziałem, że na uczelnię.
Chwilę pogadaliśmy i nasza rozmowa zeszła na tor sensu życia.

Ta dziewczyna gadała jakby była po jakimś kursie "Poeta i sens twojego istnienia". Znała mnóstwo cytatów i powiedziała, że ludzie na tym świecie nie widzą jak błądzą, jak przegapiają mnóstwo istotnych rzeczy. Mówiła, że każde życie jest od Boga i nikt nie rodzi się bez powodu, każdy ma jakieś zadanie na tym świecie, że żyjemy dla ludzi, nie tylko dla siebie, że nie umiemy się zatrzymać i przypomnieć sobie kogo widzieliśmy i z kim rozmawialiśmy. Twierdziła, że ludzie nie potrafią dostrzec piękna, które jest prawie wszędzie, że nie widzimy jak to czego chcemy jest na wyciągnięcie ręki, a człowiek zamiast to wziąć czeka aż ktoś mu to poda. Powiedziała, że wielu ludzi umiera nigdy nie dowiedziawszy się po co i dla kogo żyło.
Powiedziała jeszcze, że powinniśmy godzić się z ludźmi i spędzać z nimi czas, bo bliscy mogą odejść w każdej chwili.

Na następnym przystanku wysiadła. Po tej rozmowie wiedziałem co muszę zrobić. Gdy wróciłem z uczelni pojechałem do chorej mamy, by się z nią pogodzić, bo ostatnio nie dogadywaliśmy się najlepiej. Dwa dni potem umarła. Gdyby nie ta dziewczyna, nie poszedłbym do mamy i nie porozmawiałbym z nią, nie przytuliłbym jej i nie usłyszał jej ciepłych słów.
Ta dziewczyna naprawdę mówiła mądre rzeczy, wiedziała więcej niż niejeden dorosły, też tak jak ona chciałbym wiedzieć co jest ważne i na co trzeba zwracać uwagę w życiu.
Jeszcze wspomniała, że nic nie dzieje się przez przypadek. Tu też się nie myliła, to że ona usiadła obok mnie to nie był przypadek. Szkoda, że takich ludzi jest mało. Dobrze, że zdążyłem porozmawiać jeszcze z mamą. Mówiła jeszcze dużo rzeczy i podczas tej rozmowy uświadomiłem sobie, że ja też źle żyję, prawie wszyscy w tym tramwaju źle żyli, oprócz niej.

Dziękuję, mam nadzieję, że Ci się powiedzie w życiu.
Tored Odpowiedz

Może Bóg posłał ci swojego anioła :)

ronkastonka Odpowiedz

'Prawie wszyscy w tym tramwaju źle żyli, oprócz niej.'
Skąd wiesz jak żyli ci ludzie? Może nie żyli źle, tylko INACZEJ?
Gadasz jak nawrócony.

Odpowiedzi (7)
Zobacz więcej komentarzy (19)

#Meewq

Moja mama nie żyje już ponad 10 lat. Jednak gdy jeszcze na tym świecie była, prowadziła 2 małe sklepy spożywcze, położone blisko siebie w swojej rodzinnej wsi (mieszkaliśmy i nadal mieszkamy w mieście obok). Po Jej śmierci, "szefostwo" w sklepach objął mój tato. Gdy byłam już nastolatką (koło 14/15 roku życia), zaczęłam mu pomagać w jednym ze sklepów, w wakacje gdy pracownice szły na urlop ja je zastępowałam. Jako że wyglądałam od zawsze na starszą, to nie było problemów.

I tak od kilku lat (już mam 19) co wakacje pomagam w sklepie. Szczerze: nie lubię tutaj siedzieć, nie interesują mnie tutejsze plotki, ludzie i ich życie. Czasem przychodzą pijaczki, którzy są najgorsi, ale to może w innej historii. W tym wszystkim jest coś co sprawia, że potrafię uśmiechnąć się szczerze.

Czasem przychodzą klienci, ja ich nie kojarzę, bo tutaj nie mieszkam, którzy patrzą na mnie, pytają, czy jestem córka właściciela. Gdy potwierdzę, słyszę słowa "Tak właśnie myślałem/łam, jesteś taka podoba do mamy". Tak, to ten moment. W każdej takiej chwili od razu pojawia się szczery uśmiech.

W głębi duszy czuje się dumna, mama była piękną i cudowną kobietą, więc to chyba ogromny komplement.
truskawkimymnalogiem Odpowiedz

Fajnie że w tym co robisz znajdujesz jakąś przyjemność, twoja mama na pewno jest z ciebie dumna ;)

Odpowiedzi (11)
Thedarkqueen Odpowiedz

Ja mam identycznie moj tata jest wlascicielem 2 sklepow spozywczych. Cale wakacje, ferie, weedkendy, czasami nawet od razu po szkole ide tam i mu pomagam. Mam 15 lat ale zaczęłam tak na serio od lat 10. Moj tata nie ma czasu dlatego chce go troche odciążyć, ma wiele spraw do załatwienia zawsze a poza tym prowadzi firmę.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (4)

#leYmw

Moja historia zaczęła się w dniu, w którym moja ciotka, siostra mojej mamy, wprowadziła się do nas razem z trójką swoich dzieci - dwiema starszymi ode mnie córkami i synem w moim wieku. Ja i mój kuzyn mieliśmy wtedy po 4 lata. Moja ciocia rozwiodła się ze swoim mężem, miała zostać u nas tylko na trochę, ale jakoś tak wyszło, że mieszkamy razem do dziś - dom duży, nikomu to w zasadzie nie przeszkadza.

Z moim kuzynem (nazwijmy go Tomek) szybko staliśmy się nierozłączni - jako, że mieszkamy poza miastem, w okolicy gdzie praktycznie nie było dzieci w naszym wieku, byliśmy dla siebie najlepszymi towarzyszami zabaw, spędzaliśmy razem całe dnie. Potem poszliśmy do tej samej klasy, mieliśmy te same zainteresowania, na studia dostaliśmy się na tę samą uczelnię w dość odległym mieście - przyjeżdżając tam nie znaliśmy nikogo, co jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyło, aż wreszcie jakoś tak wyszło, że zakochaliśmy się w sobie. Trochę było obaw, bo w sumie jest między nami spore pokrewieństwo, ale jak to mówią 'co w rodzinie to nie zginie' - raz się żyje. Oświadczył mi się tydzień temu, dzisiaj przyjechaliśmy do domu żeby oznajmić rodzince że jesteśmy razem.

Wyobraźcie sobie tę scenę.
Siedzimy przy rodzinnej kolacji. Normalny wieczór, pytania jak tam na studiach, jakieś śmieszki, historyjki, opowiadanka.

Przy deserze postanawiamy zakomunikować dobrą nowinę.
Ojciec zrobił się biały jak Michael Jackson w końcowym okresie swojego życia, ciotka nie zdążyła zrobić się biała, bo po prostu zemdlała.
Tak, mój ojciec przespał się z moją ciotką. Tomek jest moim bratem.
A ja jestem w ciąży.
Chyba jesteśmy w czarnej dupie.
kluska15 Odpowiedz

A mi najbardziej szkoda mamy autorki, bo o ile to wszystko prawda, to jej mama przyjeła siostrę do domu, pomogła jej w potrzebie, a siostra jej robiła świństwo za plecami już wcześniej, bzykając się z jej mężem. Dla mnie takie mieszkanie u kogoś co miało być "na chwilę" a jest już z kilkanaście lat jest nadużyciem. Wiem że trzeba pomagać , ale ta siostra prosiła o pomoc siostrę, wiedząc, że jej wbiła nóż w plecy. Może ta ciotka cały czas z ojcem się bzykali po kryjomu.

Odpowiedzi (4)
Quellynz Odpowiedz

Coś czuje, że nadchodzi część druga "Król Edyp". Tak wiem, że on był ze swoją matką, ale cii...

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (40)

#EKwcp

Pewnego dnia musiałem wstać wcześniej niż zwykle. Spałem około pięciu godzin.

No ale cóż, wstałem, ubrałem się i poszedłem robić śniadanie. Posmarowałem chleb, gdy mój pies rozpoczął swoje prośby o śniadanie, więc daję mu jakąś karmę z puszki i wracam do robienia swojego śniadania. Po zjedzeniu śniadania wstał synek, który miał iść do szkoły. Żona zawsze wstawała do niego, ale nie chciałem jej budzić. Z racji małej ilości czasu kazałem mu zrobić sobie płatki na mleku, a ja zrobiłem mu kanapkę. Przed pracą odwiozłem syna do szkoły.

Po 10 godzinach wyczerpującej pracy wróciłem do domu, gdy żona wychodzi do mnie z krzykiem, co ja dałem naszemu synowi do szkoły. Okazało się, że dałem naszemu synowi kanapkę z psią karmą w puszce.

Od dzisiaj będę chodził wcześniej spać.
Shido Odpowiedz

A tam, jak dobrej firmy psie jedenie to nawet dostał lepsze i zdrowsze niż ludzie zwykle jedzą :)

Odpowiedzi (5)
Kikizafryki Odpowiedz

5 godzin nieprzerwanego snu (zakładam, że taki był) to dla niektórych marzenie... np. dla mnie 😍 nie narzekaj! 😉

Odpowiedzi (10)
Zobacz więcej komentarzy (12)

#Lz5aJ

Zaniepokojona sąsiadka z bloku wezwała policję do mojego mieszkania, ponieważ "było słychać krzyki, płacz małego dziecka i tłuczenie talerzy".

Dostałem nauczkę, by w przyszłości ściszyć telewizor podczas oglądania "Ukrytej prawdy".
ArcyCiekawaNazwa Odpowiedz

Dobrze że sąsiadka się zainteresowała i wezwała pomoc.Może następnym razem zrobi tak samo ale tym razem sytuacja bedzie prawdziwa.

Odpowiedzi (2)
euzebia78 Odpowiedz

Najlepiej w ogóle nie oglądaj tego badziewia :D.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie