#4NZEX

Z okazji dnia matki chciałem zrobić kawał mojej mamie i powiedzieć jej, że zostanie babcią.

Gdy siedziała razem z moim ojcem przed TV, przystąpiłem do realizacji swojego planu. Wszedłem dumnie do pokoju i krzyknąłem:

- Mamo! Z okazji dnia matki chcę ci dać wyjątkowy prezent i zakomunikować, że będę ojcem!
Tato popatrzył na mnie z lekkim przerażeniem w oczach, ale za to mama tylko zerknęła w moją stronę i odparła:
- A co, twoja ręka jest w ciąży?

I spokojnie wróciła do oglądania swojego serialu.
LaczkiZDupy Odpowiedz

Lepsza rączka niż rzeżączka

Kuudere Odpowiedz

Jakiś czas temu postanowiłam powiadomić ojca, że idęna randkę. Popatrzył na mnie z politowaniem i zapytał: "Z kim? Z poduszką?".
Zgadł skubany.

Zobacz więcej komentarzy (3)

#0C7In

Niedaleko mojego domu otworzyli strzelnicę. Niby nic wielkiego, szkoda tylko, że jest otwarta 24 na dobę przez 7 dni w tygodniu, a nocne strzelanie stało się strasznie popularne wśród okolicznych korposzczurków.
PaniKisielowa Odpowiedz

Nie można gdzieś tego zgłosić, że zakłócają ciszę w nocy?

Odpowiedzi (3)
Nilaay78 Odpowiedz

Dużo bym dała, żeby mieć taką koło siebie.

Zobacz więcej komentarzy (7)

#7OUZ0

Przeglądam tę stronę prawie od samego początku jej istnienia, założyłem dziś konto siedząc w pracy, i chciałbym dodać tutaj swoje wyznanie.

Mam 19 lat, i jestem skinheadem. Bardzo często spotykam się z opinią ludzi na mój temat pod tytułem: "nazista!", "taki to by tylko kradł i chlał!" oraz wiele gorszych obelg skierowanych okrzykiem w moją (oraz moich znajomych) stronę. Naprawdę jedyny obraz jaki ludzie widzą patrząc na skina to nazista, nacjonalista i tępy łysol pragnący lać wszystko co ma na swojej drodze?

Chciałbym jakoś zmienić opinię ludzi na temat subkultury której jestem częścią. Jestem takim samym człowiekiem jak każdy, a bardzo często jestem postrzegany jako ktoś winny za zło na świecie, czy też chociażby za to że deszcz pada.
Nigdy w życiu nic nie ukradłem, nigdy w życiu nie pobiłem nikogo. Kocham ten styl, jego historię i muzykę. Prawdziwy skin to nie nazista, nie rasista, nie prawicowiec, ani członek żadnej antify czy też innych SKRAJNYCH organizacji. Moim zdaniem nie należy wchodzić w żadne skrajności, mieć swój światopogląd i łeb na karku myślący trzeźwo.

Skini, których spotkałem są naprawdę przyjacielscy i ani razu nie spotkałem skina nazisty. Historia każe pamiętać tylko te złe rzeczy, tak mi się wydaje.
Jedyne co mogę dodać to, że czasem się zdarzy jakiś człowiek który przywita się, pochwali styl, czy też jak to się mówi "zbije piąteczkę", ale to wciąż mały odsetek ludzi. Jestem niski, nie należy się mnie bać, często sam obawiam się innych ludzi (to na inne wyznanie) bardziej niż na to wygląda.
Love music, hate politics!
Oi!
marlenkazokienka Odpowiedz

Nawet w podręcznikach od WOS-u skinheadzi sa raczej negatywnie ukazywani i tego jesteśmy uczeni w szkole. Poza tym wizerunek lysego, napakowanego gościa w każdym filmie o gangsterach raczej nie pomaga w ocieplaniu wizerunku. Ja się na przykład nie spotykam za bardzo z subkulturami, więc nie zweryfikowalam jeszcze poglądów, ale nie oszukujmy się- ludzie podchodzą stereotypowo.

Odpowiedzi (5)
CarlTWD Odpowiedz

O skinheadach:
"Charakteryzowała ich też tendencja do tworzenia zwartych i zamkniętych gangów, obracających się na wybranym terenie, oraz nieco wyższy poziom agresywności nawet niż u hard modsów (najagresywniejszego odłamu subkultury)."

Zobacz więcej komentarzy (35)

#7mPno

Gdy mam zły humor wchodzę w filmiki na YouTube, które wywołują kwestie sporne i kłócę się w komentarzach o moje zdanie. Najczęściej wybieram kanał, w którym chłopak robi sobie makijaż.
Oto mój sposób na odreagowanie.
jakisLogin0001 Odpowiedz

Było tu już wyznanie na temat makijażu u chłopaka i bardzo gorąca dyskusja w komentarzach. Inne "gorące" tematy to wiara/religia/kościół, aborcja i macierzyństwo oraz dzieci i psy. Polecam ;)

Odpowiedzi (4)
Aries Odpowiedz

Jakub Król? Ciekaw jestem ilu ludzi domyśliło się, że on to wszystko robi dla kasy :)

Odpowiedzi (15)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#T2372

Bądź dorosły, idź do pracy - mówili. Nie będzie dziecinady jak w szkole - obiecywali.

Kierownik dupek (nie lubił mnie, bo dużo podróżowałem, a on siedział uwiązany na sznurku). Zwolnił mnie z pracy za pomocą firmowego chatu na kanale widocznym dla wszystkich pracowników i klientów. No zagrywka na poziomie, nie powiem. Szkoda, że na poziomie podstawówki.
Xatriss Odpowiedz

Kretyn. Nie przejmuj się, może i lepiej, że nie musisz już pracować pod okiem takiego buca

JestemSzczera Odpowiedz

Nie wiem, czy mam współczuć Tobie kierownika, czy jemu godności.

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#Kt4hI

Dzieciak mojej znajomej wymamrotał do niej przed snem: "nie zapomnij zasubskrybować". 

Te współczesne dzieciaki wychowane na filmikach z YT myślą, że to oznacza "dobranoc".
kapelusz Odpowiedz

Ale skąd pomysł że dla dzieciaka ta fraza oznacza "dobranoc"..?

Odpowiedzi (4)
Pusia Odpowiedz

"No i co w tym anonimowego?" - chciałoby się powiedzieć. To jest jakaś moda na to, żeby marudzić na obecne pokolenia? Jeżeli dziecko wplata takie słówka do codziennych wyrażeń, to raczej winy powinno się szukać u rodziców, że nie potrafią trzymać dyscypliny i pozwalają dziecku spędzać całe dnie na oglądaniu takich rzeczy. A zresztą wyrażenie "przed snem" wiele wyjaśnia. Jeśli ktoś coś wiele razy słyszy lub powtarza, to jest duża możliwość, że przy pojsciu do spania, gdy umysł jest zmęczony, powie najczęściej używane słowo, zamiast tego, które powinno.

Zobacz więcej komentarzy (7)

#LN6th

Czytałam tu ostatnio wyznanie o mizofonii, wyznanie dotyczyło dźwięków wydawanych przy pocałunkach. Chciałabym dodać coś od siebie.

Na początku delikatnie. Pewnie niejedna osoba również to ma.
A mianowicie, nienawidzę jeść w towarzystwie osób, które mlaszczą, jedzą z otwartą buzią. Doprowadza mnie to do szaleństwa. Nie potrafię powiedzieć komuś, żeby "jadł ciszej", ale tez nie zrezygnuję z rodzinnych posiłków.

Lepsza część.
Znacie ten odgłos wydawany czasami przez wiadome narządy, podczas wiadomo czego?
Tak mnie to irytuje, że w momencie największego uniesienia, gdy usłyszę ten dźwięk, nie jestem w stanie ponownie się skupić na przyjemności, którą 30 sekund wcześniej czerpałam. Najczęściej wtedy imituję, udaję finał.

Wystarczająco anonimowe?
ToTylkoJa90 Odpowiedz

Słowo seks to nie złowieszcza klątwa, możesz go używać bez obaw. 😉

Odpowiedzi (6)
Whereru Odpowiedz

"Znacie ten odgłos wydawany czasami przez wiadome narządy, podczas wiadomo czego?" Musialem przy tym zdaniu sie zatrzymac i pomyslec o co chodzi :p

Odpowiedzi (10)
Zobacz więcej komentarzy (21)

#dZdaV

Dawno temu, za czasów podstawówki, miałam dwie koleżanki. Kiedy do siebie przychodziłyśmy, np. w celu wspólnej zabawy, często siedziałyśmy razem w swoich szafach - nazywając to trumnami. W szkole też umawiałyśmy się na "siedzenie w trumnie"
Nie bawiłyśmy się w żadne pogrzeby, najczęściej śpiewałyśmy tam Lady Gagę.
Nie wiem, co miałyśmy w głowach ani skąd nam się to wzięło xD
CzlowiekWarga Odpowiedz

Ja, będąc przedstawicielką wczesnej podstawówki, organizowałam wraz z kuzynkami konkurs na najładniejszy grób zrobiony w piaskownicy. Brałyśmy kamienie na pomniki i kwiaty dla ozdoby, a potem rysowałyśmy palcami krzyże na piasku. Tak w temacie dziwactw z dzieciństwa.

roisim Odpowiedz

Nie wiem dlaczego tak bardzo mnie to śmieszy 😂

Zobacz więcej komentarzy (11)

#ihqxX

Mam ogromny strach przed wszelkimi pająkami, od tych najmniejszych, których prawie nie widać do tych, co są ogromne jak talerz obiadowy. Od tych najmniejszych zachowuję odpowiedni odstęp, przynajmniej 2 metry. Tych większych nawet nie będę komentował.

Ale w szkole potrafię wziąć pająka na rękę i z nim chodzić. Nieważne czy to zwykły pająk czy jakiś specjalny egzotyczny okaz.
Pamiętam, że gdy do naszej szkoły przyjechał gość od terrarystyki z jakimś ogromnym, włochatym pająkiem, zgłosiłem się pierwszy na ochotnika by wziąć go na rękę. Tak, nagle cały mój strach minął.
I podołałem zadaniu.
A w mieszkaniu, gdy tylko zobaczę pająka, który jest większy niż moneta 5 zł, chce mi się płakać i uciekać jak najdalej.

Pierdolona arachnofobia, albo nie. Nie wiem już czy jednak się ich boję czy nie :')
Ruda93Pat Odpowiedz

W pracy znalazłam małego pająka który zabunkrował się w łazience, taki mały i niegroźny. Nazwałam go/ją Krysia (nie wiem czemu).
Widziałam że odkąd się pojawiła, nie było żadnych insektów (meszek, komarów, much - nic).
Krysia mieszkała sobie przy boilerze, aby było jej ciepło.
Któregoś dnia weszłam do WC i patrzę, a tu nie ma Krysi.. Więc biegnę do współpracownic i pytam (prawie krzycząc) GDZIE JEST KRYCHA?.. One na mnie jak na deb.ila i pytają o kogo chodzi.. Jak się okazało, że to pająk to wszystkie biegały w popłochu bojąc się, że ten pająk zaraz je zabije..
Później przyszła sprzątaczka i powiedziała że spuściła Krysię w kiblu. :(

Odpowiedzi (12)
aaa27 Odpowiedz

Ja boję się pająka każdego, a zwłaszcza tycb z chudymi nogami :D Boję się nawet wciągać je do odkurzacza, myślę że na mnie bestia skoczy. Jak w pracy zdarzy się pająk to w panice lece do szefa o pomoc :D Także sądzę, że to nie jest arachnofobia u Ciebie ;)

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (16)

#bxdzF

Gdy byłam mała, całowałam się często z misiem. Pewnego pięknego dnia, na "sztucznym oddychaniu" z maskotką, przyłapała mnie mama. Zaczęłam jej tłumaczyć, że przecież muszę być przygotowana na niespodziewany pocałunek z D. - moją przedszkolną miłością.
joannaanna Odpowiedz

No co, miś też mógł w każdej chwili potrzebować pomocy. Trzeba być gotowym na wszystko :D

Zezol Odpowiedz

ja calowalem panie w telewizorze xD

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie