#UQl1W

Będąc małym wypierdkiem marzyłam o kotku. Rodzinka się nie zgadzała, bo trzeba karmić itp. Dopiero po 2 latach błagania pojechaliśmy na jakąś tam wystawę kotów, gdzie można było niektóre kupić. Widzimy pięknego, białego kota, o tak, to taki, o jakim marzyłam... Jednak stojąc przed jego klatką mój młodszy, wówczas czteroletni, braciszek stwierdził, że wolałby rurkę z kremem, nie wiem co się stało, ale powiedziałam, że też bym zjadła.

Decyzja podjęta - zamiast po kotka, pojechaliśmy wpierdzielać rurki z kremem.

Braciszku, prawdopodobnie to czytasz, i musisz wiedzieć, że to twoja wina.
PS 8 lat później dostaliśmy pieska :)
Poroniec Odpowiedz

Mało to anonimowe, ale śmiechłam. Genialne.

YenWitch Odpowiedz

W sumie dobrze, bo skoro rodzina nie chce zwierzęcia, bo trzeba je, OLABOGA, karmić, to kot nie miałby fajnego życia, a jakby miał problemy, to pewnie skończyłby na ulicy.
Mam nadzieję, że te 8 lat wystarczyło na nabranie odpowiedzialności i piesek żył w dobrych warunkach.

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#3XIAM

Ostatnio znalazłem swój notesik z szkoły podstawowej, i tu muszę wspomnieć, że w mojej szkole w owych notesikach zapisywane zostawały uwagi.
Nie zastanowiłem się ani chwili i zdecydowałem, że poczytam sobie te uwagi, coby się pośmiać.

Nie zgadniecie, co tam było napisane.
"Uczeń notorycznie przeszkadza na lekcjach, rozmawiając ze ścianą".

Mam się śmiać czy płakać?
Narke3 Odpowiedz

W mojej klasie gość dostał: "Uczeń wyszedł w trakcie lekcji, a zapytany po co idzie odpowiedział, że walczyć ze smokiem" :D

Odpowiedzi (3)
LaczkiZDupy Odpowiedz

Czasem trzeba porozmawiać z kimś równym

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (26)

#eYUZb

Parę lat temu, gdy uczęszczałam do ogólniaka, zapisałam się z paczką znajomych na wolontariat. Pomagaliśmy niepełnosprawnym osobom na różnego rodzaju warsztatach.

Nie macie pojęcia, jak bardzo cierpiałam, gdy musiałam dać kosza jednemu z niepełnosprawnych podopiecznych, Michałowi.  Zabolała mnie jego reakcja, smutek w oczach i rozpacz. Jednak parę dni później chyba się pozbierał i gdy kończyliśmy wolontariat, wziął mnie na bok i dał mi jedną radę.

- Bo widzisz, ja wiem, że podoba ci się twój kolega, który szczerze mówiąc, traktuje cię tylko jak koleżankę. Przestań być taka niezależna, przecież potrafisz być delikatna. Zacznij jakoś pokazywać, że masz w sobie kobiecość. Rozpuść ten cholerny kucyk na głowie, schowaj te babcine sweterki, ale nie narzucaj mu się. Przede wszystkim dużo się uśmiechaj i nie spuszczaj wzroku. Tym uśmiechem ujęłaś moje serce. Wszystkiego dobrego!

No to go posłuchałam. W przyszłym roku, w sierpniu, wychodzę za mąż, właśnie za tego kolegę :-). Dziękuję Ci, Michale!
Ellisie Odpowiedz

To jest prawdziwa miłość - chcieć jej szczęścia, mimo tego, że dostał od niej kosza. Wielki szacun za postawę!!!

Odpowiedzi (6)
mamyczas Odpowiedz

Kurczę podziwiam Michała, trzeba mieć ogromny hart ducha, by móc zrobić coś takiego dla osoby, którą się kocha. Mam nadzieję, że mimo wszystko Michał w końcu jest szczęśliwy i nie jest to historia o dwojgu szczęśliwych ludziach i jednym nieszczęśliwym, po raz kolejny skrzywdzonym przez los.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (12)

#ylmUh

Jak byłam malutkim berbeciem, oglądałam w telewizji wywiad dzieci z Janem Pawłem II. Tak bardzo mi się to spodobało, że założyłam na mojego dziadka obrus i zaczęłam mu zadawać pytania typu: "Kiedy ksiądz pomyślał o zostaniu papieżem?" itp. Wszystko to nagrywałam. Jednak zawsze mnie zastanawiało, że po kilku pytaniach "papież" zasypiał. Może pytania były nudne? Albo było za cicho?

Otóż mój dziadek udawał, że śpi, tylko po to, żebym go zostawiła w spokoju.
taprawdziwa Odpowiedz

Wypróbuję ten sposób, dzięki stara

Odpowiedzi (2)
JeslemKrolem Odpowiedz

Słodkie:)

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (2)

#k4XH6

Wydałem ciężko zaoszczędzone 1000 zł na nowy telefon. Kolejnego dnia musiałem wydać 800 zł. Dlaczego? Już tłumaczę: podczas przeglądania internetu telefon spadł mi na ryj, krusząc mi zęba (300 zł) i pękła w nim szybka (500 zł - nowe modele tak mają).

Krótko rzecz ujmując, do następnej wypłaty na kolację, obiad i śniadanie będę miał tynk ze ścian i lakier z paneli.
Yougito123 Odpowiedz

Ząb rozumiem. Szybka chyba mogła poczekać miesiąc/dwa aż uzbierasz.

Odpowiedzi (3)
Abq3002 Odpowiedz

polecam szkło hartowane i obrót o 180 stopni nastepnym razem

Odpowiedzi (9)
Zobacz więcej komentarzy (15)

#ktRG2

Zawsze gdy mija mnie samochód, głos z tyłu głowy mówi mi, bym pod niego weszła. Mam normalną rodzinę, stabilną sytuację finansową, sporo znajomych i kilku przyjaciół. To pragnienie (?) jest niczym nie uzasadnione. Boję się, że kiedyś mu ulegnę, po dwóch latach jestem zmęczona tą walką.
kukla Odpowiedz

'L'appel du vide' - call of the void. Jest wiele ciekawych badań na ten temat. Np. ludzie z depresją miewają dużo częściej takie "pragnienie"

Odpowiedzi (2)
Pusia Odpowiedz

Ja tak mam dodatkowo z mostami, torami, balkonem. Myśli takie mam już z 5 albo 6 lat, mniej więcej od wtedy kojarzą mi się pierwsze takie wspomnienia. Nie zrobiłam tego. Da się żyć, jakoś nawet czasami udaje mi się to kontrolować.

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (29)

#U2jlr

Oskar jest moim opiekunem snu. Gdy zgaszę światło, Oskar pojawia się przy końcu mojego łóżka. Ma postawę szczupłego nastolatka i ma ze 172 cm wzrostu. Zawsze widzę tylko zarys jego osoby, bo wkoło jest zbyt ciemno. Oskar stoi koło mnie tylko chwilę, ale w ciągu niej analizuje mnie i moje otoczenie. Potem po prostu znika, a ja zasypiam.


Oskar to postać stworzona przeze mnie latem. Przed kilkanaście nocy z rzędu cały czas miałam koszmary, gdzie musiałam uciekać, więc budziłam się zmęczona. Nawet czasami potrafiłam rano płakać z wyczerpania. Niestety nie należę do osób, które zasną w ciągu dnia, więc nie mogłam tego odespać.

Moja wyobraźnia zaczęła działać i nie wiem jak, ale wyimaginowałam sobie opiekuna/strażnika/ducha snu. Od tamtej pory nie mam koszmarów.


Ciekawostka - dałam mu na imię Oskar dopiero 3 dni temu. Wcześniej był to po prostu Strażnik snu.
SzklanaLza Odpowiedz

A co jeśli Oskar istnieje naprawdę, albo istniał, a teraz jest duchem, który Cię odwiedza?

Odpowiedzi (3)
szinigami Odpowiedz

Cztery anioły w rogach mego łóżka
Piąty nad głową, szósty u stóp
Pod moją głową miękka poduszka
Anioły pilnują mojego snu.

Tak mnie naszło ☺️

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (11)

#PxYnq

Wczoraj obchodziłam trzecią rocznicę związku ze swoim chłopakiem. Dziś ze mną zerwał, bo zamiast kupić mu prezent, zorganizowałam dla nas romantyczny wieczór przy świecach i winie.
Na koniec nazwał mnie materialistką.
DrHippieflip Odpowiedz

Znając życie, to większość ludzi czytających to myśli sobie "Ach, jaki dupek z niego", ale tak szczerze, to nie wiemy, jak sytuacja wygląda z drugiej strony. Nie wiem, jak to wyglądało i nie oceniam.

Odpowiedzi (5)
layne00 Odpowiedz

wątpie, żeby to był prawdziwy powod zerwania...pewnie szukał pretekstu :((

Zobacz więcej komentarzy (19)

#Ilig9

Czasami, na pierwszej lekcji z nowym nauczycielem, zdarza się, że ten, w ramach lekcji organizacyjnej, pyta się każdego ucznia o to, czym się interesuje oraz prosi, by uczeń się przedstawił.
Pewnego razu, w trakcie takiej właśnie lekcji, czekając na moją kolej, trochę się zamyśliłem. W trakcie rozmyślań nad znaczeniem nazwy zespołu, którego swego czasu słuchałem, nauczycielka zapytała mnie, jak się nazywam... Odpowiedziałem:
- Dimmu Borgir.
Marvoloo Odpowiedz

Zamyślenie częścią życia:D Za czasów licealnych na lekcji fizyki omawialiśmy temat ciężaru i masy. Zostałem zapytany, ile ważę. Odpowiedziałem że... tyle samo:D

Zygfryda Odpowiedz

Śmiechłam :D

Zobacz więcej komentarzy (8)

#1uSWG

Jak byłem mały, to zawsze szalałem, jednak co jakiś czas przychodził taki moment w moim dziecięcym życiu, że siedziałem skromnie w kącie, patrząc w podłogę.

Może to się wydać wam dziwne, ale spokojny byłem dlatego, iż zajadałem się mrówkami przechodzącymi przez pokój.
gustav199020 Odpowiedz

I co smakowały?

Odpowiedzi (1)
majer Odpowiedz

Teraz jesteś Człowiekiem Mrówką i ratujesz świat przed złymi lalkarzami?

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (8)
Książka Anonimowe Dodaj anonimowe wyznanie