#npp0m

Iks lat temu (będzie z dziesięć?) mojego ówczesnego, ukochanego chłopaka (przyjaźnimy się do dziś) ciężko pobiły naćpane gnoje, kiedy wracał z nocnej zmiany w pracy. Przez nich do końca życia będzie miał problemy z oczami.

Pomimo złapania ich i zawleczenia przed sąd, zostali.... uniewinnieni! Plecy rodziców - o czym dowiedzieliśmy się później - wcześniejsza niekaralność i młody wiek, of kors...
Stwierdziłam, że tak tego nie zostawię. Popytałam gdzie trzeba, zbierałam pieniądze przez czas jakiś...

Ja wiem, jest to okropne, nikogo nie będę do tego namawiać, ale poprosiłam o "pomoc" pewnych panów. Wytłumaczyli im bardzo dosadnie, nie przesadzając, że odpowiedzialność za popełnione czyny należy ponieść, a nie zasłaniać się znajomościami tatusia...

Nikt o tym nie wie, nawet mój były partner.
Książka Anonimowe
Anonimka098 Odpowiedz

Ogólnie nie popieram samosądów, ale w przypadku, gdy wymiar "sprawiedliwości" zawodzi a człowiekowi stała się krzywda, prawdopodobnie zrobiłabym podobnie.

Kizimizi27 Odpowiedz

Halo ! Policja?! Proszę przyjechać na anonimowe.
.
.
.
W sumie dobrze im tak :) kiedyś mama mojej byłej chciała zabetonować gnojkow za gnębianie. Wynajęcie ukraińcow zmieści się w 10 kaflach

punchdrunk Odpowiedz

Za młody wiek i wcześniejszą niekaralność jest nadzwyczajne złagodzenie kary, a nie uniewinnienie. Ewentualnie warunkowe umorzenie, gdy wina i okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości. (Zakładam, że byli w wieku 17-21 lat.) Nie wyłącza to uzyskanie zadośćuczynienia, odszkodowania lub nawiązki, czy to jeszvze w procesie karnym, czy to osobno dochodzac w procesie cywilnym. Wiec.. jesteś pewna, że wykorzytaliscie wszystkie środki prawne? Bo jasne, można komuś w odwecie mordę obić, ale nie lepiej powalczyć o zadośćuczynienie? Zwłaszcza, że za czyn o charakterze chuligańskim jest obligatoryjne zasądzenie zadośćuczynienia. Zerknij na art. 57a i 67 KK. A jeśli nadal autorka upiera się, że uniewinnienie za zbyt młody wiek i niekaralność sprawcy, to wyznanie jest bujdą, bo nie ma takiej konstrukcji prawnej.

wergil

Wiesz, wszystko zależy od interpretacji. Nie wiadomo kiedy to było i co sędzia powiedział. Autorka mówi, to co wie/pamięta/chce nam powiedzieć. Ja bym to określił, że nie dostali kary na jaką zasłużyli.

afro

Dokładnie mnie strasznie denerwują te wszystkie wyznania, gdzie tak się jedzie po sądach i tyle się opowiada o tych plecach i znajomościach choć to wcale tak nie działa ale wszyscy to powtarzają i wychodzą z założenia że każdy sędzia to lapowkarz, kasta i szuja

LadyGoth Odpowiedz

Do tej pory nie wpadło by mi do głowy takie rozwiązanie, ale popieram i brawo

Vstorm Odpowiedz

I bardzo dobrze zrobiłaś. Dosięgła ich znacznie lepsza sprawiedliwość. Oko za oko...

ArcyCiekawaNazwa Odpowiedz

I bardzo dobrze 👏 Brawa dla ciebie

Kreatywnainaczej Odpowiedz

Jest to złe, ale z naszym wymiarem sprawiedliwości - konieczne. W innym przypadku, większość ludzi, których w sumie można nazwać tylko nic nieznaczącym ścierwem, nigdy nie nauczyłoby się odpowiednich manier.
Mam w planach to samo... Tylko cały czas biję się z myślami.

ooolllaaa8883 Odpowiedz

I bardzo dobrze zrobiłaś

DarkPsychopath Odpowiedz

No i dobrze, takie rozwiązywanie problemów jest lepsze niż jak mieszają sie do niego sądy, których to nie dotyczy.Brawo dla autorki.

Dodaj anonimowe wyznanie