#mD9pI

Jestem aktorem.
Podczas spektaklu w jednym z mniejszych miast, zgodnie z moją rolą wykrzyknąłem:
- No!

Wtem jeden z chłopców na widowni krzyknął:
- Na no, to się krowy gno!
majer Odpowiedz

Poznałeś Mietka Cięta Riposta, czołowego śmieszka z Pcimia Dolnego :)

Odpowiedzi (2)
DonnaNoble Odpowiedz

Grano w teatrze "Ryszarda III". W trakcie spektaklu aktor zwracając się w stronę widowni krzyczy z patosem:
- Konia! Królestwo za konia!
Z loży na balkonie pada głośne:
- A osioł może być?
Na to aktor, nie zbity z tropu:
- Owszem, niech pan tu zejdzie!

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (2)

#tjCaA

Gdy byłam mała uznałam, że Gargamel powinien w końcu złapać chociaż jednego smerfa. Było mi go żal, że cały czas mu się nie udaje.
Postanowiłam mu pomóc.
Kiedyś w kinder niespodziankach można było dostać figurki różnych smerfów - ja trafiłam na Ciamajdę i Kucharza.
Mała ja zabrałam te figurki i wrzuciłam do gotującej się na palniku wody w małym garnku, dodałam soli, pieprzu i czekałam, aż się ugotują.
Mama znalazła małą mnie w kuchni płaczącą, bo kiedy zeszła z nich niebieska farba, przeraziłam się.
Tak w wieku sześciu lat zostałam zabójcą.
RainbowPawsFogz Odpowiedz

Mi zawsze było szkoda Toma z Tom i Jerry lub Squidwarda ze Spongeboba :c

Odpowiedzi (9)
Anonimowagrazyna Odpowiedz

A w jaki sposób chciałaś je później przekazać dla Gargamela?

Odpowiedzi (8)
Zobacz więcej komentarzy (2)

#ixCe5

Jakiś czas temu dodałam tu wyznanie, że zapytana o rocznik, podczas kontroli biletów w miejskim autobusie, odpowiedziałam 2017.

Dzisiaj wracając ze szkoły podałam kanarowi zamiast biletu własny telefon...

Ps. Jak na złość był to ten sam mężczyzna, co przy pierwszym wyznaniu.
ciaglezapominamhasla Odpowiedz

Dlaczego wszystkie komentarze pod tym wyznaniem są takie idiotyczne i chamskie

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#J0s2e

Niedawno wprowadziłam się do bloku, w którym są cienkie ściany, a co za tym idzie wszystko słychać.
Pewnego razu, korzystając z luźniejszego dnia postanowiłam ogarnąć się i trochę poćwiczyć.

Wszystko fajnie, włączyłam playlistę i wzięłam się do roboty. Po jakieś dwudziestu minutach odezwał się dzwonek, więc zastopowałam i poszłam otworzyć.
Kogo zobaczyłam za drzwiami? Nieznaną mi kobietę, która powiedziała że akurat przechodziła obok i spodobała jej się moja muzyka, więc prosi o zapodanie playlisty. :D
SpanieMoimNalogiem Odpowiedz

Po wzmiance o ćwiczeniach myślałem, że będziesz tak sapać i stękać po nich, aż kobieta przyjdzie powiedzieć Ci, żebyś nie zaspokajała się.

zmiennaniezmienna Odpowiedz

wklej linka w komentarzu! :D

Zobacz więcej komentarzy (3)

#snGGE

Witam, jestem dziewczyną, mam 24 lata i od dzisiaj jestem bezrobotna. Dlaczego?

Byłam na 3 miesięcznej próbnej umowie, przyuczano mnie... Byłam chwalona, że dobrze wykonują tą prace, że nie ma błędów, że jest wszystko robione szybko, sprawnie i w ogóle ach och, więc dlaczego mnie nie zatrudnili? Ponieważ jedna z kobiet (może bardziej menda) która ze mną pracowała poszła do kierownika i powiedziała, że ja tu przyszłam nie dlatego, że chcę pracować, tylko chce zajść w ciąże i naciągnąć ich zakład pracy. Więc podziękowali mi, mówiąc, ze nie nadaje się do tej pracy. :)

Tak, ciąża to świetny pomysł przy problemach z kręgosłupem (których się nabawiłam przy poprzedniej pracy), ogromnym kredytem na mieszkanie i bez pracy.
KartonowaPacynka Odpowiedz

Przecież to bezpodstawne oskarżenie. Nie masz żadnej możliwości naprostowania tej sprawy?

Odpowiedzi (3)
Dajka11 Odpowiedz

Komuś się wyznanie 2 razy dodało?
Pierwsze, kilka stron Niezweryfikowanych wcześniej, miało chyba -6 głosów i kilka komentarzy, to ma +1 głos i 1 komentarz.

Zobacz więcej komentarzy (6)

#1CauE

Jestem samodzielną mamą dwójki przedszkolaków. Ich tata popełnił samobójstwo. Ogromnie to przeżyłam.

Teraz bardzo staram się być jak najlepszym rodzicem. Ciągle czytam o tym jak wzmacniać poczucie własnej wartości u dzieci, jak nauczyć je radzić sobie z emocjami, ja dać im siłę i wiarę w siebie, pomagam realizować ich zainteresowania... Po prostu robię wszystko, żeby wiedzieli, że są wspaniałymi ludźmi, że są kochani i że ich szczęście nie zależy od zdania innych.

Ostatnio coraz częściej myślę, że gdyby ich tata żył nie byłabym takim dobrym rodzicem, nie starałabym się aż tak bardzo... Smutne, ale swoim samobójstwem sprawił, że ja jestem lepszym człowiekiem.
Co nie zmienia faktu, że codziennie za nim tęsknię.
BlachazRdza Odpowiedz

Bardzo dobra i zaradna z Ciebie matka. Staraj się dalej dla swoich dzieci i nie roztrząsaj niepotrzebnie tej kwestii, czy byłabyś wtedy gorszym rodzicem - nie wiadomo jakby było. Ważne to, co jest teraz. Wiele sił Ci życzę oraz powodzenia z dziećmi.

wmw Odpowiedz

Moze nic nie dzieje się bez przyczyny?

Odpowiedzi (7)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#MVCcQ

Będzie krótko i na temat.
Uwielbiam wąchać innych ludzi. Szczególnie kiedy idę chodnikiem. Wtedy czekam aż kogoś zapach do mnie doleci i zaciągam się głęboko. Uwielbiam zapachy różnych perfum, a już w ogóle płynów do płukania. Dzięki temu rozpoznaję innych nawet ich nie widząc.
Risha Odpowiedz

Meneli też lubisz wąchać?

Odpowiedzi (3)
kupieciczekolade Odpowiedz

a ja nienawidzę wyperfumowanych ludzi. Najczęściej moherek.

Odpowiedzi (7)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#fy5nn

Ostatnio na lekcji religii, prowadząca zajęcia siostra zakonna, zrobiła nam "pranie mózgów" o aborcji, antykoncepcji, seksie przedmałżeńskim, samogwałcie i homoseksualizmie, a to wszystko na jednej lekcji w 3 klasie gimnazjum! Wniosek z tego taki, że cała klasa będzie się smażyć w piekle. :P To raczej nie jest dobre rozmawianie o tym z 15 latkami, tym bardziej, jeśli wmawiała nam, że homoseksualizm jest chorobą, trzeba to leczyć, że to można wybierać?! W życiu nie słyszałem większych kłamstw. Na każdy sprzeciw odpowiadała, że uczy nas tylko nauki kościoła.

Akurat przypadło, że następnego dnia mieliśmy zajęcia z psychologiem, a jednocześnie seksuologiem, który miał jakieś pojęcie o tym co robi. Po lekcji podszedłem do prowadzącej i opowiedziałem, czego na religii nas w tej szkole uczą, na co ta odpowiedziała, że to jest skandal, że jak ktoś nie ma pojęcia o tym to nie powinien uczyć, poszła na skargę do dyrektora. Siostra będzie miała chyba problemy...

A tak się złożyło, że ja jestem gejem... :)
ReinmarDeBielau Odpowiedz

Nie przekazuje nauki Kościoła, bo KK nie potępia homoseksualizmu jako takiego, ale czyny homoseksualne. I zdaje sie, ze nie ma w Katechizmie słowa o tym jakoby była to choroba. jeśli się mylę to mnie poprawcie :)

Odpowiedzi (7)
deana Odpowiedz

To jak to choroba i można wybrać? Ona jest nielogiczna nawet próbując przekazać własne racje. Według mnie choroby się nie wybiera ;)

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (19)

#fxv5l

Nie wiem czy to złe, dobre, śmieszne, żałosne czy niebezpieczne z jakichkolwiek powodów.

Po śmierci bardzo bliskiej mi osoby postanowiłam nauczyć się świadomego śnienia, aby móc się z nią spotkać i jeszcze raz porozmawiać.
veeey Odpowiedz

To nie jest złe, dobre, śmieszne, żałosne czy niebezpieczne. To wygląda na pomysł wynikający z tęsknoty i smutku, by choć w fantazji spełniło się marzenie dotyczące ponownego spotkania. Jeśli czujesz się przytłoczona, spróbuj porozmawiać z kimś o swoich emocjach, wspomnieniach dotyczących tej osoby, czemu za nią tęsknisz, czemu Ci jej brakuje. Najpewniej dostaniesz wsparcie, a ja z kolei jestem przekonana o tym, że poczujesz się lepiej po rozmowie; tak to właśnie działa.

Egg Odpowiedz

1. To tak nie działa. W świadomym śnie możesz sobie wybrać, co chcesz "przeżyć", ale to wciąż sen, a nie prawda. Zobaczysz wytwory własnego umysłu, nie spotkasz prawdziwej osoby. Świadome sny nie są wrotami do innego świata ani niczym takim.
2. Nie warto mieszać sobie w fazach snu, rozregulujesz sobie rytm dobowy, dorobisz się bezsenności lub innych problemów. A prawidłowy sen to ważna sprawa.

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#zoqIU

Autentyczna sytuacja z 06.11.2017. A4 WRO-KAT 300 km.
Kolega jechał dzisiaj autostradą A4 z Wrocławia... Zatrzymał się na parkingu... Podchodzi do niego czysty, w czystym ubraniu mężczyzna z wiaderkiem i mówi, że jest bezdomny i pyta czy może mu umyć szyby. Kolega zgodził się, ale tylko na przednią szybę, bo resztę szyb miał strasznie uwalone błotem. No to gość umył przednią szybę (powaga ładnie umył, osuszył ręcznikiem papierowym itp.), więc kolega najpierw myślał dać mu dychę, ale że nie znalazł to dał mu 20zł. I teraz najlepsze: Pan jak zobaczył dwie dychy to zdębiał i powiedział, że za dużo i tego nie przyjmie...

Po chwili słownej "szarpaniny" wziął te 20zł i mimo protestów kolegi zaczął myć wszystkie pozostałe szyby z taką samą zawziętością i sumiennością jak tę czołową. Kolega wpadł na pomysł, aby kupić coś jeszcze do jedzenia temu Panu, więc proponuje mu to (przekonany, że się zgodzi nawet zaczął iść w kierunku restauracji), ale facet powalił go z nóg kolejnym argumentem. Otóż bardzo podziękował, ale ma kanapki w plecaku i On raczej nie jada w restauracjach, bo woli "swojskie". Po kilku próbach efekt był niestety ten sam. Kolega wsiadł do samochodu i razem z Żoną i dziećmi czekali aż Pan skończy.

Na koniec Żona kolegi wyciągnęła jeszcze 10 swojskich jajek i zapytali fachowca czy ma dostęp do jakiejś patelni czy czegoś podobnego. Gość przez chwilę mówił, że niestety nie ma dostępu do takich rarytasów, lecz koniec końców zabrał podarowane jajka z przekonaniem, iż znajdzie się ktoś kto mu je ugotuje chociaż gdzieś.... Wiadomo trudno mu to będzie zrobić na autostradzie... no ale cóż.... chcieli dobrze... skoro wziął to Sobie poradzi.

Z mojej strony szacun dla tego Pana i podziw, że mimo przeciwności losu nie chciał wyciągnąć kasy od kolegi tylko wziął tyle ile uważał za stosowne, pomimo większych, szczerych chęci kolegi.... Jakby ktoś go kiedyś spotkał (a myślę, że bez problemu jeśli będziecie chcieli to go skojarzycie z w/w sytuacją) to proszę w imieniu moim jak i kolegi pozwolić umyć mu chociaż tę jedną szybę. 💪
HenrykGarncarz Odpowiedz

Kurde, takie coś szanuje. Zamiast żebrać, to zebrał się i wymyślił „mini biznes”. Kasę dostanie, ale przynajmniej zasłużenie

wmw Odpowiedz

Szacun

Zobacz więcej komentarzy (5)
Książka Anonimowe Dodaj anonimowe wyznanie