#xzVVj

Mam małą grupkę przyjaciół. Nazwijmy ich Ania, Marcin i Zbyszek. Kocham się w Marcinie, Marcin kocha się w Ani, Ania w Zbyszku a Zbyszek we mnie.

Każdy jest tego świadom, chociaż na co dzień nie mówimy o tym głośno, bo byłoby niezręcznie. Nawet próbowaliśmy dać sobie nawzajem szanse, ale to po prostu nie działa.
Niestety, traktujemy się nawzajem jak rodzeństwo i mimo szczerych chęci, po prostu się nie da.

Taki z nas dziwny... czworokąt.

#kxPRW

Gdy byłam mała, a brat mnie rozzłościł, wmasowywałam w jego szczoteczkę do zębów mydło w płynie. Naprawdę nie wiem jak mógł nic nie zauważyć...
Teraz ma bielsze zęby ode mnie.

Pozdrawiam Cię, Dawid!
Kajdaa Odpowiedz

Z jakiej marki było to mydło? Muszę wypróbować 😂

Electro25 Odpowiedz

Kiedyś było wyznanie o tym, że dziewczyna miała dzięki mydle snieżnobiałe zęby... Nie wiem, co to za składnik odbarwia zęby, ale chętnie bym się dowiedziała :D

Zobacz więcej komentarzy (1)

#02uzw

Pracowałam kiedyś w delikatesach nocnych.

Stoisko monopolowe, wchodzi kilku młodych chłopaczków i jeden z nich mówi: poproszę prezerwatywy, ha ha!
Ja na to: jakie? Mamy tylko smakowe w tej chwili. Truskawkowe i miętowe.
Chłopaczek pyta: a które pani poleca? I znów ten głupi śmiech.
A ja mu na to: zależy gdzie partnerka potrzebuje się odświeżyć. Bo jak w ustach, to polecam miętowe.

Jego mina bezcenna!
CindyCin Odpowiedz

Widac ze jeszcze gowniak

FrancescaFindabair Odpowiedz

Czy tylko ja podziwiam osoby, które tak szybko wymyślają riposty? Ja taki tekst wymyśliłabym zapewne następnego dnia lub nigdy :D

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (1)

#GKHqB

Mam uczulenie na jad pszczół. Gdy tylko jakaś mnie ukąsi, najpierw przerażająco puchnie to miejsce, później reszta ciała, jest mi duszno itd. Najgorzej jest z moimi oczami, gdyż wyglądają jakbym porządnie w nie oberwała. Mieszkam na wsi, dookoła domu mam rozległą łąkę. Miała wtedy jakieś 4-5 lat.

Coś przeskrobałam i gdy tylko mama zauważyła co zrobiłam bardzo się na mnie zdenerwowała. W tym momencie zdecydowałam, że należy jak najszybciej uciec :P Było lato, a ponieważ chciałam jak najszybciej zniknąć z domu, nie założyłam butów, tylko niczym Cejrowski boso wybiegłam przed siebie, kryjąc się w wysokich trawach otaczających łąk.

Pech chciał, że ledwie wyszłam z domu, użądliła mnie w gołą stopę pszczoła. Z płaczem wróciłam szybciej niż wybiegłam, gdyż wiedziała, że za moment zamienię się w spuchniętego potworka. Gdy mama mnie zauważyła, wpakowała mnie w samochód i szybko zawiozła na pogotowie. Jak wspominałam moje oczy wyglądały tak jakby ktoś solidnie mnie pobił. I co zrobiłam? Na pogotowiu, wśród tłumu oczekujących moherów, które z troską pytały o to, co mi się stało, odpowiadałam, że to mama mnie tak urządziła...

Nie wspominałam o tym, że wybiegłam z domu wprost na spotkanie z pszczółką, której to jad zamienił mnie w to monstrum. Moja mama została okrzyknięta katującą dziecko wyrodną matką, której powinni jak najszybciej mnie odebrać. Do teraz pamiętam jaki ochrzan dostałam po powrocie.

Jestem pewna, że kara którą dostałabym za przewinienie przed tą całą sytuacją, byłaby bez porównywalnie mniejsza i przyjemniejsza, niż wstyd który czuję do teraz, gdy mama opowiada tę historie znajomym. :P
LeonardTwarz Odpowiedz

Młoda ta łąka

#ejxZV

Jako, że ciepło się zrobiło to poszedłem sobie na spacer. No i idę sobie zwyczajnym chodnikiem ze zwyczajnie odkręconą pepsi, którą zwyczajnie popijam. Nagle wpadło na mnie dziewczę urody wyższej co spowodowało perfidne oblanie mnie owym napojem.

Więc mówię białogłowej, że nic się nie stało, że ciepło to wyschnie zaraz, a ona cały czas mówi żebyśmy poszli do sklepu to ona mi odkupi. A ja głupi mówię, że nie trzeba. A ona na to żebym dał jej swój numer. A ja na to że nie trzeba. Dziewczynie się trochę chyba przykro zrobiło ale odeszła bez słowa.
Dopiero w domu zrozumiałem jakim jestem przegrywem. Nosz kurrr....
Yoruichi96 Odpowiedz

Wybacz, ale pierwsze co mi przyszło na myśl to to że jesteś niezłym przegrywem xD

Odpowiedzi (1)
anonimowyGosc321 Odpowiedz

może gdyby twój mózg nie skupiał się na urodzie tej pani to właśnie zamiast pisać wyznanie byś z nią poszedł do kawiarni? A tak z innej beczki spróbuj ją znaleźć i poprosić o numer

Zobacz więcej komentarzy (2)

#vwOHN

Poszłam na wizytę do dentysty. Przyjął mnie młody chłopak ( ok. 20 lat ). Jak się później okazało, był na praktykach. Ja, jako również młoda dziewczyna, chciałam bliżej go poznać. A nóż, może cos z tego będzie.

Po przeglądzie Dentystycznym zapytałam czy chciałby wyskoczyć później na kawę. On popatrzył na mnie z lekkim politowaniem. Sięgnął na półkę po szczoteczkę to zębów.
(On) - Na koszt firmy :)
(Ja) - nie, dziękuję.
(On) - Nie, proszę zabrać. Przyda się. I radzę zakupu tabletki na nieświeży oddech.

Ja, czerwona jak burak płacę i wychodzę, jak najszybciej się da. Ale są jakieś pozytywy. Szczoteczka bardzo dobra. :')
Furiatka Odpowiedz

Moim zdaniem jednak strasznie chamsko się zachował.

Frisk Odpowiedz

Z oddechem przegiął, to mógł być chociażby objaw choroby. Ale szczoteczka, autorko, mogła być subtelną aluzją, że źle umyłaś zęby przed wizytą. Dentyści często zwracają na to uwagę, bo to nie jest miłe grzebać w brudnych zębach.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (6)

#Webf9

Mój wujek mieszka w samym centrum wsi. Ma duży ogród, o który dba oraz kilka psów. Jeden z nich czarny kundelek, który wabi się Bambo jest bardzo niegrzeczny. Goni koty, kopie w klombach i trawniku, gryzie węże ogrodowe i różne podobne rzeczy.

We wsi mieszka też pan z gatunku wesołych poczciwych bywalców podsklepowej ławeczki. Spaceruje po wsi, rozmawia z ludźmi, pomaga w lekkich pracach. Generalnie grzeczny, nieszkodliwy osobnik. Z racji ciemnej karnacji mawia się na niego Cygan, Murzyn lub Bambo właśnie.

Kiedy więc pewnego dnia wujek wypuścił psy do ogrodu i rzeczony pies zaczął znowu „psocić”. Wujek już zdenerwowany zaczął krzyczeć coś w stylu:
- Bambo!! Cholera jasna!! Gdzie ty się znowu szwendasz?! Do nogi ale mi już!
Nagle usłyszał głos odwrócił się i zobaczył Bambo, który tym razem nie szczekał i nie wył, lecz przemówił grzecznym, spokojnym i bez wątpienia ludzkim głosem:
- Słucham proszę pana. Wołał mnie pan. O co chodzi? Pomóc coś panu?

Wujek zmieszany odpowiedział tylko, że nie. Zamienił z Bambem kilka zdań i czerwony ze wstydu schował się w domu.
Potem tylko skarżył się nam:
- Skąd ja miałem wiedzieć jak go młodzi nazywają? Ja tam mówiłem mu zawsze po prostu po imieniu!
rheostone123 Odpowiedz

Wujek nie miał się co wstydzić, bo to nie jego wina, że tak tamtego Pana nazywają, po prostu wolał swojego psa i tyle.

crimsoneye Odpowiedz

"Aaa, nie, panie, bo ja tak psa nazwałem! Ale przypadek, co?" Proszę, łatwe rozwiązanie wujkowego wstydu.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (2)

#k8G3n

Jako dziecko byłam dosyć twardo wychowywana, dzieci i ryby głosu nie mają etc. Nikt nie przeklinał, nie wolno było pyskować, także byłam cicha i grzeczna. Ale marzyłam o innym życiu, dzieci w podstawówce już umiały przeklinać i trochę się nasłuchałam "brzydkich słów", ale nie miałam odwagi ich używać.

Za to ćwiczyłam w nocy, czekałam aż wszyscy pójdą spać (dla pewności sprawdzałam), po czym wracałam do łóżka, zamykałam drzwi, naciągałam kołdrę na głowę i szeptem mówiłam "k***a , ch*j , c**a". Potem z przejęcia nie mogłam zasnąć : )
booksbobook Odpowiedz

Ależ z ciebie buntowniczka była ;D

Tink Odpowiedz

Cudne :)

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie