#43crs

Kojarzycie te sytuacje,w których WIDAĆ, że stanie się coś złego? No ja nie skojarzyłam.

Stwierdziłam, że sama bez problemu wniosę zabytkową komodę na strych po krętych schodach, będąc w skarpetkach.

Finał? Połamane schody, rozwalona na kawałki komoda, wstrząs mózgu, obite plecy i skręcona kostka ;)
A, no i wybita jedynka, a za tydzień jadę spotkać się z chłopakiem moich marzeń...
Accio Odpowiedz

Okrutnie to zabrzmi, ale sama jesteś sobie winna

zapomnialamhaslo Odpowiedz

Złamałaś schody? Ale jak?

Serio próbuję to sobie wyobrazić i jakoś nie mogę xD

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (4)

#2DWNV

Piję kawę razem z fusami, herbatę również.
Kuudere Odpowiedz

Ty zwyrolu.

Ramennaruto Odpowiedz

Podziwiam, jak byłam mała zrobiłam sobie ukradkiem kawę z fusami, myślałam, że trzeba je pić, piłam i udawałam, że smakuje wyśmienicie chociaż w środku zastanawiałam się jak dorosłym może to smakować. Teraz piję tylko rozpuszczalną albo z ekspresu.

Zobacz więcej komentarzy (4)

#YwoKN

Nie mam ŻADNEGO hobby.

Teoretycznie nie jest to coś, co można opisać. W praktyce wygląda to dość żałośnie.
Kiedy mam dzień wolny od pracy, zrobię wszystko, co należy, czyli wyjdę z psem na spacer, posprzątam, zrobię obiad, pobawię się ze zwierzętami i tym podobne, to poza tymi zajęciami nie mam co ze sobą zrobić. Nie potrafię skupić się na czytaniu, grze na komputerze, rysowaniu, kolorowaniu, składaniu puzzli czy czymkolwiek innym, co normalnych ludzi interesuje. Próbuję znaleźć coś, co robiłabym dłużej niż pięć minut i nie umiem niczego takiego odszukać, więc w 99,9% sytuacji poddaję się i idę spać, bo inaczej nie jestem w stanie znieść "nicnierobienia", bo czuję się jakbym marnowała czas, a sen daje mi złudzenie, że COŚ robię. Uwierzcie, nie ma takiej rzeczy, która mnie ruszy.
matka3tygrysow Odpowiedz

Moze to problem deficytów uwagi? Ja mam zupełnie przeciwny problem. Troje dzieci, męża, pracę zdalną i setki rzeczy, które chciałabym robić. A jak mam godzinę wolną to jestem zbyt zmęczona żeby zacząć robić cokolwiek i siedzę na anonimowych... naczynia właśnie się piętrzą, mięso wrzeszczy z lodówki, a ja siedze niewygodnie na krześle i nie mam siły się poprawić. dołujące.

AzucarMoreno Odpowiedz

Często nie lubimy robić czegoś co nam.nie wychodzi. Albo poprostu nie wiemy, że jakaś czynność (sztuka, nauka, sport) sprawiałaby nam przyjemność dopóki nie spróbujemy. Masz opcję żeby szukać dalej albo przez jakiś czas zmuszać się rrochę do robienia czegoś, może się okazać, że to polubisz. Mam wiele hobby zdobytych tym sposobem

Zobacz więcej komentarzy (9)

#CMXf2

Wszyscy wiedzą, że jeżeli facet zostanie kopnięty w klejnoty, to cierpi niemiłosiernie. Ale czy wiedzieliście, że z kobietom kopniętym w to samo miejsce dzieje się dokładnie to samo? Ja nie wiedziałam, aż do dziś.
katalizator Odpowiedz

a ja myślałem, że jak ktokolwiek zostanie gdzielolwiek kopnięty to boli

aganes Odpowiedz

Zatrzymaj rower i z impetem uderz się w jego ramę. Spróbuj.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (4)

#EkDpR

Bardzo blisko mojego bloku jest Biedronka, a obok niej zawsze jedna pani rozkłada stragan i stoi tam, sprzedając ubrania. Myślałem, że jak zrobi się zimno, to owa pani zniknie. Ale ta kobieta jest tam codziennie. A dzisiaj, nie dosyć, że był mróz, to jeszcze w bloku obok coś stało się z szambem i w okolicy przeokrutnie śmierdziało.
Podziwiam niektórych za taką odporność na... wszystko. Sam pracuję odkąd pamiętam, ale nigdy nie miałem okazji pracować w takich warunkach.
CharczacySlimak Odpowiedz

Mi zawsze było szkoda takich babuń I dziadziusiów, którzy próbują dorobić sprzedając jakieś warzywa ze swojego ogródka, kwiatki. Raz zobaczyłem taką babcię, jak siedziała z małym kubełkiem swoich ziemniaków, obok były chyba jej buraczki, cebule, trochę jabłek. Wykupiłem dosłownie wszystko co miała, a chciała za to małe pieniądze. Popłakała się, ja byłem twardy przez chwilę - dopóki się nie pożegnałem, odwróciłem I już nie widziała moich oczu. :/

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (1)

#eJBqm

Jestem złym człowiekiem.

Czasem wypijam mojemu małemu bratu sok, który uwielbiam, ale niestety nie jest pozwolone mi go spożywać, więc...
Za każdym razem, jak go trochę wypiję, dolewam do butelki wody z kranu, żeby nie było widać.
Ramennaruto Odpowiedz

Spoko, ja młodszemu bratu dawałam odłączony kontroler do ps2, grałam w tekkena i wmawiałam mu, że gra ze mną, dopiero niedawno się przyznałam.

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (2)

#3uLr1

Miałam erotyczny sen.
Miałyście kiedyś marzenie, żeby na jeden dzień być facetem? Otóż doczekałam się jego spełnienia. Chociaż dalej byłam kobietą - między nogami pojawił się on - penis. Pomyślałam: co z tym teraz zrobić? Sen na szczęście pokierował mnie w sprzyjającą sytuację - znalazłam się na orgietce. Miałam do wyboru roznegliżowane ciała obydwu płci - wybrałam dziewczynę. Bez zbędnych ceregieli chciałam już "zamoczyć".
Powiem tak - uczucie to ciężko opisać. Poczułam takie miłe, otulające ciepło. Niestety, nie trzeba było długo czekać - jak się okazuje, mój penis był krótkodystansowcem - kilka ruchów i poczułam takie przyjemne skurcze, ale tylko w obrębie mojego nowego przyjaciela.
Co było dalej? Dziewczyna, którą wybrałam wpadła w panikę, że na pewno ją zapłodniłam. No cóż - tego już nie zdążyłam się dowiedzieć.
Ramennaruto Odpowiedz

Nawet nie wiesz jak zazdroszczę ci tego snu! Sama chciałabym chociaż w śnie dowiedzieć się jak to jest! :c

Odpowiedzi (3)
sinusoidazemniejest Odpowiedz

Uoooopanie.... znaczy pani

Zobacz więcej komentarzy (5)

#TZWm0

Święta to dla każdego dzieciaka magiczny czas. Wiadomo, wolne od szkoły, prezenty, no i spotkanie z całą rodziną. Zawsze nie mogłem się doczekać świąt, wyjazdu do babci, spotkań z kuzynostwem.

Nadeszły święta wielkanocne. Bylem tuż po 18., mimo to nadejście tych świąt nadal napełniało mnie euforią. Mieliśmy jechać jak co roku do babci - ja, młodszy brat i mama (tata niestety te święta miał spędzić w pracy). Godzina 9, ja spakowany, zakładam kurtkę, gdy mamusia oznajmia mi, że ja nigdzie nie jadę. Ojciec w szoku, ja w szoku, co się dzieje? Myślałem na początku, że tylko sobie żartuje, droczy się. Jednak ona zdecydowanie stwierdziła, że nie chce spędzać ze mną świąt i wyszła razem z młodszym bratem. Widziałem, jak ojcu było przykro, próbował zamienić się z kimś w pracy, żeby tylko ze mną zostać, niestety nic z tego nie wyszło. Zgrywałem przed nim twardziela, że niby się tym w ogóle nie przejmuję, że mam to gdzieś (nie chciałem, żeby się przejmował), jednak gdy wyszedł z domu, kurtyna opadła. Zostałem sam w święta.
To było jedno z najgorszych uczuć, jakie przeżyłem. Pół dnia przesiedziałem wpatrzony w okno, później nakryłem sobie do stołu, ugotowałem jajka i tak wyglądało moje śniadanie świąteczne. Jadłem i ryczałem... nie polecam nikomu.

Matka w rodzinie powiedziała, że to ja nie chciałem jechać, a pod koniec roku złożyła papiery rozwodowe. Ciągle osądza nas o pobicia, znęcanie się nad nią, mimo że odkąd tylko pamiętam lała mnie czym popadnie, ale o tym może kiedy indziej.
Musiałem się wygadać i to tyle w moim pierwszym anonimowym wyznaniu.
Vict Odpowiedz

Mam ochote Cie przytulic.

Odpowiedzi (7)
Potterhead493 Odpowiedz

Masz chorą matkę. Aż mi się smutno zrobiło. wirtualny przytulas :)

Zobacz więcej komentarzy (13)

#5NCOJ

Jestem chyba Januszem Starbucksa.

Muszę czasami do niego pójść, ponieważ u mnie w mieszkaniu jest za słaby Internet. A po drugie, lubię tam pracować.

Tak więc nie lubię pić kawy, a gorąca czekolada jest dla mnie za słodka. Więc zostaje mi tylko herbata za 10 zł, którą piję kilka godzin. Jednak po pewnym czasie proszę o gorącą wodę, tak więc w sumie mam dwie herbaty za 10 zł. :)

Wiem, że sknerstwo, ale niestety nie stać mnie jeszcze na normalne zamówienia.
majer Odpowiedz

Chłopie, napisz po porostu, że w swojej "fancy" pozie próbujesz poderwać laski w Starbucie, przeglądając przy okazji anonimowe.

Ramennaruto Odpowiedz

Aż przypomniał mi się czas gimnazjum kiedy w sześć czy siedem osób kupowaliśmy jedną dolewkę i siedzieliśmy po kilka godzin, czasem robiliśmy tak, że jeden kubek mieliśmy dwa dni. Po czasie zaczęli nam wyłączać maszynę z dolewkami. To był dopiero janusz kfc, jakiś czas temu opowiedziałam to mojej mamie, do teraz się ze mnie nabija i pyta czy nie zostawić mi kubka z kfc, bo właśnie była.

Odpowiedzi (3)
Dodaj anonimowe wyznanie