#0EdFP

Postanowiłam zrobić przegląd zdjęć oraz skopiować stare, rodzinne fotografie. W tym celu udałam się do dziadków i tam natrafiłam na ich ślubne zdjęcie. Chciałam je pożyczyć z myślą zrobienia kopii, ale dziadek stwierdził że nie, wstydzi się, bo ma na sobie mundur kolegi postawionego wyżej od niego rangą. Mimo to, zabrałam zdjęcie.



Powiedziałam o tym tacie, a ten stwierdził, że to był owszem, mundur oficera ale niemieckiego. I tutaj nasuwają się wątpliwości. Nigdy nie dowiedzialam się od dziadka, że podpis mojej prababci widniał na Volksliste (była to skomplikowana sytuacja bez wyjścia). Od zawsze dziadek pasjonuje się historią, opowiadał mi jak wyglądało życie po wojnie oraz w jej trakcie. Tylko nie mogę dowiedzieć się, co było na rzeczy, że nosił niemiecki mundur i to w tak ważnym dlań dniu.
00n Odpowiedz

Skąd wiesz o nazwisku babci na liście? Po prostu zapytaj dziadka. Jeśli Twój dziadek był żołnierzem niemieckim podczas drugiej wojny to jest już na pewno w podeszłym wieku, możesz nie mieć szansy zapytać o to później.
Oczywiście, jeśli to wyznanie jest w ogóle prawdziwe.

Fanmagdygessler2

oczywiscie ze nie jest prawdziwe. zolnierze niemieccy byli rozstrzeliwani na terenie polski po zakonczeniu dzialan wojennych. widze ze dzisiaj w szkolach nawet o tym nie mowia lub ty masz ubytek w podstawowej wiedzy o historii ojczyzny ;)
pozdr

poprostuKlaudia

jeśli jest prawdziwe.. po co od razu tak atakować mogła nie wiedzieć nie jest przecież chodzącą encyklopedia.

doner92

#Fanmagdygessler2 nie prawda, nie rozstrzeliwano. Mojej babci sąsiad w czasie wojny był siłą wcielony do wermahtu, chociaż był Polakiem. Zmarł dopiero kilka lat temu.

emballonura Odpowiedz

Mój pradziadek, podobnie jak wielu polaków, został zmuszony (pod groźbą rozstrzelania) służyć armii niemieckiej. Był jednym z tych, którym udało się uciec do Armii Andersa.

Nick321

tylko że jeśli to jest prawdziwe wyznanie to jej dziadek był oficerem w niemieckiej armi bo wątpię żeby niemiecki oficer pożyczył mundur Polakowi czy nawet Niemcowi z niższą ranga

Koralina1313

Mój pradziadek zginął służąc w Armii Andersa.

Nancy666 Odpowiedz

Mój pradziadek miał do wyboru albo wstąpić do armii niemieckiej, albo miał być zabrany do obozu. Wybrał to pierwsze ze względu, majac nadzieje, że kiedys wroci i utrzyma rodzinę. Fakt faktem, na przepustce zdezerterował z armii, lecz nawet nie udało się Niemcom go odnaleźć, bo niedługo po tym zmarł.

Cotusiedzieje Odpowiedz

Niektórzy byli zmuszani do wpisania się na Volkslistę. Sama obecność na niej nie oznacza jeszcze zdrady narodu...

Skylla Odpowiedz

Wielu Polaków np. na Śląsku zostało zmuszonych do służby w Wehrmachcie. Podpisanie volkslisty to często był przymus.

Pelikanowa Odpowiedz

Mieli do wyboru armia niemiecka, albo śmierć rodziny. Często takim ludziom zmieniano nazwiska i imiona na niemieckie.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Mój dziadek służył w armii czerwonej (wojska ZSRR jak ktoś nie wie) i biorąc pod uwagę obecną niechęć do wszystkiego związanego z Rosją/komunizmem to chyba obecnie gorsze niż dziadek w wehrmachcie. Kwestia służby dziadka w czasie wojny nigdy nie była w rodzinie tematem tabu, wręcz przeciwnie jestem dumny z niego.
Gwoli ścisłości dziadek został wcielony do armii czerwonej przymusowo, w 1944 r pozwolono mu przenieść się do LWP, nie zwalczał żadnych partyzantów, nie brał udziału w żadnej zbrodni (a bynajmniej nic nikomu o tym nie wiadomo, dziadek zmarł już dawno temu i swoje tajemnice zabrał do grobu)

shrekowa Odpowiedz

Wielu Polaków podpisywało Volkslistę albo wchodziło do Wehrmachtu żeby móc działać w konspiracji. To zapewniał im duże bezpieczeństwo. Jeżeli Twój dziadek mieszkał w tamtych czasach w okolicach Kalisza to mam trochę informacji o konspiracji w tych okolicach. Daj znać, mogę coś podesłać 😀

Fina Odpowiedz

Porozmawiaj szczerze z dziadkiem. Wiele osób zostało zmuszonych do podposania volkslosty lub wpisanych bez ich wiedzy. Podobnie służba w wehrmachcie często nie była dobrowolna. Znam przypadek wpisania sie na volkslistę z biedy (3 rzesza opiekowala się każdym volksdeutschem, dziewczyna byla skrajnie biedna, poza tym jej brat zginął jako partyzant walcząc z niemcami). Pytanie na której volksliście była? Niektórzy o swoim nazwisku na liście dowiadywali się dopiero po wojnie, ponieważ niektore spisy byly robione bez ich wiedzy i zgody. Co do wehrmachtu, czesto wyborem byla sluzba lub oboz/rozstrzelanie. Mój pradziadek tez dostał taką „propozycję”, rekrutującym w ogóle nie przeszkadzało, że jego rodzony brat był oficerem Wojska Polskiego i zginął w Katyniu, liczył się niemieckobrzmiące nazwisko. Ze względu na zbieżność nazwisk z oficerem prowadzącym (i zgodnie z jego rozkazem) nie został nigdy wcielony.

PiRazyDrzwi Odpowiedz

Ojcem chrzestnym moich wujków jest Adolf Hitler. I nie, nie jest to członek mojej rodziny. Po prostu takie były czasy.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie