#3lFva

Mojej studniówki i tego co działo się po niej nie zapomnę do końca życia.

Byłam lekko pijana i poszłam rozmawiać z moim kolegą. Poszliśmy na parking pod przepiękną salą i tam długo rozmawialiśmy, po czym chwycił mnie i zaczął całować, nie wspominając już o jego dłoni, którą pchał mi pod sukienkę i tylko to, że w momencie otrzeźwiałam sprawiło, że dałam radę mu postawić jakiś opór. No cóż, całowaliśmy się, po czym on wsiadł w samochód i pojechał, a ja jak gdyby nigdy nic wróciłam na studniówkę i udawałam, że jest wszystko super, mając ciągle to wydarzenie w głowie. Rozważałam dosłownie tysiąc scenariuszy dlaczego tak się stało, koniec końców chciałam puścić to wszystko w niepamięć, żeby nie psuć ostatnich miesięcy w klasie. Ale tego, co dowiedziałam się dziś, dosłownie się nie spodziewałam...

Unikał mnie od poniedziałku jak ognia, zablokował mnie na wszystkich social mediach, a dziś wyznał mojej klasie, że nie mógł się pozbierać po tym co mu zrobiłam i chciał podać mnie na policję o napastowanie seksualne...

Kto tu jest poszkodowany, bo już lekko się zgubiłam...
Pestgirl Odpowiedz

Zabezpieczyl się na wypadek gdybyś chciała to gdzieś zgłosić.

Hvnz Odpowiedz

Jakim cudem to wyznanie jest na głównej? Co się wyprawia z tą stroną?.!

Zepsutyswiat Odpowiedz

U mnie na 100dniowce jedna laska robiła loda kumplowi w kiblu po czym całowała sie z drugim niczego nieswiadomym kumplem :D

WielkieGie

Aha...

Etanolansodu Odpowiedz

A wedlug feministek to ty masz udowodnic twoja niewinnosc, a nie on twoja wine :) czy moze to dziala tylko w przypadku, gdy mezczyzna zostaje oskarzony?

DwaNastroje

Według feministek? Ruch feministyczny walczy z tym, by nie oskarżać ofiary gwałtu; molestowania czy napaści seksualnej bo winny zawsze jest oprawca.
Pie*dolisz więc głupoty, zresztą nie pierwszy raz.

Silas

Etanolansodu zapewne ma na myśli ostatni projekt ustawy wysunięty przez środowiska feministyczne, zgodnie z którym to nie osoba pokrzywdzona (w domyśle: kobieta) będzie musiała udowodnić, że doszło do przestępstwa, a osoba oskarżona (w domyśle: mężczyzna) będzie musiała udowodnić, że do czynności seksualnych doszło za zgodą obu stron. Gdyby ten projekt wszedł w życie, to w razie oskarżenia ze strony tego chłopaka, to nie on musiałby udowadniać prawdziwość swoich pomówień, tylko autorka musiałaby dowodzić już nie tego, że do macanek doszło za jej zgodą, a wręcz tego, że doszło do nich bez jej zgody. Innymi słowy, ciężar dowodu zostałby przerzucony na oskarżonego, a nie na oskarżającego.

Koczek

Według mnie nie, więc mów za siebie.

Za to według antyfeministek kobieta nie jest równa mężczyźnie (w końcu to z definicji zaprzeczenie idei feminizmu - równości praw), więc słowa mężczyzny mają z marszu większą wartość, niż słowa kobiety. Autorka może co najwyżej liczyć, że jakiś inny mężczyzna zechce łaskawie bronić jej czci :)

Etanolansodu

Dwanastroje, wszystko wytłumaczył/a Silas :) i tym samym odpowiedziała na moje pytanie, czyli tak, zawsze zgnoić trzeba faceta. Koczek, jesteś feministką, ale się z nimi nie zgadzasz? To one was reprezentują. Ja nie jestem feministką właśnie dlatego, że one nie walczą o równość od dawna, a ja właśnie chcę równości. To tak jakbyś była w jakiejś partii, ale jej nie popierała. Gdybyś chciała równości, to indefikowałabyś się jako ktoś kto walczy o prawa człowieka, a nie TYLKO i wyłącznie prawa kobiet- FEMInizm. Naprawde nie chce o tym tutaj dyskutowac, poczytaj o tym co twoje siostry feministki wyrabiaja, to one cie reprezentuja i to one walcza w twoim imieniu, skoro popierasz feminizm chyba powinnas popierac dzialania waszych aktywistek? Nie odbieraj tego jako atak, fajnie byłoby gdybyś przeczytała całą wypowiedz jeszcze raz i sie zastanowila czy to nie jest prawda, poczytala dziennik feministyczny itd. Jesli nadal bedziesz indefikowac sie jako feministka, ale ich nie popierac (Nie chodzi mi o rozne osoby, a raczej te, ktore maja wladza, choc skoro osiagnely wladze dzieki innym feminsitkom, ktore je popieraja, to chyba wiekszosc jednak mysli tak jak one). Jesli uwazasz, ze prawo, ktore opisal/a Silas powinno wejsc w zycie i widzisz w tym rownosc, to zdecydowanie jestes 100% feministka.

Koczek

Nie jesteśmy partią, to po pierwsze, po drugie, nie, nie muszę się zgadzać ze wszystkimi akcjami, jest całkowicie wystarczającym, że popieram większość akcji i przede wszystkim główną ideę. Tak, feminizm walczy o prawa kobiet, ale dla celu osiągnięcia równości praw, bo na przestrzeni wieków mieliśmy od zawsze patriarchalizm, chyba temu nie zaprzeczysz? Dzisiaj prawnie w większości państw świata mamy taki sam status, ale wciąż musimy się borykać z problemami społecznymi i o to należy walczyć.

Etanolansodu

Jaką większością? Większość co feministki robią to walczą o przywileje dla kobiet, nie o równość. Kiedy zrobiły coś dla facetów? Jak można walczyć o równość jednocześnie starać się oczerniać facetów- każdy oskarżony to gwałciciel, ale oskarżona kobieta to nic. Kiedy protestowały by kobiety dostawały takie same wyroki w sądzie? No nigdy, bo im tak lepiej. Kobieta zmuszająca do prostytucji swoją córkę dostała 150 dni do odsiadki!! Facet oskarżony o gwałt, był niewinny, a przesiedział 18 lat. Kiedy walczyły by polskie sądy uwzględniały ojców, a nie tylko matki? O toalety dla ojców/miejsca parkinkowe dla ojców? Wszystko jest dla kobiet. Facet własnego dziecka nie ma gdzie przewinąć, bo przewijaki są w pokojach dla matek lub damskich toaletach. W Polsce jest kult matki i kobiet np. Maryji. Kiedy one walczyły o równość? Tylko o aborcje.

DwaNastroje

@Etanolansodu
Za każdym razem jak dodaje na fb komentarz pod jakąkolwiek stroną, z którym faceci się nie zgadzają jestem obrzucana gównem przez sam fakt bycia kobietą. Faceci każą mi iść do kuchni albo mówią, że "worek na spermę nie ma głosu". Jeżdżą też po wyglądzie. ZERO jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji odnoszącej się do tego co powiedziałam. ZERO kultury. TYLKO I WYŁĄCZNIE stawianie mnie roli zabawki, która ma zaspokoić cudze potrzeby. Między innymi z tym feministki walczą i nie ma nic złego w tym, że wolą zajmować się nierównym traktowaniem i dyskryminowaniem kobiet bo głównie tego feminizm dotyczy. Feminizm został stworzony przez kobiety dla kobiet, po to by się też wspierać w tym całym syfie.

Jeżeli jakiś facet utożsamia się z byciem feministą to świetnie, ale czemu faceci nie walczą o swoje prawa, nie walczą ze stereotypami na ich temat tak jak feministki? Najwyraźniej nie czują, by te problemy ich dotyczyły.
To kobiety wieczorami boją się wychodzić gdziekolwiek same, to kobiety boją się niekiedy ładnie i kobieco ubrać, by nie prowokować do chamskich tekstów czy gwizdów.

Każde profile i organizacje feministyczne jakie znam na instagramie poruszają bardziej kobiecie tematy, ale ludzie z tych grup starają się też ludziom uzmysłowić, by przestać dzielić na grupy i przestań przepisywać konkretne role ze względu na płeć.
Sprawdź sobie chociażby profil "dziewuchy_dziewuchom, babskie.sprawy", poczytaj posty i komentarze a może się okazać, że sama czujesz się feministką a o tym nie wiesz bo informacje o feminizmie czerpiesz ze źródeł, który ten ruch spłycają i demonizują.

Nie piszę tego, by się nad sobą użalać, ale prawda jest taka, że kobiety w wielu kwestiach mają bardziej prze**bane niż faceci.

Dodaj anonimowe wyznanie