#CHUUD
Odkąd pamiętam mam rodzinę alkoholików. Mojego biologicznego ojca nie znam i nigdy nawet bym nie chciała poznać. Odkąd moja mama się z nim rozstała przeprowadziliśmy się do małej kawalerki około 26m2. Mieszkamy tam do dnia dzisiejszego, ja, moja młodsza siostra i brat oraz partner mojej matki. Moja mama nie ma pieniędzy na inne mieszkanie, a jej facet to totalny darmozjad, który całkiem nieźle zarabia, a nie dokłada się do żadnych rachunków, tylko wykorzystuje moja matkę i jednocześnie buntuje przeciwko mnie i bratu.
Żeby jeszcze tego było mało, bez przerwy daje jej alkohol, codziennie pije razem z nią, urządzają sobie imprezki, głośno się śmieją, alkohol jest wszędzie porozlewany, ja nie jestem w stanie wstawać do szkoły razem z siostrą, a libacje kończą się dopiero nad ranem. Moja siostra ma słabe oceny, ma tiki nerwowe... ja mam teraz egzamin, w domu nie mam warunków żeby się do niego uczyć, na zeszyty wylewa się alkohol.
Jak wspomniałam mieszkamy w kawalerce, nie jestem w stanie zrobić nic. Nie mam warunków żeby się umyć normalnie, bo toaleta jest w stanie krytycznym. Obiadów w domu nigdy nie ma, bo oni są codziennie nachlani. Ja odkąd skończyłam 17 lat, poszłam do pracy żeby zarabiać na siebie, ewentualnie zadbać o siostrę. Nie mam w tygodniu wolnego dnia, nie mam jak się wyspać. Jedyna okazja to jak jestem u kogoś poza domem na noc.
Moja mama zaczęła ode mnie brać pieniądze, ja jej oczywiście daję, bo jak tego nie zrobię, to za każdym razem mnie bije albo wyzywa. Nie stać mnie na wyprowadzkę, mam marne 800 zł, po odjęciu pieniędzy dla mamy zostaje tylko 500... Chciałam zrezygnować z pracy na rzecz technikum, ale moja mama wtedy dostaje szału. Oczywiście nie muszę wspominać, że wszystko co jej dam idzie na alkohol i papierosy. Nie mam pojęcia co z tym zrobić, nie jestem w stanie dalej tutaj mieszkać, jestem wykończona i niewyspana, moja siostra to samo, żadnej innej rodziny nie mam, nie mam do kogo się wyprowadzić, nie mam nic. Nie jestem w stanie nikomu opowiedzieć o problemie, dlatego chciałam to wyrzucić tutaj.
mops? ona nie pracuje? ile ma siostra i brat ? jak się oboje nachlają to możesz zadzwonić na policję- małoletnim powinien opiekować się przynajmniej 1 TRZEŹWY dorosły
To zobacz ile autorka ma lat...
Musi coś z tym robić - to fakt.
Najpierw powinna narobić fot tego alkoholu i zdobyć tego typu dowody.
Potem sąd, alimenty itd.
no niby tak.. ale może przecież wyjść z domu jak są starzy pijani a rodzeństwo jest w domu i wtedy zadzwonić jako np zaniepokojona sąsiadka? krzywdy młodym nie zrobi.. a oni może chociaż od policji po uszach dostaną?
Idź do opieki społecznej, do sądu, podaj matkę o eksmisję i alimenty. Wszędzie będzie ci lepiej niż tam.
Że co ma zrobić? Podać matkę o eksmisje? Ludzie ja rozumiem że ktoś chce pomóc ale czasem te rady są tak bardzo z dupy.
A tak do autorki...
Nie wiem czy będę w stanie doradzić coś konkretnego. Wiem jak to jest mieszkać w melinie, bez prądu i gazu. Ja wtedy byłem już na studiach. Ty masz o tyle ciężej że martwisz się jeszcze o rodzeństwo. Przede wszystkim w tej sytuacji powinnaś najpierw zadbać o Siebie. Zapewnij sobie bezpieczenstwo i komfort. Dopiero wtedy będziesz mogła skutecznie pomoc rodzeństwu. Ktoś pisał o internacie. Jeśli jest w pobliżu to jest to jakaś opcja. Czasem wynajmują pokoje w roku szkolnym również osobom spoza szkoły. Wtedy tanio ogarniesz sobie lokum a to już bardzo wiele. W jakim wieku jest Twoje rodzeństwo? To małe dzieci czy już kumaci nastolatkowie? To ważne w kontekście tego czy możesz liczyć na ich współpracę. Masz chłopaka? Kogokolwiek życzliwego? U kogoś zostajesz czasem na noc więc ktoś jest w Twoim otoczeniu.
Nie wiem jakie masz relacje z rówieśnikami. Czy masz przyjaciół, czy są to ludzie z którymi możesz porozmawiać szczerze o Twojej sytuacji. Czasem pomoc potrafi przyjść z najmniej oczekiwanej strony choć okropnie ciężko jest znaleźć w sobie siłę i pozbyć się wstydu by mówić otwarcie o takich sprawach.
Sprawa o alimenty to jedno ale pewnie Twoja mama nie wykaże dochodów i guzik z tego będzie a nie wiadomo jak z funduszem alimentacyjnym.
Nagraj ich kilka razy podczas libacji, porób zdjęcia warunków w domu, zalanych alkoholem zeszytów. Najlepiej mieć dowody, żeby nie mogli się wywinąć. Następnie udaj się do opieki społecznej i na policję. Tobie i rodzeństwu wszędzie będzie lepiej, niż w takim domu. Jesteś pełnoletnia i możesz coś z tym zrobić. Nie poddawaj się
Załóż konto bankowe i tam trzymaj pieniądze, więc matka nie będzie w stanie brać od Ciebie pieniędzy!
Powiedz że wyrzucili Cię z pracy albo szef Cię oszulał i nie wypłacił pieniędzy. Nie potrzebnie Jej nawet mówiłaś że pracujesz
Nie jesteś małą dziewczynką, nie oddawaj jej pieniędzy jesteś wystarczająco duża żeby się obronić
masz 18 lat, mozesz starac sie o bycie rodzina zastepcza dla maloletniej siostry- ze to dostaje sie pieniadze
zglos do mops, na policje, ze w mieszkaniu sa libacje i przebywaja tam maloletnie dzieci
do szkoly nie radze, bo oni musza zawiadomic matke
ale do opieku spolecznej, sadu rodzinnego jak najbardziej
A skąd jesteś? Może uda mi się Ci pomóc
Może jakbyś pogadała z wychowawcą, to udało by Ci się dostać miejsce w internacie, o ile takie coś funkcjonuje przy Twojej szkole. Albo wynajmij sobie mieszkanie ze studentami, jeżeli mieszkasz w większym mieście, gdzie są wyższe uczelnie. Jesteś pełnoletnia, nie musisz się przejmować matką.
Idź gdziekolwiek. Może jakaś fundacja, linia pomocy, gdzie pomogą znaleźć ci rozwiązanie i ułożyć plan.