#JuUuR

Odkąd wprowadziłam się do nowego mieszkania, cały czas nachodzi mnie pewien sąsiad. Z tego co wiem jest około 50. i mieszka na piętrze niżej. Odnosiłam wrażenie, że jest lekko chory psychicznie, więc z początku tylko go zbywałam, chociaż pukał do moich drzwi minimum trzy razy dziennie i zawsze a to cukier chciał pożyczyć, a to zapytać, czy u mnie też są jakieś problemy z rurami, albo zastanawiał się, gdzie wycieraczkę kupiłam. Po jakimś czasie po prostu udawałam, że nie ma mnie w domu, choć on i tak ciągle pukał.

Pewnego dnia mijałam go na klatce schodowej, a przy okazji też innego sąsiada. I gdy pan natarczywy już sobie poszedł, ten drugi sąsiad ostrzegł mnie, że ten facet jest chory psychicznie i zaczepia oraz nachodzi wszystkie kobiety w tym bloku, nawet jego żonę. Do tego wszyscy tu wiedzą już, że odsiadywał dwa wyroki za gwałty i ich zdaniem on sobie szuka kolejnej ofiary, a policja to ignoruje, bo przecież nie ma dowodów.

Tak się wtedy przeraziłam, że od tego momentu mam cały czas zamknięte drzwi na klucz, a chwilami rozważam nawet przeprowadzkę. Odkąd przestałam otwierać, ten facet puka rzadziej, ale raz słyszałam, jak dobija się do drzwi naprzeciwko moich, gdzie z tego co wiem, mieszka młoda matka z synem. Potem przyjechała policja, ale kazała mu tylko wrócić do siebie. Nie wiem, co mam zrobić...
Wtorek09 Odpowiedz

W bloku raczej zawsze powinno się mieć drzwi zamknięte na klucz. Wiele się słyszy o tzw. klamkowcach.

StaryTapczan

Zgadzam się, u mnie zamykanie drzwi to już odruch bezwarunkowy, robię to już całkowicie nieświadomie.

cmsjvpx

wszędzie powinno się mieć drzwi zamknięte, w domu też, chyba nawet bardziej. załóżmy, że mieszkając w domu jesteś na górnym piętrze, a ktoś właśnie wejdzie-złodziej ma więcej czasu bo zanim zareagujesz to ucieknie.

PrawieTakSamo

Dokładnie, miałam takie sytuacje w nocy, kiedy ktoś łapał za klamkę i o dziwo dzisiaj 0.o Ktoś zadzwonił domofonem, myślałam, że to ktoś z rodziny i wyjątkowo spojrzałam przez wizjer, a tam jakaś starsza kobieta w berecie podchodzi do drzwi. Myślę sobie, dobra, ktoś obcy, otworzę przed nią i zapytam o co chodzi. Łapię za klamkę, zamknięte - okej, może ktoś z domowników wcześniej zamknął drzwi na dolny zamek, bo wiedzieli, że lubię spać do późna. Krzyczę więc, że już otwieram. Za chwilę jednak słyszę, jak ktoś łapie za klamkę - w głowie już takie wtf - po czym podchodzę z kluczami do drzwi, patrzę przez wizjer a tam już nikogo nie ma, za to słyszę trzask drzwi wejściowych do klatki. Więc taka rada ode mnie, do której ja sama zamierzam się stosować, za każdym razem zamykajcie drzwi, jak tylko wejdziecie do domu.

Norskekatten Odpowiedz

Jeśli lubisz futrzaki i masz warunki to może pies?
Gaz pieprzowy? Bardzo ci współczuje tej sytuacji.

PrawieTakSamo

Ja bym dodała jeszcze zakup jakieś kamery, a to nie są duże pieniądze. Ponadto poinformuj swoje otoczenie tj. znajomych, rodzinę o zaistniałej sytuacji.

WrednyBatat

@Norskekatten - fajnie, że bierzesz pod uwagę czyjeś warunki i preferencje. Szanuję takie odpowiedzialne podejście.
Ogólnie pomysły z kamerą i gazem dobre.

ohlala Odpowiedz

O ile nie kupiłaś tego mieszkania i nie wiąże się to z wielkimi kosztami, na które Cię nie stać, to ja bym się przeprowadziła. Jeśli nie czujesz się bezpiecznie w swoim domu, to co to za dom?

egzemita Odpowiedz

Nic nie masz robić bo od tego jest policja. Jeśli popełnił dwukrotnie gwałt i mu w więzieniu koledzy nie obcięli jąder to powinien być pod stałą obserwacją a może nawet odesłany do Gostynina.

bazienka

egzemita ma racje, jesli facet siedzial na "s" ( oddzial dla osadzonych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi oraz uposledzonych umyslowo) to tym bardziej- takich ludzi powinno sie trwale izolowac od spoleczenstwa, tym bardziej jesli am recydywe
odkad zaczelam prace w wiezieniu to mysle, ze powinno sie ich kastrowac odgornie. albo utylizowac
by nie mogli zagrozic nikomu wiecej
inna rzecz, ze w Gostyninie siedzi juz o wiele wiecej osob niz byly zalozenia...

bazienka

dla ciekawych poogladajcie sobie obrazki warunkow, w ktorych ci zwyrole przebywaja...

KruszynkaDrobniutka Odpowiedz

Myślę że najlepsza będzie wyprowadzka

SansaStark

No pewnie, niech ona kombinuje z przeprowadzką, schodzi mu z drogi, boi się. Po co robic porządek ze zwyrodnialcem?

PrzezSamoH

Sansa - legalnie nie da się zrobić z nim porządku. Autorka może zaopatrzyć się w gaz pieprzowy, paralizator, ale zawsze może zostać napadnięta. Można poprosić kogoś, żeby z nim "porozmawiał", ale to niekoniecznie przyniesie efekt i można mieć problemy z tego powodu. Jeśli masz pomysł to zaproponuj coś autorce.

bazienka

wlasne bezpieczenstwo jest wazniejsze niz udowadnianie komus czegos na sile lub walka z wiatrakami

bazienka

inna rzecz, ze mozna nakazac komus sadowa esmisje jesli wszyscy wyjda z taka inicjatywa i jesli osoba jest uciazliwa lub komus zagraza
ale to dluga droga

wmw Odpowiedz

Kup gaz albo paralizator.Może się przydać. Oby nie

QazPlm10 Odpowiedz

Pan Heckles?

Dodaj anonimowe wyznanie