#Qln7q

Gimnazjum, czasy wakacyjne, postanowiłam więc zarobić sobie parę groszy na swoje zachcianki. Wraz z mamą i babcią zdecydowałyśmy się na zbieranie owoców.

Takim więc sposobem, od godziny 5.30 zbieramy maliny i rozmawiamy, ot tak dla zabicia czasu. Ważne w tej historii jest to, że od dłuższego już czasu miałam problemy z jelitami, więc zdarzało się, że brzuch mógł mnie rozboleć w różnej sytuacji. Za bólami brzucha szła również okropna biegunka, tak niestety było też tego dnia.

Po około godzinie zbierania owoców, poczułam pierwsze zawirowania w okolicach tych nieszczęsnych jelit oraz pierwsze bóle. Ponadto od razu przycisnęło mnie, wiedziałam, że długo nie wytrzymam. Do toalety jednak daleko, co więc zrobić?

Wołam mamę, mówię jej dyskretnie, że rozbolał mnie brzuch i czy wrócimy do domu. Rodzicielka jednak zbyła mnie szybko i wróciła do poprzedniej czynności.

W brzuchu jednak zabulgotało i wiedziałam, że właśnie zdarzyło się najgorsze. Mruknęłam do mamy płaczliwym tonem o tym, że najprościej w świecie popuściłam w gacie, na co ona odparła nieco za głośno "To ściągaj majtki i rób w krzaki!". Ja zdezorientowana zdjęłam obesraną już niestety bieliznę i zawisnęłam między krzaczkami malin.



Wyobraźcie sobie teraz piętnastoletnią dziewczynę z brązowymi leginsami i świecącą gołą dupą do innych ludzi.
Tych zażenowanych spojrzeń nigdy nie zapomnę, a tak niezręcznie nie czułam się nigdy.

PS. Dokończyliśmy zbieranie i mama zawiozła mnie do domu w ciszy. Tematu nigdy nie poruszyłyśmy, ale udałyśmy się z czasem do lekarza, dzięki któremu już wiemy jaką przypadłość mamy leczyć. :D
ciotkapaszczaka Odpowiedz

Akurat matka, to osoba, na którą wolałabym móc liczyć w tak zasranej sytuacji...

niechcedorastac Odpowiedz

Co to za przypadłość?

boczemunibynie

Tutaj autorka z innego konta. Niestety choroba genetyczna - wrzodziejące zapalenie jelita grubego. :/

Ahmik

boczemubynie to choroba autoimmunologiczna, a nie genetyczna. wiem, bo mam:D
jak chcesz pogadać z kimś bardziej doświadczonym to pisz na gg 12444721 i sie przypomnij (mogę nie pamiętać)
i uśmiechnij się. z tym da się w miarę normalnie żyć- po mnie sie nikt tego nie spodziewa, że mogę być przewlekle chora.

luckygirl17

@Ahmik ja również na to choruje i czy da się z tym żyć to kwestia indywidualna. Każdy przypadek jest inny

luckygirl17

@Ahmik
P. S znam osoby z łagodną postacią WZJG, ale są też osoby lekooporne

boczemunibynie

Przez rok chorowałam i nie było wiadomo, co mi jest. Przeżywałam piekło, bóle brzucha na zmianę z okropnym biegunkami, często krwistymi, a lekarze znajdowali mi na zmianę rotawirusa z wirusem coli(?). Ponadto jadłam jak normalna nastolatka, nie żałowałam sobie od czasu do czasu pizzy, jakiejś tłustej potrawy, mimo że byłam szczupła. Po roku czasu trafiłam w stanie krytycznym (zaostrzona anemia, 4 hemoglobiny we krwii) do szpitala wojewódzkiego, w którym wzięli się za konkretne leczenie mnie, jednak jelita miałam już tak zniszczone, że wrócenie do normalnego funkcjonowania zajęło okropnie dużo czasu. Teraz muszę uważać, co jem, gdyż jedna szkodliwa potrawa i wszystkie objawy wracają. :/

koktajl10 Odpowiedz

Takimi rękami zrywałaś maliny?

gustav199020 Odpowiedz

Kolejna opowieść o tym jak dupa oszukała.

Mikikiki98 Odpowiedz

Kto jak kto, ale mama to Cie obsrana widziala setki razy.

Mikikiki98

Ale matka tez z tym miala problem, a powinna byc pierwsza do pomocy.

Dodaj anonimowe wyznanie