#RPPNZ

Jestem z chłopakiem 2 lata. Bardzo lubię spędzać z nim czas, wygłupiać się, dużo rozmawiać, chodzić na spacery i wiele innych rzeczy. Mimo tego wszystkiego nie wiem, czy to miłość... Jest to mój pierwszy chłopak i boję się jakby reakcji ludzi. Wiem, brzmi to głupio, ale cały czas mam w głowie, że jak gdzieś z nim wyjdę, to każdy będzie na nas patrzał z tego względu, że np. jesteśmy tego samego wzrostu, a większość ludzi raczej uważa, że to chłopak powinien być wyższy. Boję się także tego, że nie do końca będzie pasował do mojej rodziny, bo przed długi okres związku żyliśmy w sumie w ukryciu i boję się, że nie do końca się wpasuje w moją rodzinę. W głowie często także myślę sobie, że mogłabym w nim coś zmienić...
Nie wiem co robić. Na tę chwilę nie wyobrażam sobie bez niego żyć. Boję się strasznie chwili, w której byśmy zerwali, na samą myśl jestem cała zalana łzami. Jednak nie wiem, czy to ten jedyny.
Czy moje myśli są normalne, czy może jednak tak naprawdę to nie miłość? Eh, strasznie się pogubiłam... Boję się także, że jeżeli poznam go z moimi nowymi przyjaciółmi, to będą nas obgadywać za plecami i mówić, że np. jestem za ładna dla niego czy też on za ładny dla mnie, może za bardzo przejmuję się opinią innych. Z wyglądu wiadomo, podoba mi się, chociaż czasem mam także chwile zawahania. Dogadujemy się świetnie, mamy wiele wspólnych tematów do rozmów i w ogóle. Czy ktoś może był w podobnej sytuacji i jest w stanie mi coś doradzić?
CarolinaReaper Odpowiedz

Polecam skupić się na nauce, pomyślisz o chłopaku jak pójdziesz chociaż do liceum, bo póki co widać, że nie dorosłaś do związku.

GraczLoLa Odpowiedz

Nie ma to jak te pierwsze gimbusiarskie pseudomiłości, gdzie byle co wywołuje wielką dozgonną miłość i byle pierdoła może ją nagle pogrzebać.

"Ach, to ten jedyny, nie mogę bez niego żyć ♡♡♡♡... ale w sumie Kaśce się nie podoba, to tak nie za bardzo powinnam z nim być, bo obciach trochę." :-/

Whisper Odpowiedz

Dlaczego od razu zakładasz, że Twoi bliscy źle na niego zareagują? Rzeczy, które wymieniasz, to płytkie pierdoły dotyczące wyglądu. Przecież nie to się liczy. I nie im ma się podobać Twój chłopak, tylko Tobie. Pod tym względem Twoi krewni i znajomi nie mają nic do gadania. Chcesz z nim zerwać zanim w ogóle spróbujesz go przedstawić rodzinie, w obawie, że nie przypadnie im do gustu. Gdzie tu jakakolwiek lojalność? Nie nazwałbym tego miłością.

Lustandgreed Odpowiedz

Miałam kiedy ten sam problem. Pewnej imprezy zapytałam się znajomej, czy nie wstydzi się, mówiąc otwarcie, być wyższa w szpilkach od swojego męża? Ona powiedziała coś, co zmieniło moje postrzeganie tego problemu na długie lata : ona kocha szpilki, jej w ogóle nie przeszkadza że jest wyższa od męża i wszystkich, gdyby mogła to mógłaby być nawet i wyższa bo kocha swoje ciało. Mąż również nie miał z tym żadnych kompleksów, cieszył się ze jego żona to śliczna kobieta ubrana tak jak lubi.
Podsumowując, to nie problem. Także nie garb się przy nim, bądź sobą. :)

JMoriarty Odpowiedz

Zamiast zmieniać coś w nim zmień coś w sobie. Na przykład pisownię. Bo ludzie będą się PATRZAĆ.

Tilia2 Odpowiedz

Z całą pewnością za bardzo przejmujesz się opinią innych, czasami chyba nawet jest to nie fair wobec Twojego chłopaka.Jasne, że przedstawienie Go rodzinie czy znajomym jest jakimś przełomowym momentem (dlatego stresującym), ale to zupełnie naturalne, że dorastamy i tworzymy związki. Owszem, trzeba się liczyć że zdaniem rodziny, zwłaszcza w poważnych kwestiach (co nie znaczy podporządkować się za wszelką cenę), ale martwić się wzrostem czy i tego typu nieistotnymi rzeczami? Serio? Kiedyś dorośniesz i pewnie stworzysz nową rodzinę, może właśnie z tym chłopakiem. Zastanów się, czy tego byś chciała, a jeśli tak, to jakie ma znaczenie, że ktoś może komentować Wasz wygląd.

Anderson92 Odpowiedz

Nie chcę Cię urazić, ale wydaje mi się, że dla Ciebie jest jeszcze za wcześnie na poważny związek. Serio. Nie ważne ile masz lat: 14 czy 24? Jeśli boisz się przedstawić chłopaka rodzinie czy przyjaciołom, nie czujesz się komfortowo w tej sytuacji to albo nie jesteś gotowa na poważną relację damsko-męską albo serio to nie jest odpowiedni partner.
Tak, byłem w takiej sytuacji i problemem nie był wygląd dziewczyny tylko jej przekonania i zachowanie. Po czasie doszedłem do wniosku, że pomimo iż lubię spędzać z nią czas, lubię seks z nią, mamy jakieś wspólne pomysły na przyszłość, to tak naprawdę nie wyobrażam sobie zamieszkania z nią, codziennego życia z nią, wprowadzenia jej w inne moje relacje czy rodzinne czy przyjacieskie. Tyle. Rozstaliśmy się w zgodzie i każdy poszedł w swoją stronę. Potem jeszcze czasem pisaliśmy, aż kontakt urwał się całkiem. Niedługo potem poznałem moją obecną żonę z którą od początku czułem się komfortowo w każdej sytuacji. I to było idealne dopasowanie. Z nią chciałem zwykłego codziennego życia jak i bajecznych podróży, żmudnego budowania naszej wspólnej przyszłości i delektowania się efektami naszej pracy. Tak, seks też mam zajebisty i przebija wszystko co mi się przydarzyło wcześniej w życiu :D

Hvafaen Odpowiedz

Dziecko nie myśl o tym czy to ten jedyny tylko skup na teraźniejszości.

Vito857 Odpowiedz

1. Patrzył, nie "patrzał".
2. Dorośnij do związku i wtedy pogadamy, na razie szkoda chłopaka.

Zmineralizowana Odpowiedz

Warto mieć głęboko wywalone na jakiekolwiek opinie ludzi, którzy nie są dla Ciebie ważni i na opinie wszystkich, nawet bliskich ludzi, jeżeli są głupie albo dotyczą głupstw.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie