#eobuM

Jadę sobie spokojnie, a tu jebs, zatrzymuje mnie policja. Okazało się, że jechałam zbyt szybko i będzie mandacik. Jeden policjant sprawdzał dokumenty, gaśnicę itp., a drugi ze mną rozmawiał. Spytał, dokąd się spieszę. Odpowiedziałam mu, że jadę wypożyczyć książki, bo lubię czytać. Był bardzo miły, spytał się, co chcę robić w przyszłości. Odpowiedziałam, że aktualnie studiuję socjologię. Ten uśmiechnął się i powiedział do swojego kolegi: "Obejdzie się bez mandatu".

Chyba wzięłam go na litość i wiedział już, że po takim kierunku nie znajdę pracy, by zapłacić mandat.
Ookami Odpowiedz

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie wiedzieć że istnieją ludzcy policjanci. Ale z drugiej strony po co ustalać zasady, prawa, skoro za ich złamanie można uniknąć kary pięknym uśmiechem? Nie wiem jak się z tym czuć

niebieskiatrament

Nie za piękny uśmiech, tylko za bycie ułomnym w tym przypadku.

ajatak

Dylematy, wszędzie dylematy...

Redhairdontcare

Niektóre znaki są ustawione bez sensu i policja też o tym wie. Jeśli ktoś jedzie tak, że nie stwarza zagrożenia, poza tym jest uprzejmy i przyjmuje karę z pokorą, to można mu odpuścić. Autorka na pewno zapamięta, żeby w tym miejscu zwolnić

Ookami

@trutuska tak, miałabym. Raz w życiu dostałam mandat za przejście w złym miejscu. I miałam, nadal mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony 50 złotych drogą nie chodzi, bo najadłam się wstydu, bo trochę żałowałam że mi nie odpuścili. Ale z drugiej strony miało to swój efekt w postaci tego, że od czasu mandatu już nie przeszłam przez ulicę tam, gdzie nie ma pasów.

Oktawian

A co jest złego w przejściu tam gdzie nie ma pasów, jeśli nie stwarza się zagrożenia? To jeden z bezsensów prawa dla pieszych w Polsce, podobnie z przechodzeniem na czerwonych światłach.

Podziabany

W niektórych przypadkach za ten uśmiech można dostać 3 mandaty po 500 ;) Więc nie musisz się przejmować że ktos mandatu nie dostał bo hajs i tak będzie się zgadzał 😎

FestinaLente1

Oktawian a kto będzie odpowiadał za wypadek? Pieszy czy kierowca?

Ookami

@Oktawian, trochę źle się wyraziłam. Zamiast przejść po pasach, przeszłam parę metrów dalej bo nie chciało mi się czekać na zmianę światła

jacker Odpowiedz

Zatem po co tracić lata na takie studia?

DingDong

A wiesz, że nie wszyscy postrzegają studia jako "zawodówkę", przygotowanie do rynku pracy? Że dla niektórych wiedza i rozwój intelektualny mogą być wartością samą w sobie? Uniwersytet jako idea nie jest szkołą zawodową - jako miejsce uprawiania nauki już wg swoich założeń ma być środowiskiem niezależnym od realiów zewnętrznego świata (mówię tu o idei uniwersytetu od Humboldta). Rozwój nauki ma być autoteliczny. Oczywiście, że zarobienie na chleb i uzyskanie pewnej samodzielności życiowej jest rzeczą konieczną, ale nie oznacza to, że czymś złym jest studiowanie kierunku, który Cię po prostu ciekawi. Pracować można robiąc zupełnie co innego i zdobywszy kwalifikacje w inny sposób (ewentualnie robić karierę naukową jak się jest dobrym).

Serwatka31

I takie kierunki powinny być opłacane przez samych studiujących, jak szkoła tenisa, czy zajęcia z medytacji.

Broń boże, nie chcę ich ograniczać. Niech sobie idzie na nie jak najwięcej osób, gdy na to zarobią.

Ale zmuszanie ludzi, pod rygorem więzienia, by finansowali innym takie rozrywki i samorozwój, nie jest w proządku.

Zmuszanie ludzi do finansowania tego jest akceptowalne tylko, jeśli darmowe wyszkolenie w tym ludzi ma przynieść wpływy do budżetu.
Jedyną opcją, gdy finansowanie nauki np. socjologii ma sens, jest wtedy, gdy kształceni za publiczne pieniądze są ludzie, którzy będą mieć znaczący wpływ na zarządzanie krajem. (I też lepiej nie jako jedyny kierunek).
Wtedy była by to inwestycja.
Niemożliwe jest to jednak w systemie demokratycznym, gdzie nikt nie ma znaczącego wpływu, bo władza rozmywa się między ludzi na tyle, że to się już nie opłaca, a wybrani na polityków nie są naznaczeni od młodości, i nie można stypendiów w tym przydzielić tylko im.

DeficytMyslenia

Proponuję zorientować się co można robić po socjologii. Oczywiście, lepiej co roku wybierać kierunki z których wyleci się po pierwszej sesji. Zła renoma studiów "humanistycznych" wynika z tego, że jak umysł ścisły wyleci ze swojego kierunku przenosi się np. na socjologię.

iingrami

Smutna prawda :).

Zawsze twierdziłam, że lepiej będzie mial absolwent kierunku, który został skończony przez 20 osób (bo zła renoma, nikt na to nie idzie) niż taki, gdzie co roku kończy kierunek z 80-100 osób.

Serwatka31

A uwzgledniasz, że ilość absolwentów nie liczy się wcale, tylko stosunek liczby absolwentów do zapotrzebowania na rynku?
Bo to, co napisałaś(eś) tak nie brzmi.

Wacos

żeby nie płacić mandatów

iingrami

@DeficytMyslenia, tak, uwzględniam to :)

Piripiri

Żeby nie płacić za mandaty

niebieskiatrament Odpowiedz

Żenada

niebieskiatrament Odpowiedz

Po co ułomnemu jeszcze dowalać mandat.

Qerxzq

No tobie to by się kilka przydało

Dodaj anonimowe wyznanie