#lTkSg

Nowy rok, nowa kłótnia z matką. 

Moja mama jest osobą, która zawsze musi mieć ostatnie słowo, ona ma rację, nie wolno jej odpyskowywać i generalnie dialog prowadzi się ciężko - bo nigdy nie wiesz czym ją zdenerwujesz. Dała mi w życiu bardzo dużo, wiem że mnie kocha i chce mojego dobra. Gdyby była opcja oddania nerki by moje życie było lepsze pewnie by ją oddała. 

Zatem, dlaczego anonimowe? Bo kiedy matka wpada w swój słowotok o tym, że ponoć traktuje ją jak śmiecia, że jej nie kocham, że ona dała mi całe swoje życie a ja tylko narzekam i krzywdę jej robię zaczynam nabierać ochoty, żeby jej po prostu PRZPIE*DOLIĆ. Tak, dokładnie. Jeden cios, jeden prawy sierpowy i może w końcu by posłuchała mnie chociaż raz. 

Przykład - mamie się zamarzyło bym ja kupiła już sobie mieszkanie. Tłumacze jej, że to niezbyt dobra pora, będę niedługo zmieniać pracę, nie mam stałego pewnego zarobku, który pozwoli mi na spłacanie kredytu. Jej odpowiedź?
Mama - To skończ z tą swoją terapią*! Tyle pieniędzy w niej topisz, na bzdury wydajesz, w cale jej nie potrzebujesz! 
Ja - Potrzebuje tej terapii, lepiej się czuję...
M - Jak chodzisz na terapię po to by lepiej się poczuć to znaczy, że jesteś uzależniona i nigdy nie zrezygnujesz, pranie mózgu Ci robi! 
Ja - Wiesz przecież, że ...
M - Wiedziałam, że tak będzie, zachciało Ci się terapii, powinnaś wrócić do domu i zamieszkać ze mną.
majer Odpowiedz

Wygląda na to że się uzależniłaś od terapii. Powinnaś sobie znaleźć jakiegoś dobrego terapeutę od uzależnień.

X8abd

Terapeuta powie jej tylko że powinna wrócić do domu i zamieszkać z mamą, lepiej niech oszczędzi te pieniądze na nowe mieszkanie dla siebie i mamy

tramwajowe

Dobry terapeuta wyjaśni czemu relacja z mamą jest zła i krzywdząca.

Bandazelastyczny

WYJAŚNIENIE: Żartobliwy komentarz majera polegał na dodaniu śmieszności do całej sytuacji dopwiadając że powinna znaleść sobie terapeutę od uzależnienia od terapii z innym terapeutą,

derp Odpowiedz

Przy „terapią” jest gwiazdka, więc gdzie przypis? W ogóle mam wrażenie, że to wyznanie jest jakieś niedorobione, jakby brakowało jednak jakiejś pointy czy czegoś w tym rodzaju.

Gavron

jak dla mnie to tak trochu z połowy wyznania brakuje, jakby autorka skończyła pisać zdanie i stwierdziła "a co tam, dodam w takim stanie niech myślą o co mi chodziło"

tramwajowe Odpowiedz

Kocha Cię i wiele by Ci oddala, ale to jest miłość toksyczna. Która Cię przede wszystkim TRUJE.
Jeśli z powodu kontaktów z mamą jesteś na terapii, to pogadaj o uzależnieniu od mamy i o tych kłótniach z terapeutą.
Jest to relacja pełna agresji i powinnaś przede wszystkim zadbać o siebie, czyli nie dać się krzywdzić (truć przez mamę).
Jeśli tego nie wiesz z terapii to zmień terapeutę.
Idź na grupę dla ofiar przemocy psychicznej.

zsmnz Odpowiedz

rób swoje a mama niech dalej gada 👍

Fredrica Odpowiedz

Zależy jaka terapia i ile już trwa. Czy ktoś Cię po prostu nie naciąga, a Twój problem dalej istnieje. A Ty masz wrażenie, że coś z nim robisz, więc jest ok.

Sara1234567 Odpowiedz

Ponawiam po raz kolejny proste pytanie, jak do każdego marudy - w jakim celu utrzymujesz kontakty z tą osobą?

Uzytkownik404

Obawiam się, że to daremny trud, jednak spróbuję wyjaśnić: działania większości ludzi opierają się nie tylko na chłodnej kalkulacji zysków i strat, ale także na uczuciach, nawykach, poczuciu obowiązku etc. W tej sytuacji nie każde zachowanie jest punktem do osiągnięcia z góry upatrzonego celu... w wielu przypadkach cel ten nawet nie jest do końca określony, a sprawy po trochu same się toczą. Przynajmniej dopóki przysłowiowa kropla nie przepełni czary - co nieraz staje się powodem do głębszej analizy sytuacji, po której czasem nawet następują jakieś zmiany;)

zxzxzx

Obstawiam, że skoro sugeruje jej zakup mieszkania, to pewnie mieszkają razem.

Uzytkownik404

Ostatnie zdanie sugeruje, że nie mieszkają razem...

zxzxzx

W takim razie po co ona ma kupować to mieszkanie, jak ma wrócić do mamusi? Żeby puste stało? Żeby kredyt spłacać?

Uzytkownik404

Przepraszam, mnie pytasz? Nie jestem matką autorki, też nie widzę sensu w jej wypowiedziach... Bazując na tym, co autorka nam przekazała mogę się tylko domyślać, że ona wynajmuje gdzieś mieszkanie, matce się nie podoba jej samodzielność i szuka sposobu na odzyskanie kontroli. Dość rozpaczliwie, gubiąc po drodze logikę...

Dodaj anonimowe wyznanie