#oAv3q

Parę dni temu mój chłopak, a właściwie to już narzeczony, przyznał się, że od dwóch lat zdradza mnie z rożnymi kobietami. Po długiej rozmowie powiedział mi, że nie jest szczęśliwy w naszym związku i najwyższy czas go zakończyć. Do domu wróciłam całkowicie załamana, rycząc jak wariatka. Mój tata od razu zareagował. Kazał mi się uspokoić, przyjść do salonu i wszystko mu bardzo dokładnie opowiedzieć. Wiedziałam, że chce mnie podnieść na duchu. Staruszek to facet o złotym sercu, ale i dość trudnym charakterze.

Jest ekscentrykiem i czasem jego zachowanie nieco odstaje od normy.
Nie zdziwiło mnie więc, że założył na nos wielkie, słoneczne okulary, usiadł na kanapie koło mnie, wyłączył telewizor rzekł: „Opowiadaj...”. Rozpoczęłam więc mój, przerywany rzewnym szlochem, monolog. Opowiadałam o moim długim związku, o wzlotach i upadkach, o pewnych sygnałach, które zbagatelizowałam i wreszcie o wyznaniu mojego chłopaka, jego zdradach i zerwaniu. Tata co jakiś czas poruszał głową i mówił „Mmmhmmm...”, więc myślałam, że słucha mnie, a jego poważna mina sugeruje, że analizuje wszystko to, co mu opowiadam.

Kiedy wreszcie po ponad 40 minutach skończyłam mój łzawy monolog nastała długa cisza. Patrzyłam na ojca myśląc, że zaraz przytuli mnie i zacznie pocieszać. Nic jednak z tego. Ojciec siedział i patrzył się przed siebie. Po chwili wydał z siebie głębokie chrapnięcie. Tak, kochany tatko usnął pewnie gdzieś w połowie mego wywodu. Okulary założył celowo, żeby nie było mi przykro, jakbym zanudziła go na amen...
BFMV Odpowiedz

Może Twój tata wierzy, że wygadanie się pomaga najbardziej, bez błyskotlowych sentencji na zasadzie " tego kwiatu to pół światu".

FoxyLadie

Te błyskotliwe sentencje więcej przynoszą złego, niż dobrego. To taka upiększona forma 'skończ już pieprzyć'. No bo pomyślcie logicznie. Dziewczyna załamana, świat się skończył, chce się po prostu wygadać. Słyszy 'nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze'. Mówi 'ok' i koniec tematu. Prawdopodobne? Chyba nie. Ludziom po prostu nie chce się poświęcić czasu i energii, żeby powiedzieć coś naprawdę podnoszącego na duchu czy chociażby elokwentnego. Na mnie samą takie pocieszenia z dupy działają jak płachta na byka. Już przestałam rozmawiać o moich problemach i tylko na konkretne pytania odpowiadam. I tak słyszę 'niedługo ci minie, znajdziesz lepszego', mimo, że o żadną debilną radę nie prosiłam i już opryskliwie coś odpowiadam.
Rada ode mnie, tudzież co ja chciałam usłyszeć, kiedy mi było smutno: żadnych pieprzonych powiedzonek, że będzie lepiej i nie jest tak źle. Mi do kury jest źle i mam do tego prawo i nie muszę brać się w garść od razu. Chcę zainteresowania moją osobą. Chcę pytań, które wam mogą się wydać denne: 'i jak się z tym czujesz? Co o tym myślisz? Jak na ciebie wpływa ta sytuacja? Zmieniłabyś coś? Przyszło ci coś nowego do głowy? I co dalej? Tak?' Myślę, że nie tylko mi taki sposób pocieszenia odpowiada. Bez rad, krytyki, kwestionowania. Obecność, wysłuchanie, zainteresowanie.

Fiolek007

FoxyLadie masz rację z tymi "dobrymi radami" ale mi by było przykro, że tata ma mnie totalnie w dupie w tak ważnej kwestii

IrisvonEverec

@Fiolek007: Wiesz co... Mój jest generalnie spokojnym człowiekiem, jednak gdybym była na miejscu Autorki... Pewnie po słowie "zdrada" by wyszedł byłemu wpi*erdolić. 😐 W sumie nie wiem, co gorsze.😄

Fiolek007

Irisvon...mój to samo 😂 dlatego tak bardzo mnie dotknęło zachowanie ojca autorki 😉

FoxyLadie

Fiolek, oczywiście, że przykro. Napisałam przecież 'zainteresowanie'. Ojciec ją w sumie zignorował. Mam taką niby najlepszą przyjaciółkę, mamy kontakt praktycznie tylko przez messengera z różnych powodów. Żaliłam się jakiś czas, bo mi było smutno, że mój związek się skończył. Czytała wiadomości, potem cisza i jej wiadomość no o tym, co u niej, jaki obrazek znalazła i takie duperele. Zwróciłam jej uwagę, że potrzebuję trochę uwagi i rozmowy, to oburzona odpisała 'no przecież czytam, co mi napiszesz'. Może jestem dziwna, ale zszokowało mnie to i między innymi przez to nie jesteśmy już przyjaciółkami. Zawiodła mnie, jak tylko mogła, kiedy potrzebowałam wsparcia.

Enris

Na wstępie zaznaczę, że nie bronię ojca autorki (choć moja ciemna strona w duchu chichocze, bo patrząc z boku wyszło dość epicko, choć wrednie), bardziej odnośnie Waszych komentarzy - czasem niektóre osoby, mimo że chcą pomóc czy pocieszyć, po prostu peszy sytuacja i najprościej w świecie nie wiedzą co mądrego tak cierpiącej osobie powiedzieć, przez co czasem sypną frazesem, albo w nieodpowiedni sposób próbują rozśmieszyć... :) nie każdy jest wygadany.

FoxyLadie

Enris, jednak uważam, że od prawdziwych przyjaciół można wymagać, że zrobią wszystko, żeby ci dać tę pomoc, której potrzebujesz. Choćby szukając w google ;-) Inaczej to jest to samo, jakby cię bolał brzuch, a dostałabyś tabletkę na ból głowy, bo ktoś akurat to miał pod ręką i nie chciało mu się iść do apteki. Niby coś zrobił, a tak naprawdę gówno zrobił, bo mu się nie chciało wysilić.

AllGoodNamezTaken

Foxy, ale jak to sobie wyobrażasz w realnej sytuacji? Kobieta zwierza się swojej przyjaciółce, a ta wyciąga telefon ze słowami "poczekaj, muszę sobie wygooglować jak powinnam Ci teraz odpowiedziec" :P Uprzedzam kontrargument, nie zawsze na wszystko da się być przygotowanym.

FoxyLadie

Allgood, zazwyczaj człowiek w ciężkiej sytuacji zwierza się więcej, niż jeden raz.

naobcenamrzeczy

Czym wygooglowana pomoc różni się od pustych frazesów?

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
Zjadlamswojmozg Odpowiedz

Chyba nie rozumiem, dowiedziałaś się ze cie zdradza a ty nadal nazywasz go narzeczonym? To w końcu jesteś z nim czy zakończył się wasz związek?

tortczekoladowy

Nikt tego nie zarejestrował, czy o co chodzi? Czytam to drugi raz i się zastanawiam czy mam problemy z rozumieniem tekstu.

BlueBlood

Parę dni temu jej narzeczony. W dalszej części tekstu napisała, że mówiła tacie o zerwaniu.

azja Odpowiedz

Czytałam to juz dawno temu na innej platformie, nie pamietam niestety jakiej.

9876

Może wiertniczej?

broxon

Znajdź sobie lepsze hobby, niż siedzenie w internetach.

Peters Odpowiedz

Ale jednak lepiej się wygadać niż to w sobie tłumić, nawet jak nikt Cię nie słucha xd

PrettyWoman121 Odpowiedz

Szczerze? czasami lepiej się po prostu wygadać, chociaż by do śpiącego staruszka.
Niż jedyne co dostać w odpowiedzi to : "Spokojnie, tego kwiatu to pół światu"

majer Odpowiedz

Dla mnie ojciec roku. Naprawdę musi cię doskonale znać, że jak tylko usłyszał że masz mu coś do powiedzenia, to założył okulary i przygotował się na drzemkę :D

Ursus Odpowiedz

Jesli to co zmieściłaś w dwóch pierwszych zdaniach rozciągnęłaś na 40 minut, nie dziwię się że zasnął.

Fioletowyizielony Odpowiedz

Przepraszam, że nie na temat ale czy ktoś zna strony typu anonimowe tylko po angielsku/niemiecku? Z góry dziękuję za pomoc

Biesdnyxd Odpowiedz

Znajdź sobie chłopaka na wzór ojca, tylko koniecznie kup mu okulary.

XX2411

Tak. Koniecznie. I jeszcze wszyscy razem zamieszkajcie.

lessthan3 Odpowiedz

Nie ma to jak wsparcie rodzica.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie