#rYq0q

Chodzę do gimnazjum, w którym było zabronione wypuszczanie uczniów na lekcji. No właśnie, było. 

Pewnego dnia źle się poczułam i na jednej lekcji czułam, że zaraz zwymiotuję. Podeszłam do pani nauczycielki i zapytałam, czy mogę do toalety, bo czuję, że zaraz zwymiotuję. Szanowna nauczycielka powiedziała, że nie, bo jest zabronione, a jak się czuję niedobrze, to mam wypić wodę i będzie lepiej...

Krótko mówiąc nie było i po kilku minutach podeszłam do niej znowu i jeszcze raz się zapytałam, czy jednak pozwoli mi ten jeden, jedyny raz. Ona powiedziała, że pewnie chcę sobie posiedzieć na telefonie i się nie zgadza.

Zarzygałam jej całe biurko i ubrania. Od tego momentu jednak można puszczać uczniów do toalety.
CheekiBreeki Odpowiedz

Wyszłabym mimo zakazu. To chore, żeby nie móc wyjść do toalety. Jak kogoś sraczka złapie, to co? Pieluszka, czy do kwiatka?

oorety

gdyby uczniowie byli w porządku w stosunku do nauczycieli, to nie byłoby takiego problemu. nauczyciel odpowiada za ucznia w czasie lekcji, a sami doskonale wiecie jak często uczniowie próbują wykorzystać ich brak czujności - nie dziwi mnie, że nauczyciele nie ufają uczniom

Softkitty1 Odpowiedz

W tej sytuacji wolałabym dostac naganę i wyjść. Poza tym to dehumanizujace ze człowiek musi prosić o zgodę na wyjście żeby załatwić potrzeby naturalne.

KruksranaFrankDodda Odpowiedz

Dobrze tamtej nauczycielce

HEHE

grushka

Ale to nie ona wymyśla zasady.

Zaslepiona Odpowiedz

Też bym opuściła klasę w takiej sytuacji, wolałabym dostać uwagę niż zrzygać się na ławkę albo gdziekolwiek indziej na oczach innych.

Hikikomori

A ja bym rzygała na złość wszelkim zasadom, bo nawet lekarze twierdzą, że z sikaniem niezdrowo się wstrzymywać. O ryzyku zesrania, zerzygania nie warto nawet wspominać
W mojej szkole jak ktoś chciał wyjść do toalety, musiał mieć zaświadczenie od lekarza o sraczce, w innym wypadku nie wypuszczali, a nie słyszałam, by ktokolwiek takie zaświadczenie przyniósł. Podobnie zresztą było z dzieciakiem z cukrzycą. Nie uwierzyli matce na słowo, dopóki nie przyniosła zaświadczenia o cukrzycy, chłopak nie mógł jeść na lekcji, bo zasady tego zabraniają.

Zaslepiona

Oczywiście, że chciałabym to zrobić na złość, ale jednak wstydziłabym się potem.

Hikikomori Odpowiedz

Nie umiesz w przecinki, ale z polskim idzie ci całkiem nieźle.

halinka90

@HungryPsychopath Sądzę, że ta nietypowa konstrukcja została użyta celowo...

AtlantaUnitedFan

@HungryPsychopath ale Ty jesteś tępy

Misogynistx Odpowiedz

Czy to jest w ogóle zgodne z prawami ucznia? Z prawami człowieka? Dla mnie jest to tak nieludzkie, niepojęte. Jestem w szoku, bo ja nigdy z czymś takim się nie spotkałam, a i o takich przypadkach nie słyszałam.

nata

Mało widziałaś w takim razie.

Misogynistx

Może i lepiej dla mnie ;)

PurpleLila Odpowiedz

No i dobrze się stało. Wstrętne babsko. Ciekawe co by ona czuła jakby jej się rzygać chciało i ktoś jej kazał się wody napić.

lessthan3

Nie wstrętne babsko tylko odgórne chore zasady. Nauczyciele dostali zakaz wypuszczania, bo w razie czego odpowiadają prawnie za ucznia. Chciałbyś ryzykować wyrokiem w razie jakby uczeń zamiast do wc wyskoczył do pobliskiego sklepiku i potrąciłby go samochód?

GeddyLee Odpowiedz

Do tej pory nie wiem, czemu w szkołach nauczyciele robią tak duże problemy z wyjściem do toalety. Na uczelni możesz tam iść kiedy chcesz, nawet bez pytania. I to jest prawidłowe podejście.

Emkasremka

Takie są zasady, to nie ich wymysl. Nauczyciele się tego trzymają, bo podczas danej lekcji odpowiadają za Ciebie. Jeżeli wyszlabys zamiast do toalety, skoczyć z okna, to nauczyciel odpowiadalby prawnie za to, co die stało

IgloPrzemocy

Tak jak mówi Emkasremka - nauczyciel odpowiada za uczniów, jeśli zrobią sobie krzywdę poza klasą a w dzienniku jest obecność to nauczyciel ma problemy.
Na uczelni jesteś dorosły i odpowiadasz sam za siebie.

Darknessy980 Odpowiedz

Ja zawsze się wstydziłam pytać czy mogę wyjść w szkole. Obecnie jestem na studiach i tu się nie pyta o zgodę. Po prostu wychodzisz. Jeszcze gorzej się wstydzę wstać tak sobie i wyjść jak gdyby nigdy nic. Okropna nieśmiałość :/

Ookami Odpowiedz

Nigdy, nigdy nie zrozumiem konieczności robienia czegoś tak uwłaczającego jak proszenie kogoś o możliwość wyjścia do toalety.
Chociaż wiem że nauczyciel odpowiada za ucznia i tak dalej, to to jest po prostu chore.

AnanasAnaniasz

Rozumiem skrajne przypadki jak wtedy gdy ktoś ma biegunkę, źle się poczuje lub tak jak autorka będzie chciał wymiotować, ale nie zapominajmy, że na zwykłe skorzystanie z toalety są przerwy.

kitsunemi

AnanasAnaniasz bo oczywiście zawsze i każdemu chce się na przerwie. I zawsze każdy zdąży przejść z jednej klasy do drugiej, zjeść coś/napić się/pójść do sklepiku/biblioteki, wystać w kolejce jednej, a potem drugiej do kibla.

AnanasAnaniasz

Przerwa to czas wolny, i każdy może go wykorzystać jak chce. Nie każę nikomu poświęcać aż "2 cennych minut" z życia na wyjście do toalety, ale jeśli tego nie zrobi, niech liczy się z tym, że potem na lekcji może już nie wyjść. Postaw się w sytuacji nauczyciela. Czy chciałabyś ryzykować wyrokiem, gdyby uczeń zamiast iść do toalety wyszedł poza teren szkoły i stałaby mu się krzywda?

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie