#vluav

Ostatnio przydarzyła mi się w sumie tak głupia sytuacja, że aż trudno w nią uwierzyć, ale chcę się nią z Wami podzielić, tak ku przestrodze... ;).
Na wstępie dodam tylko, że mieszkamy na parterze, bo to dość istotne w tej historii.

Siedzimy sobie wieczorem z moim chłopakiem w salonie. Nagle słyszymy, że ktoś cicho otwiera drzwi i wchodzi do mieszkania, ale było to zrobione tak delikatnie, że zastanawialiśmy się, czy to się faktycznie dzieje. 

Uznałam, że to pewnie siostra wpadła w odwiedziny - ona często wchodzi bez pukania. Parę sekund mija, nikogo nie widać. Chłopak wstaje, patrzy - drzwi od domu faktycznie uchylone. Wygląda na korytarz - drzwi od klatki schodowej się zamykają, słychać, że ktoś wybiega. Pomyślał, że pewnie jakiś dzieciak pomylił mieszkania i ucieka wystraszony.

Jakie było nasze zdziwienie, gdy na drugi dzień rano wychodząc do pracy zorientowałam się, że z wieszaka zginęła mi kurtka! Tak, wieszak jest tuż obok drzwi, a moja kurtka wisiała jako pierwsza. Ktoś pewnie liczył na to, że znajdzie w niej portfel lub jakieś drobne. Na moje szczęście nie znalazł. W kieszeni miałam tylko pomadkę.

Tak, że jeśli mieszkacie na parterze, to pamiętajcie o tym, by zamykać drzwi na klucz, bo jak widać zasada "po, co zamykać, jak ktoś jest w domu" zdecydowanie zawodzi ;).
ad13 Odpowiedz

Co ma do tego parter, przecież to jedna ze standardowych metod kradzieży w blokach, serio nie wiedzieliście? A tyle się o tym wszędzie mówi żeby drzwi wejściowe zamykać na klucz, bo w ten sposób kradną.

Waniliowabeza

Bo na innych piętrach nie kradną :p

Zmineralizowana

Też o tym nie słyszałam :p

Badziaka

To serio dość znana metoda. I piętro nie ma tu znaczenia

Albina

Ogólnie jakbym była złodziejem to leniwym bo nie chciało by mi się wchodzić na 4 piętro bez windy xD

TakiSmieszek35 Odpowiedz

Nie nazwałbym tego zasadą, tylko totalną głupotą. Pisząc, "zasada" sugerujesz że sporo ludzi tak robi, a chyba raczej nie.

ohlala

Nie wiem, zaczynam w to wątpić po historiach tutaj...

typiara

No właśnie. To nie zasada a głupota. My zawsze mamy drzwi zamkniete na klucz. Ważne by klucz lekko wysunąć z zamka albo wyjąć, bo jak jest wsunięty to też ułatwia otwarcie zamka wytrychem.

zjemcikota Odpowiedz

Jak można nie zamykać drzwi do mieszkania w bloku, gdzie wejść jest wyjątkowo banalne... Tyle się mówi o 'klamkowych' złodziejach. Szczerze ja bym się bała.

Backwards Odpowiedz

Nie rozumiem jak można nie zamykać drzwi. Ja mam OCD jeśli o to chodzi, sprawdzam czy sa zamknięte po 10 razy bo mam mega strach, że ktoś wejdzie i mnie w nocy zabije. Ale nawet bez tego no serio. Drzwi się zamyka ja pitole...

Klara589

U mnie drzwi się nie zamykało z przyzwyczajenia. Jak z bratem byliśmy mali to co chwile biegaliśmy z domu na podwórko. Później się nie zamykało bo po chwili kolejny domownik wracał, a często też ktoś kluczy nie brał. Przyzwyczajenie naprawdę robi swoje i ciężko jest je zmienić. Nam też kiedyś ktoś tak wszedł do mieszkania, ale przestraszył się mojego psa. Przez tydzień staraliśmy się zamykać ale ostatecznie zawsze coś wypadało, przez co drzwi zostawały otwarte. Na noc oczywiście mieszkanie zamknięte, ale w ciągu dnia za czesto się chodziło

335579

U mnie też się nie zamyka, chyba że jest tylko jedna osoba, która np bierze kąpiel. Z drugiej strony, słychać jeśli ktoś idzie na klatce, na którą z resztą nie jest tak łatwo wejść, a mieszkamy na prawie najwyższym piętrze, więc bardzo rzadko ktokolwiek przechodzi obok ;)

Zmineralizowana

Ja często zostawiam otwarte, nawet jak wychodzę na chwilę do sklepu, upewniam się tylko, że są zamknięte na noc albo jak wychodzę na dłużej :P

bazienka

jak bylam mala, to zamykalo sie na klucz tylko na noc

ohlala Odpowiedz

Ludzie, którzy nie zamykają drzwi do domu/mieszkania, gdy w nim są, to po prostu debile. W najlepszym wypadku ich okradną, w najgorszym zgwałcą i/lub zamordują.

335579

Chyba masz słabe mniemanie o Polakach, jeśli uważasz, że każdy kto widzi niezamknięte drzwi do mieszkania ma ochotę je okraść, a co drugi zgwałcić i zabić mieszkańców ;) Poza tym, przed amatorami się obronimy, a zawodowcom nie przeszkodzi jakieś przekręcenie klucza w zamku...

ohlala

@335579

Nie musi być co drugi. Wystarczy jeden. A gdy drzwi są zamknięte na zamek, to jest o wiele większa szansa na to, że usłyszysz, jak ktoś się włamuje - nie da się grzebać w zamku całkowicie po cichu. Dzięki temu możesz zadzwonić na policję i jakoś się przygotować.

karinuredo

Po tym jak drzwi od zsypu na śmieci na 10 piętrze mi wyłamali Z BETONOWEJ ŚCIANY cały uchwyt od drzwi z zamkiem (a to nie było latwe, to były metalowe cięzkie drzwi, zamek też bardzo wytrzymały), nie mam pojęcia jak to w sumie zrobili, tylko po to by ukraść trochę słoików i słabej klasy rower, oraz włamali się do piwnicy tylko po to by zabrać kilka desek i połamać kafelki, które trzymałam na wszelki wypadek.moje mniemanie o polakach jest wyjątkowo kiepskie. Do piwnicy nadal wpadają, do każdego z sąsiadów, nikt tam już nic nie zostawia, nawet torbe podartych szmat do mycia podłogi ukradli.

Zmineralizowana

Gdyby ktoś chciał mnie zgwałcić lub zamordować, to nie wiem, czy drzwi że sklejki byłyby dla niego jakimś szczególnym problemem.

335579

@ohlala - jakoś nie ufam, że policja zdąży przyjechać zanim włamywacze mnie zgwałcą lub zamordują :P
@kari - no właśnie, włamali się w miejsca, w których nie mogli nikogo spotkać, a nie do mieszkania w którym jest kilka osób ;) A jak wyłamali drzwi do zsypu to raczej narobili tyle hałasu, że powinni byli się wszyscy sąsiedzi zlecieć... Ale masz rację, w opisanych sytuacjach głupota kole w oczy.

anczeinok

Mieszkam w domu na wsi, mam dwójkę dzieci i nie wyobrażam sobie, żebym "za każdym je.anym" razem miała zamykać drzwi po ich wejściu do domu, a potem im je od nowa otwierać. Gdzie średnio 28 razy dziennie jest wlot do/wylot z domu, bo koleżanka/picie/sikać/zabawka.
Tak u nas zawsze było, że dom zamyka(ło) się tylko wtedy, jak nikogo w nim nie ma, albo jest jedna osoba i się kąpie. O, ewentualnie jak jesteśmy za domem " na ogrodzie", to drzwi wejściowe zamknięte, ale tarasowe z tyłu otwarte.

typiara

anczeinok klamkowicze zazwyczaj wybierają bloki, a nie domki jednorodzinne, bo w blokach nie muszą się wiele nachodzić, mają dużo potencjalnych ofiar jedna przy drugiej. I też co innego jak masz jeszcze ogrodzenie i jest opcja że masz psa który narobi hałasu jak ktoś obcy przekroczy ogrodzenie, więc rzadziej w takich miejscach próbują. Jakbym sama była klamkowiczem to też bym bloki wybierała a nie domki na wsi ;) Kradzieże w domach jednorodzinnych są zazwyczaj sprawką okolicznych mieszkańców i to zazwyczaj nie na klamkę, tylko najpierw jest wielotygodniowa obserwacja domu, kiedy kto jest, a kiedy nikogo nie ma i potem decyzja o włamaniu. Na naszej ulicy jak były włamania do domów jednorodzinnych, to właśnie podczas nieobecności właścicieli i klucz nie pomagał, bo a to komuś przez uchylone okno weszli, a to przez okienko w piwnicy, także też trzeba zwrócić uwagę, że jak nikogo nie ma w domu to trzeba pozamykać okna. Sprawcami była mieszkająca w okolicy patologiczna młodzież, policja znalazła u nich skradzione sprzęty.

PiratTomi

Najsmutniejsze jest to, że nie można zabić takiego sku*wysyna, albo chociaż urabac mu ręki, którą wsunal do mieszkania. Co prawda mój pies by to zrobił bez mrugnięcia okiem, ale przykre, że człowiek nie może unicestwic scie*wa, które okrada mu dom.

Eureenergie Odpowiedz

Na własne życzenie. Serio, jak można nie zamykać drzwi?

PiratTomi

Powinno się moc zabić złodzieja. Wówczas można by powiedzieć, że bandyta pozbawił się życia na własne życzenie, bo mógł nie kraść.

Ale żeby twierdzić, że ktoś na własne życzenie dał się okraść, to żenada.

Ebubu

@piratT
Zaprosiłbym ludzi którzy mnie szczerze wk.. denerwują...
Gdy po wszystkim przyjechała by wezwana prze zemnie policja, twierdziłbym że się włamywali....

404error Odpowiedz

Ja mam takie drzwi wejściowe, że ledwo trzasnę drzwiami od łazienki (nie domykają się, a jak zamknę "z klamki" to się otwierają 🤷‍♀️) to się otwierają. Czytałam kiedyś nawet artykuł o tym jak ludzie w blokach nie zamykają drzwi i nie powiem, zdziwiłam się, bo myślałam, że to taki "naturalny" odruch.

typiara

Nie dla wszystkich naturalny, moja znajoma też nie zamyka drzwi jak jest w domu. Tyle tylko że ma psa, więc żaden złodziej raczej nie spróbuje, bo pies szczeka jak powalony jak się ktoś zbliży do drzwi :P

karinuredo Odpowiedz

Zamykanie drzwi, gdziekolwiek byś nie był nie powinno być oczywiste? Masz dużo szczęścia, co by było gdybyś akurat była sama, a ten gość "wykorzystał okazję" by cię "bliżej" poznać? Jak byś to wytłumaczyła? "Drzwi były otwarte, brak śladów włamania, pewnie sama go zaprosiła!" Nie ważne czy to 1 piętro, czy 20, czy domek jednorodzinny na zagrodzonej wysokim płotem działce. WSZĘDZIE ZAMYKAJ DRZWI DLA WŁASNEGO BEZPIECZEŃSTWA!

Vito857 Odpowiedz

Moi rodzice, gdy się przeprowadzili, z początku nie zamykali drzwi. Dopóki nie wpadła po cichutku Cyganka i portfela nie ukradła. Na szczęście - pustego, ale od tego czasu nauczyli się zamykać drzwi zaraz po wejściu

Hvafaen Odpowiedz

Połowa ludzi, którzy piszą te komentarze ma też zdanie, że kobieta (moim zdaniem każdy bez względu na wiek i płeć) nie musi uważać chodząc do mieszkania obcych, po nocach i wsiadając do nieznanych aut. Jakaś inna część popiera też jeżdżenie autostopem. Wyjaśnijcie proszę, gdzie widzicie różnice.

335579

Ja tam uważam, że nie tylko kobieta powinna uważać wchodząc do mieszkania obcych. Mnie się to zdarzyło chyba tylko raz w życiu, udzielając korepetycji osobie "po znajomości", w sensie znałem (przelotnie) osobę, która im poleciła mnie...

ohlala

Rzadko kiedy spotkasz osobę, która powie, że takie zachowanie jest rozsądne. Tyle, że jest to wykorzystywane jako argument za tym, że kobieta sama się prosiła i należał jej się gwałt. A tak nie jest. Łażenie w odludne miejsca z obcymi ludźmi czy nie zamykanie drzwi do mieszkania jest zwyczajnie głupie, ale nie oznacza to, że ktoś zasługiwał na to, aby go zaatakowano. Proste.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie