#CILhC
Było po 22, na dworze chłodno, więc po 5 minutach wzięłam szklankę z powrotem do domu, jak się okazało; POLSKIE CEBULACTWO NIE ZNA GRANIC. Zastałam szklankę bez herbaty i łyżeczki. Ktoś ją sobie wypił, a przy okazji wzbogacił się o jedną łyżeczkę. Ach, jak miło.
Przynajmniej kubek został
Następnym razem włóż szklankę do miski z zimną wodą.
Albo do lodówki
Gustaw idioto tak się lodówkę rozmraźa
Chyba żeby szklanka pękła
Można też zalać tylko połowę - 2/3 szklanki gorącą wodą, zaparzyć herbatę i potem dolać do pełna wody mineralnej.
Jakby było zimno, też bym się napiła
Zaparzyć herbatĘ! No i nie kładłabym picia na parapet, bo w okresie jesienno-zimowym kest dużo pyłu w powietrzu i ten cały syf trafia ci do herbaty.
Ten cały syf i tak się dostaje do Twojego organizmu, bo to nie jest taki mądry pył, że do herbatki trafi, ale do buzi to już nie.
Ciesz, się że Ci szklankę zostawił. Mojego znajomego teściowa ugotowała rosół i wystawiła go na balkon by wystygł. Jak wróciła to ani rosołu, ani garnka nie było.
Szkoda,że Ci mleczka na wzmocnienie nie dodali.
bylo na soml
E tam jak lyzka nje byla ze zlota to nic nie stracilas co mam powiedziec ja ktory wystawil na 19 wiecznym talezu z gieldy statoroci ciasto na dwor, oxzywiscie zniknelo i ciasto i talez a mieszkam w domu jednorodzinnym
@Lolkolrich Naucz się pisać, proszę.
Jebal pies jestem licencionowanym dysgrafem dysortografem i dyslektykiem, nie moja wina ze anonimowych bledy nie poprawia
Chyba licencjonowanym dysmózgiem.
Zarabiam wiecej niz ty wiec mozesz mi poprawic pozwalam ci
A ja nie zarabiam nic. Bum madafaka