#0sFdU

Moja babcia od zawsze głośno chrapie. Leki czy inne krople dawały znikome efekty. Po śmierci dziadka nie chcieliśmy, by została sama w domu, więc postanowiliśmy zabrać ją do siebie. Oczywiście na spanie z nią w jednym pokoju zostałem skazany akurat ja...

Znaleźliśmy nowy syrop (kolejny już), by jakoś to złagodzić. Kładziemy się spać. Już po chwili słyszę odgłosy godowe jelenia z drugiej strony pokoju. Mija około 15 minut, a dźwięk ucichł. Myślę sobie, że to na pewno syrop zadziałał. Zadowolony idę spać.

Okazało się, że to nie lek. Zmarła w nocy.
StefanAlchemista Odpowiedz

Trochę mnie to rozśmieszyło, chociaż dumny nie jestem.

Odpowiedzi (1)
Panieneczkamakowa Odpowiedz

Śmierć leczy wszystkie dolegliwości :X

Zobacz więcej komentarzy (5)

#uA6FG

Od 3 tygodni pracuję w żłobku. Od razu po licencjacie z pedagogiki znalazłam pracę w zawodzie i bardzo się z tego powodu cieszyłam, do czasu...

Pracuje z A., która pomimo mgr jest totalnym zaprzeczeniem pedagoga.
Już w pierwsze dni czułam, że chce mi ubliżyć. Wszystkie moje pomysły na zabawę z dziećmi krytykowała. Wszystko jej przeszkadzało w moim zachowaniu. Ogólnie wszystko jej przeszkadzało, a najbardziej dzieci.

Sama A. ma zachowania typu bordeline. Raz przytula dzieci, całuje, bierze na ręce, a raz krzyczy i szarpie. Zauważyłam, że najgorzej mają te, które jeszcze nie mówią, ale sporo płaczą. Potrafi posadzić je w krzesełku w kącie i one siedzą tam nawet i godzinę!

Ja za tydzień zmieniam pracę, a ona jeszcze nie wie, że mam nagrane na telefonie, jak zwraca się do dzieci. Np. "przestań wreszcie wrzeszczeć, boli mnie głowa!" albo "jak nie przestaniesz, zadzwonię do mamy, by cie nie odbierała, zostaniesz tutaj do rana".

Czemu anonimowe? Nikt jeszcze o tym nie wie. Szefowa, gdy jej zwróciłam uwagę nt. zachowania jej pracownicy, powiedziała mi tylko, że jak trochę popracuję, to zrozumiem, że dzieci wyprowadzają z równowagi.

Nagrania (głosowe) mam zamiar pokazać szefowej, gdy znajdę nową pracę, a jeśli nie zwolni A., osobiście skontaktuję się z rodzicami w celu przekazania dowodów i zasugeruję, żeby poszli z tym na policję.
milA00 Odpowiedz

Super, że nie patrzylas na to bezczynnie tylko coś z tym robisz. Niektórzy ludzie ewidentnie powinni zmienić zawód, a już w szczególności nie rozumiem właśnie takich osób jak A, skoro tak jej działają dzieci na nerwy to po co wybrała sobie taki zawód i poszła na studia pedagogiczne.

Smiejzelka Odpowiedz

Przez takie historie wiem, że nigdy nie oddam dziecka do żłobka. Takie dziecko które nie może naskarżyć jest całkowicie bezbronne. A niestety często w żłobkach dzieją się dziwne akcje.

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (6)

#3goza

Jestem dzieckiem lat 90., urodziłam się w 1987, więc moje beztroskie dzieciństwo było inne niż "milenialsów". Wyglądam młodo, nie mam dzieci, a dodatkowo przekładam wygodę nad modę, więc często mam plecak, a nie torebkę. Z powodu wyglądu często jeszcze się mnie o dowód pytają, a jak mówię w towarzystwie ile mam lat, to nie wierzą, a czasami pytają, czy mogę pokazać dowód. Niby fajnie wyglądać młodo, ale problemem są kontakty z ludźmi.

Kobiety w moim wieku, z tych, które znam, żyją pracą, mężem i dziećmi. Można z nimi porozmawiać o tym, że Kasia chodzi już do szkoły, "mój stary to jak chrapie.... ", albo o przecenie ziemniaków w sklepie. Ewentualnie ploteczki. Kto, z kim, co i jak, czasami nawet zmyślone informacje.

Z kolei dziewczyny mające około 20 lat mają jakieś hobby, książki, ulubiony film (albo gatunek filmów), muzyka, albo gry.

Co ciekawe, panowie w moim wieku NADAL mają hobby (o które kobiety się wściekają) i można z nimi normalnie porozmawiać.

Trochę smuci mnie to, że w moim otoczeniu nie ma kobiet w moim wieku, z którymi można by porozmawiać o zainteresowaniach, zamiast o mężu czy dzieciach. Do tego często jak się dowiadują, że nie mam dzieci, to jestem wykluczona, bo co ja mogę wiedzieć o życiu.

Fajnie jest rozmawiać o zainteresowaniach z ludźmi młodymi, ale jak zrobię nawiązanie do lat 90., to widzę, że nie każdy wie o co chodzi. To jest dla mnie dziwne. Może są tu jakieś fajne babeczki po trzydziestce?
veriki Odpowiedz

Oj Ty wspaniały płatku śniegu. Nas, kobiety, interesują tylko dzieci i seriale bo tak mamy zaprogramowany mózgi. A ci milienialsi to już zupełnie...

Zobacz więcej komentarzy (2)

#Rw2my

Mój tata pije i nikt nie może z tym nic zrobić.

Mam 17 lat i za dużo problemów na głowie. Codziennie tata wraca pijany i kładzie się spać. Nie pomaga w domu. Robi straszny syf i przepija większość naszych pieniędzy. Mama jest chora i bezradna. Codziennie kłócą się o to, że tata pije. Nie da się go zmusić, by poszedł na odwyk. On nie widzi problemu. Uważa, że jest głową rodziny i nie robi nic złego i te 3 piwa dziennie mu się należą.

Ostatnio codziennie rano jest już pijany. Pracuje dorywczo, ale nie przynosi do domu grosza. Wyzywa mamę i grozi jej czasem śmiercią. Moja 4-letnia siostra, która na to patrzy, zrobiła się nerwowa. Nie chcę, by ona była tak wychowywana. Pomagam mamie jak mogę. Gotuję, sprzątam itp. Ale moje 2 siostry w wieku 13 i 15 lat ostatnio robią za dużo problemów. Piją i palą. Są strasznie zdemoralizowane.

Martwię się tym wszystkim. Jestem bezradna. Czasem mam ochotę zabić tatę. Wbić mu w nocy nóż w serce. Nic do niego nie dociera. A mi jest coraz ciężej.

Dziękuję, że mogłam się choć trochę wygadać
DeathFairy Odpowiedz

Anonimowe zgłoszenie do opieki społecznej? Albo telefon na policję, kiedy jesteś z nim sama w domu - masz 17 lat, więc teoretycznie musisz pozostawać pod opieką dorosłej (trzeźwej) osoby.

Etanolansodu Odpowiedz

Twoja mama ma jedyny wpływ na sytuacje, dopóki tata nie chce przestać pić.

Zobacz więcej komentarzy (6)

#AnRIa

Miałam kiedyś chłopaka, który wolał zabawy ze swoją ręką niż seks ze mną. Ostatecznie to był główny powód naszego rozstania i nie dlatego, że moje życie seksualne było zerowe (a było), tylko dlatego, że mój były na każdym kroku sam się zadowalał - pod prysznicem, przed laptopem, na kiblu, i nawet w samochodzie. A gdy ja chciałam, by swój popęd skierował na mnie, to od razu opadał.

Wysyłałam go wiele razy do seksuologa. Ani razu nie poszedł. Twierdził, że problem.jest we mnie i to ja powinnam zacząć się leczyć. A poza tym to nie rozumiem jego potrzeb, wymuszam na nim seks i że w ogóle go tłamszę.

Zerwałam z nim. Na początku miałam ogromne wyrzuty sumienia, bo zaczął mi wypisywać SMS-y, że byłam z nim tylko dla seksu, dla jego ciała, a jego uczucia kompletnie mnie nie interesowały, i że go nie kocham. Oczywiste, że to brednie, ale tyle razy to powtarzał, że i mi się trochę udzieliło.

Po co ja w ogóle o tym piszę? Bo jakiś czas temu napisał do mnie po raz kolejny, niby chciał przeprosić za - uwaga - swoje egoistyczne zachowanie, ale jego ręka była ciaśniejsza od mojej pochwy i miała lepszy poślizg. I nie musiał się wysilać, by trafić w punkt, by mnie zadowolić.

Czy ja dobrze rozumiem, że on mi sugeruje, że jestem tam luźna i mam rozciągniętą pochwę?
sexylablador Odpowiedz

Geddy Lee kiedyś to tutaj napisał i mi jakoś zapadło w pamięć, faceci uzależnieni od masturbacji zazwyczaj mocno ściskają penisa przez co zwyczajnej szerokości pochwy wydają im się za luźne. Prawdopodobne więc, że nie masz problemów, jeżeli chodzi o bycie zbyt rozciągniętym

Odpowiedzi (1)
Kkaamm Odpowiedz

Nie warto poświęcać uwagi na takiego kretyna. Nie zastanawiaj się nawet nad tym więcej

Zobacz więcej komentarzy (9)

#pUUMI

Ostatnio moja przyjaciółka Monika chodziła bardzo strapiona. W końcu zapytała, czy może mi coś wyznać, ale poprosiła jednocześnie, abym zachowała spokój i nie unosiła się emocjami. Powiedziała, że jest w ciąży i że ma wielki problem, bo nie ma pojęcia, kto jest ojcem.

To było do przewidzenia – moja przyjaciółka od lat zmienia partnerów seksualnych niczym rękawiczki, rzadko się zabezpiecza i już dawno uważałam, że prędzej czy później jej zabawa skończy się w taki sposób. Pomyślałam sobie jednak, że to jej życie, jej wybory i swoim postępowaniem nie skrzywdzi nikogo poza samą sobą.

Monika stworzyła listę facetów, którzy mogą być odpowiedzialni za tę „wpadkę”. W zasadzie to wcale by mnie to nie ruszyło, gdyby nie fakt, że jednym z potencjalnych ojców jest mój mąż...
DwaGrosze Odpowiedz

? I przyszła do ciebie, żebyś jej doradziła, jednocześnie dając ci do zrozumienia, że przespała się z twoim mężem? Coś nie wierzę.

Odpowiedzi (1)
Xanx Odpowiedz

Mnie naszla taka refleksja. Jak wiele jest wyznań o zdradzie przyjaciółek itd. Może zbyt często się naduzywa tego słowa? Może ludzie nie wiedzą już co to przyjaźń?

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (8)

#w1KGd

Cześć, mam 15 lat i dość nietypowy "nawyk".

Gdy jestem sama w domu, zdejmuję z siebie ubranie i zakładam pieluchę (taką dla dorosłych). Myślę, że po prostu jest mi przyjemnie gdy sikam, a pielucha rośnie i robi się ciepła, zwłaszcza gdy siedzę i czytam książkę lub oglądam jakiś film. Często też ssę smoczek, ale to raczej dlatego, że wolę ssać, niż obgryzać skórki przy paznokciach.

Pieluchy mam schowane głęboko w szafce pod podpaskami, gdzie nikt nigdy nie zagląda, bo i tak wszyscy wiedzą, że nie ma po co. To taki mój sekret, o którym nikt nie wie, a którego w sumie trochę się wstydzę.
airborn Odpowiedz

Oglądałam kiedyś program o takich ludziach na TLC. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś tak naprawdę (nie potępiając ciebie ani nikogo). Założę się, że istnieje nawet strona zrzeszająca takie osoby i ma dział, gdzie można zatrudnić opiekuna żeby opiekował się człowiekiem jak dzieckiem.

Zobacz więcej komentarzy (5)

#9zSxI

Jestem mężczyzną w wieku 27 lat. Z moją obecną partnerką jestem od ponad pół roku. Ona miała przede mną chłopaka. Był to toksyczny związek. Niedawno zdecydowaliśmy się na coś więcej niż dotyk i pocałunek. Ona była lekko zestresowana, rozumiem to. W pewnym momencie powiedziała "nie". Spytałem ją, czy mam zwolnić tempo. Ona się dziwnie popatrzyła tylko. Było tak jeszcze kilka razy. Widać było, że jest zdziwiona moim zaprzestaniem dotykania, jeśli stawia jakikolwiek opór.

Jej poprzedni partner stosował wobec niej przemoc. Zastanawiam się, czy nie zmuszał jej do czegokolwiek, czego by nie chciała. Czytałem w internecie, że gwałt dotyczy również osób bliskich, nawet mężów. Oczywiście postaram się z nią porozmawiać, ale chcę się upewnić, czy nie jestem przewrażliwiony.
Angel12345 Odpowiedz

Coś jest nie tak. A nie możesz ją po prostu zapytać o co chodzi?

Samanti Odpowiedz

Najprościej zapytać dziewczynę zamiast Anonimowych. Myślę że to wielce prawdopodobne skoro stosował wobec niej przemoc.

Zobacz więcej komentarzy (4)

#ENtOY

Mam 33 lata i przestałam się podobać swojemu mężowi. Odtrąca mnie, gdy próbuję go pocałować, twierdzi, że jest zmęczony albo nie ma czasu. W łóżku mnie nie dotyka, nawet gdy leżę nago. To chyba nie jest normalne u facetów. Coraz częściej myślę o rozstaniu. Widzę, że on nie ma ochoty, a ja nie chcę żyć bez seksu.
Poprostuodmiennie Odpowiedz

Wysnułaś wnioski, a rozmawiałaś z nim?
Opcji jest wiele, albo to on ma niskie libido, albo to Ty lekko się zmieniłaś od ślubu, albo kochanka, albo wypalenie uczucia.

Odpowiedzi (6)
Firstinka Odpowiedz

Zdecydowanie dzieje sie niedobrze, ale to nie oznacza ze zwiazek sie skonczyl. Kryzysy moga dopasc kazda pare. Spadek libido nie musi wiazac sie z partnerka- czasem winne sa problemy zawodowe, przemeczenie, rozwijajaca sie choroba, zaburzenia hormonalne. Warto usiasc i przedyskutowac sprawe, zainteresowac sie, poszukac przyczyn- a nawet udac sie do seksuologa. Nie warto wyrzucac meza bo „sie popsul”- moze da sie naprawic?

Zobacz więcej komentarzy (9)

#Z8t8G

Wśród znajomych jestem znany jako osoba godna zaufania, więc nikt nie ma oporów, by powierzyć mi swoje sekrety. Jeszcze nigdy nie zdradziłem czyjegoś sekretu bez zgody osoby, która mi ten sekret powierzyła, jednak często zdarza mi się, że bardzo chcę powiedzieć komuś jakiś sekret, jakąś pikantną ploteczkę, ale wtedy nucę sobie cicho lub w myślach fragment piosenki z Krainy Lodu:
"Niech nie wie nikt
Nie zdradzaj nic.
Żadnych uczuć
Od teraz tak masz żyć".

Mało anonimowe, ale przynajmniej zawsze działa i jeszcze nigdy nie wygadałem się komuś. Jest z tym też związana historia co do mojego sekretu, ale to już temat na inne wyznanie.
NocnaZmora Odpowiedz

Nie wiem jak reszta, ale ja czytając fragment wyznania zawierający słowa piosenki automatycznie zanuciłam :)

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie