#Ccd3t
Miedzy nami jest niewielka różnica wieku na jego przewagę. Ogólnie od ponad roku tworzymy w miarę normalny związek. Jest tylko jeden problem - jego libido.
Ciężko mi to jakoś normalnie wytłumaczyć, ale mu cały czas przy mnie stoi. Nieważne co się dzieje; mogę tylko zdjąć bluzę, pochylić się, nawet na niego krzyczeć! Kiedy chcemy uprawiać seks, nie muszę robić nic, bo on jest gotowy do
akcji od 10 minut. To dzieje się tylko przy mnie, tylko ja tak na niego działam, nie ma takich problemów jak się nie widzimy.
Niby spoko, fajnie, bo go podniecam. Tylko że ja nie potrzebuję tego tak często i to jest męczące. Nie chce się już nawet z nim całować i przytulać, bo to od razu będzie prowadzić do seksu, który dla mnie zaczyna być męczącym obowiązkiem.
PS Jesteśmy w okolicach 20, a on mówi, że nigdy wcześniej z nikim tak nie miał...
No nie wiem. W takich sytuacjach chyba się rozmawia z partnerem ale ja tam się nie znam.
Oczywiście, że rozmawiałam, nie raz, nie dwa. Ale słyszę tylko, ze on jest młody i to normalne)
Normalne to owszem jest. Za to nie jest normalne żeby nie brał pod uwagę twoich uczuć. Być może pora porozmawiać z nim i powiedzieć mu czym skutkuje jego zachowanie.
Norskekatten trochę zabrzmiałaś jakbyś chciała się pochwalić ile razy w tygodniu to robicie.
zgadzam się z nah, aczkolwiek nie wiem jak z niezrozumienia czy irytacji tym, że facetowi ciągle stoi można przejść do obrzydzenia.
Jeśli samemu nie jest w stanie wypracować się kompromisu, to dobrym rozwiązaniem jest pójść do seksuologa, który zaopatrzony w fachową wiedzę w tym pomoże.
Norse to teraz moje pytano w rodzaju twoich- kogo obchodzi czestotliwosc twojego zycia seksualnego? :)
Idonot no erekcja nie jest wolicjonalna, najwyrazniej chlopak nad tym zwyczajnie nie panuj, rozmowa to raczej powinna dotyczyc szanowania twoich uczuc i potrzeb a takze dobrze zebys zrozumiala, z enie musisz chciec za kazdym razem, kiedy jest gotowy
moze np. zrobic sobie dobrze sam
pogadajcie o swoich potrzebach- skoro on najwyrazniej moze rpawie zawsze i wszedzie to zastanow sie, jaka czestotliwosc wspolzycia bedzie komfortowa dla ciebie
jesli on nie bedzie tego umial zaakceptowac i bedzie nalegal czy probowal wymuszac to czas zastanowic sie nad sensownoscia zwiazkuz kims, kto ma gdzies twoje potrzeby
Mapsi to tez jest jakies wyjscie, ale jego libido w tym wieku nie powinno byc zaburzone tylko dlatego, ze czesto mu sie chce
mozna zbadac hormony, mozna zapisac leki na spadek popedu np. androcur, ale tu przejdziemy w druga strone- ochoty brak
ale na pewno poinni sie nauczyc komunikacji i szanowania swoich nawzajem potrzeb
w sumie ciezko stwierdzic, czy to hormony czy np. "seksoholizm", wielu mlodych chlopakow tak ma, sama takiego mialam, tylko on mnie do niczego nie zmuszal
ciezko stwierdzic, czy to sam poped czy np. zaburzenia preferencji, po tak krotkim opisie
PrawieTakSamo jak najbardziej może. Tak samo jak z niezrozumienia i nadmiernego dotykania przez bliską osobę można zacząć się bać tego dotyku.
bazienka no raczej nie chodzi o sksocholizm. Myślę że pójście do seksuologa to spora ostateczność bo tu głównie chodzi o pewien egoizm że strony chłopaka.
Twój partner Cię brzydzi, bo go pociągasz...? To chyba coś z czego warto się cieszyć... Oczywiście, macie różne potrzeby seksualne, jedno ma większe a drugie mniejsze, ale to jest coś do obgadania, wypracowania (chociaż nie zawsze,ja się rozstałam z partnerem bo miał prawie zerowe libido, ja przeciwnie....) ale to nie jest coś obrzydliwego
Też byłam kiedyś w takim związku. Nie chodzi o to, że obrzydzalo mnie jego libido. Po prostu, kiedy tylko on chciał seksu, to chciał go natychmiast i nie rozumiał, że ja potrzebuję więcej czasu, żeby się podniecić. A właśnie to naciskanie sprawiało, że mnie nie pociągał. Bo myślałam wtedy, że już powinnam być gotowa, a nie jestem, co mnie stresowało. To naprzykrzanie się bez brania pod uwagę moich uczuć było dla mnie odpychające.
A co potem? Próbowałaś go tak "wykorzystać" żeby miał dość na kilka godzin?
jak ja bym chciala tak swojego męża kręcić... zazdroszcze.
Norskekatten i po co te złośliwości? Poczułaś się lepiej?
No jasne, wiesz lepiej. Bo na bank nie ma winy w jej mężu. A może to on się zapuścił, co? Może dużo żre, nie dba o higienę snu i cały czas jest zdenerwowany?
Oj Mela, przeciez wyraźnie napisała autorka, że to ona nie pociąga męża. Heh ty feministki za dyche.
na dobrą sprawę, to nacomi nie napisała, że się zapuściła bądź nie pociąga wgl swojego męża. Napisała tylko, że chciałaby tak pociągać swojego męża jak autorka swojego chłopaka - czyli z automatu. Jeśli facet nacomi nie jest seksoholikiem to nie dziwne, że może non stop mu nie stawać przy żonie tylko się na nią patrzeć. Przestańcie być złośliwi.
zaczynam zastanawiac sie czy Norskekatten to nie Etanolan, tak samo chamska :/
Bazienka, też się nad tym ostatnio zastanawiałam
nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze
No nie chcę Cię martwić ale normalny zdrowy nie przemęczony facet ma ochotę prawie zawsze :) Druga zła wiadomość ta chęć nie zmieni się w najbliższych latach co najwyżej przejdzie na prace ręczne. Jeśli Twoje i twojego partnera zapotrzebowanie na sex jest mocno niedopasowane to nie wróżę temu nic dobrego. Oczywiście tak jak inni piszą porozmawiać pójść na jakiś kompromis, ale z drugiej strony mi by nie stanął jakbym wiedział że kobieta robi to dla mnie bo to taki "obowiązek" wynikający z jakichś ustaleń.
Bzdura. To zależy od faceta. To jest krzywdzące dla mężczyzn, głoszenie, że facet to ma zawsze ochotę. Wychodzi nagle, że jak nie ma ochoty to nie jest 'prawdziwym mężczyzną' albo coś tam innego z nim nie tak. Tak jak istnieją kobiety, które mają cały czas ochotę i jest to normalne. Było tu sporo wyznań takich kobiet, co to mają cały czas ochotę.
Nie każdy facet ma ochotę prawie zawsze :)
No nic, czekamy na naszego Anonimowego Seksuologa.
czyli kogo?
Kompromis. I tylko to. Nie wymagaj od niego, żeby dostosował się do Twojego libido, ani Ty nie rób tego za każdym razem jak on chce, bo to droga do nikąd. Ja jestem po drugiej stronie barykady. Mógłbym codzinnie, potrzebuje raz na tydzień a mam raz na miesiąc, dwa. I wcale nie jest fajnie, więc weź pod uwagę to, że dla niego to też powód do zmartwień, wstydu czy frustracji.
Cóż feromony, ciężko z tym walczyć. Twoja "chemia" tak na niego, oszałamiająco, działa
Albo młodość, seksoholizm, któż wie.
Jak jej nie widzi to mu nie stoi na baczność. Wszystko dzieje się, kiedy się spotkają - hormony, sama kiedyś tak miałam.
To, że mu często przy Tobie stoi to normalne, zwlaszcza w tak młodym wieku. To, że mu stoi nie oznacza, że musicie odrazu uprawiać seks, zwlaszcza za każdym razem.