#GXf8d
Jestem dziewczyną i od dwóch lat mam chłopaka. Oczywiście, nie piszę tego, by się chwalić, a przedstawić wam mój wstydliwy problem.
Lubię robić swojemu chłopakowi loda. Nie mam problemu, by skończył mi w ustach, nie mam problemu, by połknąć. Lubię mu sprawiać przyjemność i w pewien sposób odczuwam z tego satysfakcję.
Problem natomiast pojawia się, gdy on chce mi się "odwdzięczyć".
Brzydzi mnie myśl o minecie lub chociażby palcówce. Mam odruchy wymiotne, gdy o tym myślę lub rozmawiam, czuję ogromną blokadę, choć nigdy tego nie próbowałam, przez co nie mogę mieć żadnej traumy.
Mój chłopak to szanuje i mnie nie zmusza, chociaż co jakiś czas powraca ten temat, a ja wtedy jestem bliską histerii.
Chciałabym porozmawiać o tym z jakimiś dziewczynami, ale w większości mam kolegów, a przy małym środowisku kobiet z którymi się zadaje to zwyczajnie się wstydzę.
Nie wiem skąd mi się to wzięło i czemu tak silnie na to reaguje. Ale powoli mnie to zaczynam męczyć. Nie będę się do tego zmuszać, ale martwi mnie moja nadmierna reakcja na to.
Taki to mój anonimowy problemem.
Jeśli chcesz coś zmienić to polecam masturbację. Weź małe lusterko i oglądaj się sama, potem dotykaj. Jak ośmielisz się sama ze sobą powinno być łatwiej z chłopakiem. Powodzenia!
Polecam wizytę u seksuologa. I pogadaj z chłopakiem jeśli męczą Cię jego ciągle powroty do tematu. Nie jestem znawczynia w tym temacie, ale chłopak może przez to, że ty dość często go zadowalasz " czuje się w obowiązku odwdzięczyć" Ci to?
Nie zmuszaj się i tyle. Seksualność człowieka zmienia się przez lata, coś co kiedyś było dla nas dziwne z czasem staje się normalnie. Miałam identycznie jak Ty i to przez 8 lat związku z jednym facetem. Jak już się zmusiłam była to dla mnie katorga bo nie chciałam i już. Pewnego dnia związek się zakończył, minęło trochę czasu i wylądowałam w łóżku z kimś innym. Nagle okazało się, że nie mam oporów, podoba mi się to i chce eksperymentować bardziej. I nie, nie kocham tego faceta, nawet nie jesteśmy razem, ale coś w mnie odblokował, albo po porostu odblokowało się samo. Na wszystko może przyjść czas :)
Po prostu tego nie róbcie i po problemie. Skoro ani on, ani Ty nie chcecie tego robić, to po co się zmuszać?
>>Problem natomiast pojawia się, gdy on CHCE mi się "odwdzięczyć"<<
Skoro chłopak robiłby minetę pp to, żeby się odwdzięczyć to znaczy, że tak naprawdę tego nie chce.
Jeśli zależy Ci na zmianie tego, co odczuwasz, to polecam Ci serdecznie książkę "Ona ma siłę" E. Nagoski. Ostatnio kupiłam sobie (była mega przecena w empiku, może jeszcze trwa). Bardzo profesjonalnie napisana, radzi, jak radzić sobie z kompleksami, są właśnie opisy przypadków kobiet, które też podobnie reagowały na propozycje minety od partnera. Nie jest takim typowym poradnikiem, w którym mało co treści, tylko masa słów, tam są konkretne wskazówki. Ja akurat mam inny problem, więc się na tym, co Ciebie dotyczy nie skupiałam, ale najogólniej Twoje odruchy mogą wynikać z przekonania o tym, że brzydko pachniesz, masz "nie takie jak trzeba" wargi sromowe, albo że to w jakiś sposób niehigieniczne. A kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że każda wagina jest piękna na swój sposób, że jeśli jest zdrowa, to zapach i smak są dla partnera przyjemne i pociągające (nawet jeśli nam się inaczej wydaje). W książce fajnie opisuje jak zmienić swoje podejście. Oswoić się ze swoją nagością, zapachem, smakiem i zrozumieć, że w najmniejszym stopniu nie jesteśmy obrzydliwe, tylko piękne i pociągające :).
A ja nie polecam żadnej wizyty. :) Moja była miała tak samo, ona mi= bez problemu. Ja jej=nie no to obrzydliwe itp. Mimo ze nigdy tego z nikim nie robila. :)
Ja mam podobnie, uwielbiam robić mojemu facetowi loda, ale jak on robi mi minete to nie czuje prawie nic... tzn trochę czuje Ale nie jestem w stanie dojść w ten sposób. Nawet jak zrobi mi palcowke to żeby dojść muszę sama piescic się po lechtaczce. Podobnie z seksem. Nie jestem w stanie dojść bez dotykania lechtaczki... ktoś też tak ma ?
Wbrew pozorom jest mnóstwo kobiet, które tego zwyczajnie nie lubią i nie chcą. Jeśli ci na tym zależy to spróbuj małymi kroczkami. Kobiety tez często się martwią o zapach i wygląd miejsc intymnych, chociaż kompletnie nie widzę ku temu powodów. Wyobrażacie sobie faceta, który się martwi, czy aby na pewno dobrze pachnie tam na dole albo czy jego penis jest ładny?
W przeciwieństwie do mężczyzn kobietą cześciej śmierdzą te okolice.
Nie znam się na męskich narządach, ale jeśli kobieta jest zdrowa i umyta to nic nie ma prawa śmierdzieć. Poza tym wiadomo, ze to nigdy nie jest zapach róż, najczęściej zwyczajnie nie ma zapachu. Po prostu ktoś sobie zrobił żart z tego, ze miejsca intymne nieprzyjemnie pachną i teraz się go cały czas powtarza, co wprowadza kobiety w stan niepewności i wstydu.
Ja dobrze wiem, że kobiety zwykle tam nie śmierdzą, ale gdy się zmęczą to naprawdę już śmierdzi lub podczas okresu, ale oczywiście każda normalna się podmywa, używa mokrych chusteczek, ale i tak są bardziej podatne na to wszystko. Nie ma w tym ich winy.
żaden problem, nie chcesz nie zmuszaj się, dopóki osiągasz w jakiś sposób orgazm to wszystko ok.
Mnie też to obrzydza. Pozwalam mojemu Misiowi, bo to lubi i nawet trochę się przekonałam ale zawsze czekam aż mu się znudzi czy coś xD