Uwielbiam długie kąpiele. Z tego powodu podczas okresu zaaplikowałam sobie tampon i poszłam do wanny, żeby się zrelaksować po ciężkim dniu.
Leżąc i przeglądając anonimowe poczułam, że chce mi się strasznie kichać.
Kichnęłam kilka razy pod rząd z taką siłą, że wystrzelił mi tampon, a dodam, że mam bardzo obfite miesiączki...
Wanna wyglądała jak po krwawej masakrze :(
Jak mam okres i wchodzę do wanny to krew automatycznie przestaje lecieć, to normalne?
gimmeshelter
mam tak samo, tez sie kiedys nad tym zastanawialam
Narke3
Jeśli nie kąpiesz się w bardzo ciepłej wodzie to krew może zgęstnieć i nie opadac tak łatwo.
Hervana
Moja woda jest wrecz gorąca :D
Cukrowa
Nie kąpię się w gorącej i też przestaje lecieć. Więc chyba normalne. Tak samo pod prysznicem nic mi nie kapie, nawet jeśli wchodząc do niego zachlapałam podłogę. A dość bacznie to obserwuję, bo swego czasu bardzo mnie stresowało, że będę się właśnie kąpać w swojej krwi :/
CirillaFiona
Nie wiem czy to normalne, ale też tak mam.
OPeruit
Boskie zabezpieczenie basenowe. Od dzisiaj woda nie straszna, nawet w "te dni"
greenpurple
Może kwestia tego, że niektórym podczas jakiegoś konkretnego siadu mięśnie się zaciskają i trzymają? Albo kwestia psychiki? Ja mam podczas spania tak, że się zaciskam i rano jak tylko ruszę którąś nogą to jest powódź
mrsmalfoy
Mam tak samo, ale nie narzekam 😎
patilogia
Z tego co wiem, woda sprawia, że krew gęstnieje. Jako nastolatka śmiałam się z koleżankami, że kąpiele podczas okresu wstrzymują okres. I coś w tym jest, bo np. jak brałam dłuższą kąpiel, chociaż miałam obfity okres, np. przez noc miałam spokój, a potem dopiero w połowie dnia znowu krew leciała. Dlatego przestawiłam się całkowicie na prysznic w te dni, i to jeszcze zawsze używam tamponu, żeby broń borze (szumiący) żadna woda czy coś nie dostała się w strategiczne miejsce. Bo naprawdę, po co w połowie mam nie mieć okresu, być szczęśliwa, a potem znowu mieć? Nie ma to jak dla mnie sensu :)
Wierzycie w to? Sama mam obfite miesiączki i kąpię się bez tamponow. Kąpiele moje są bardzo cieple, wręz gorące. I co? No właśnie: nic. NIGDY nie zdarzyło się, żebym brała kąpiel we krwi...
Zawsze jak czytam takie historie to zastanawiam się czy kupujecie tampony w rozmiarze xxs, czy jesteście dzień po porządnym fistingu? Bo u mnie tampon dobrze siedzi i wątpię czy to możliwe, żeby w taki sposób miał mi wypaść...
Ankaaa
Mi normalnie też "dobrze siedzi", ale jak jest bardzo nasiąknięty, to spokojnie mogę go "wyjąć", odpowiednio napinając mięśnie ;) Myślę, że podczas kichania mogłoby to zadziałać podobnie, chociaż nigdy takiej sytuacji nie byłam, więc pewności nie mam.
podobno kąpiel w krwi odmładza :D
Elżbieta Batory 😶 jak dobrze wiem to z głową miała coś nie tak...
@Kazimiera nie No co ty. Tylko zabijała dziewice i kąpała się w ich krwi, to nic takiego 😜
Tylko, że to jeden wielki mit. Polecam obejrzeć historię bez cenzury :p
Wyprzedziłaś mnie w napisaniu tego komentarzu Bananowa Pando.
Pozdrawiam krewną patrona mojej szkoły ✋
Jak mam okres i wchodzę do wanny to krew automatycznie przestaje lecieć, to normalne?
mam tak samo, tez sie kiedys nad tym zastanawialam
Jeśli nie kąpiesz się w bardzo ciepłej wodzie to krew może zgęstnieć i nie opadac tak łatwo.
Moja woda jest wrecz gorąca :D
Nie kąpię się w gorącej i też przestaje lecieć. Więc chyba normalne. Tak samo pod prysznicem nic mi nie kapie, nawet jeśli wchodząc do niego zachlapałam podłogę. A dość bacznie to obserwuję, bo swego czasu bardzo mnie stresowało, że będę się właśnie kąpać w swojej krwi :/
Nie wiem czy to normalne, ale też tak mam.
Boskie zabezpieczenie basenowe. Od dzisiaj woda nie straszna, nawet w "te dni"
Może kwestia tego, że niektórym podczas jakiegoś konkretnego siadu mięśnie się zaciskają i trzymają? Albo kwestia psychiki? Ja mam podczas spania tak, że się zaciskam i rano jak tylko ruszę którąś nogą to jest powódź
Mam tak samo, ale nie narzekam 😎
Z tego co wiem, woda sprawia, że krew gęstnieje. Jako nastolatka śmiałam się z koleżankami, że kąpiele podczas okresu wstrzymują okres. I coś w tym jest, bo np. jak brałam dłuższą kąpiel, chociaż miałam obfity okres, np. przez noc miałam spokój, a potem dopiero w połowie dnia znowu krew leciała. Dlatego przestawiłam się całkowicie na prysznic w te dni, i to jeszcze zawsze używam tamponu, żeby broń borze (szumiący) żadna woda czy coś nie dostała się w strategiczne miejsce. Bo naprawdę, po co w połowie mam nie mieć okresu, być szczęśliwa, a potem znowu mieć? Nie ma to jak dla mnie sensu :)
Krwawa Łaźnia 2 Okresowa Masakra
Wierzycie w to? Sama mam obfite miesiączki i kąpię się bez tamponow. Kąpiele moje są bardzo cieple, wręz gorące. I co? No właśnie: nic. NIGDY nie zdarzyło się, żebym brała kąpiel we krwi...
Totalna bzdura.
Czy tylko mi się to skojarzyło z torpeda wystrzeloną z łodzi podwodnej ?:)
nie powinno sie brac gorących kapieli podczas okresu bo to grozi krwotokiem, moja kolezanka nawet wylądowała przez to w szpitalu.
Ale za to gorące kąpiele/okłady pomagają na bóle miesiączkowe, bo ciepło działa rozluźniająco :)
Przed oczami stanęła mi Rita z Dextera
Zawsze jak czytam takie historie to zastanawiam się czy kupujecie tampony w rozmiarze xxs, czy jesteście dzień po porządnym fistingu? Bo u mnie tampon dobrze siedzi i wątpię czy to możliwe, żeby w taki sposób miał mi wypaść...
Mi normalnie też "dobrze siedzi", ale jak jest bardzo nasiąknięty, to spokojnie mogę go "wyjąć", odpowiednio napinając mięśnie ;) Myślę, że podczas kichania mogłoby to zadziałać podobnie, chociaż nigdy takiej sytuacji nie byłam, więc pewności nie mam.
armata krwista