#NCM1R
Jednak najbardziej razi mnie to, że się nie myje codziennie. Nie ma problemów z nadmierną potliwością i aż tak nie śmierdzi, ale po dwóch dniach tak. On chodzi spać później ode mnie i nie widzę, czy się mył czy nie, ale czuję, że nie. Ma wiecznie brudne zęby (on je tylko płucze płynem), a włosy myje jak już ma takie tłuste, że można smalec ściągać.
Mówiłam o tym chłopakowi, ale to jak grochem o ścianę. Poza tym jest cudownym chłopakiem i mogę na niego liczyć.
Wyznanie anonimowe, bo jeszcze z nikim trzecim na ten temat nie rozmawiałam, bo jest mi po prostu wstyd.
Powiedz mu że jeśli się będzie tak zaniedbywał, to się wyprowadzisz/go wyrzucisz (zależy czyje jest mieszkanie) i będziecie w separacji dopóki się nie ogarnie i zacznie o siebie dbać.
Albo sama zacznij się zaniedbywać w pewnym stopniu (tak abyś mogła wyjść z domu, ale nie była w 100% perfekcyjna) np. niedoczyszczone paznokcie, nieogolone okolice bikini i nogi, czy inne drobnostki i zobacz czy mu zacznie przeszkadzać :) Walcz ogień ogniem
Obawiam się, że takie drobnostki by mu nie przeszkadzały... Ale swoją drogą nie wyobrażam sobie jakiekolwiek kontaktu cielesnego gdyby mój facet był takim brudasem. Nawet zwykły pocałunek albo przeczesanie włosów palcami.
Może daj mu to jasno do zrozumienia, wygarnij wszystko... Może w ten sposób do niego bardziej dotrze?
Ja bym przestała go dotykać, całować, trzymać za rękę, o seksie już nawet bym nie myślała z kimś takim. Powiedz, że jeżeli nie zacznie o siebie dbać jak każdy normalny człowiek to nici z czułości i dotyku. Przecież tu nie chodzi o jakieś maseczki, wizyty u kosmetyczki itp...a o zwykłą, podstawową higienę.
Jak masz się do niego przytulić jak śmierdzi? Dotknąć jego głowy czy go pogłaskać jak ma aż tak tłuste włosy? Jak masz go pocałować jak nie myje zębów? O oddechu już nie będę nawet wspominać... Jak żyć z takim facetem??
Mam nadzieje ze nie uprawiasz z nim seksu, jego pałka musi walić sercem. Po stosunku z takim osobnikiem z twojej norki może walić jak z murzyńskiej chaty po obiedzie. Fuj fuj twój facet to fleja. Wyjeb go za drzwi zanim jakieś mendy sie na nim zalęgną
Jest coś urokliwie romantycznego w "pałce walącej sercem".
O borze, umarła ze śmiechu. Dobre! 😂
Czyli chłopak/facet uważa, że "już Ciebie ma" i nie warto się dalej starać. Uświadom go, że nie jesteś rzeczą, która będzie wiecznie czekać na niego w domu...
Ewentualnie porozmawiaj z nim, bo może ma depresję i w taki sposób to manifestuje (?).
Chyba trafiłaś na mojego byłego. Współczuję. Pozdrów.
Mój odkąd się zaręczyliśmy zaczął więcej pić. Ostatnio nawet wyprowadziłam się na jedną noc do znajomych -dało mu to do myślenia na... tydzień. Muszę jak najszybciej zadziałać jakkolwiek bo nie chcę w przyszłym roku spieprzyć sprzed ołtarza :/
od alkoholika uciekaj gdzie pieprz rośnie
I jeśli dalej tak będzie to będziesz musiała.
Na Twoim miejscu zainicjowałabym Rozmowę Chińskie Ostrzeżenie, a po braku efektów bądź nawrocie "dolegliwości" oddała mu bądź odebrała klucze do domu.
shineondiamond Oj nie zgadzam się. Jeśli alkoholik jest po terapii i nie pije.
Gość pracuje w oborze albo stajni że nikt nie zwrócił mu uwagi na zapach?
na mojej liście facetów, z którymi za nic w świecie bym się nie związała, jest właśnie taki flejtuch (i to obok damskiego boksera czy dziwkarza, dla mnie to taki sam poziom), nieważne jak dobrym, miłym i kochającym byłby człowiekiem, jeśli by śmierdział i nie mył zębów, to od razu byśmy się pożegnali.