Święta, zatem normalne rodziny siedzą razem w domach, spędzają wspólnie każdą chwilę i w końcu mają czas na szczere rozmowy, bliskość i pielęgnację więzi…
Jasne. Mój mąż od tygodnia gra w „Wiedźmina” i tyle go widziałam.
Nie znam ani jednej osoby, która święta przeznacza na więzi i bliskość, a nie na tyranie przy sprzątaniu całego domu, stanie przy garach, wymuszone spotkania rodzinne, pijackie biesiady, kłótnie.
Tak się przyzwyczailiśmy, że właśnie tak mają wyglądać święta, że już nawet nie zwracamy uwagi na atmosferę kipiącą nerwami przed świętami i wielkie zmęczenie po.
Postac
Możemy się poznać. Na ostatnie święta zrobiłam z dziećmi pisanki. Koniec. Za to spędziłam czas z rodziną bliższą i dalszą.
Wszyscy przyjechali do nas, bo miałam dziecko chore i ja nie chciałam jeździć, a innym jakoś nie przeszkadzało, że się mogą zarazić. A nawet podłóg nie umyłam, a co dopiero okien.
Nie było żadnego alkoholu.
szczere rozmowy, bliskość i pielęgnacje więzi powinno się robić na co dzień. Jeżeli gość jest graczem, to raz na jakiś czas potrzebuje oderwania od rzeczywistości po prostu nieprzerwanie grając dłuższy czas, by w krótkim czasie przejść gierkę. W normalne dni zwykle nie ma czasu na posiedzenie nieprzerwanie dużo czasu. Czasem po prostu nie da się grać 'codziennie po 1 godzinę'. Znam ludzi, którzy brali urlopy by jakąś konkretną grę 'przejść na raz'.
Nie znam ani jednej osoby, która święta przeznacza na więzi i bliskość, a nie na tyranie przy sprzątaniu całego domu, stanie przy garach, wymuszone spotkania rodzinne, pijackie biesiady, kłótnie.
Tak się przyzwyczailiśmy, że właśnie tak mają wyglądać święta, że już nawet nie zwracamy uwagi na atmosferę kipiącą nerwami przed świętami i wielkie zmęczenie po.
Możemy się poznać. Na ostatnie święta zrobiłam z dziećmi pisanki. Koniec. Za to spędziłam czas z rodziną bliższą i dalszą.
Wszyscy przyjechali do nas, bo miałam dziecko chore i ja nie chciałam jeździć, a innym jakoś nie przeszkadzało, że się mogą zarazić. A nawet podłóg nie umyłam, a co dopiero okien.
Nie było żadnego alkoholu.
szczere rozmowy, bliskość i pielęgnacje więzi powinno się robić na co dzień. Jeżeli gość jest graczem, to raz na jakiś czas potrzebuje oderwania od rzeczywistości po prostu nieprzerwanie grając dłuższy czas, by w krótkim czasie przejść gierkę. W normalne dni zwykle nie ma czasu na posiedzenie nieprzerwanie dużo czasu. Czasem po prostu nie da się grać 'codziennie po 1 godzinę'. Znam ludzi, którzy brali urlopy by jakąś konkretną grę 'przejść na raz'.
chyba już skończył grać :) To wyznanie musi być sprzed dekady.
Zaraza, znowu nie dadzo expić.