#S54S4

Czytałam na tej stronie kilka wyznań na temat jak to kobiety będące w domu robią z siebie męczennice, nikt im nie pomaga, wszystko robią same, ale w sytuacji gdy np. mąż chce zmyć naczynia, to słyszy "zostaw, ty nie umiesz".
Uważam, że to objawia się tak z braku pracy zarobkowej, te kobiety chcą pokazać, że też ciężko pracują, a nie tylko mąż.

Tak było u mnie w domu, moja mama codziennie myła podłogi, nawet w pokoju gościnnym, gdzie nikt nie zaglądał, jak nie było gości. Wiecznie zmęczona, gburowata.
Mama nie pracowała od czas mojego urodzenia, czyli 24 lata, wraz z tatą z bezsilności nie wiedzieliśmy co robić.

Znajomy taty zaproponował mamie pracę na 1/2 etatu w swojej firmie jako pomoc asystentki. Po namowach i z powodów finansowych zgodziła się spróbować. Po trzech miesiącach, jak mama zapoznała się z pracą w biurze, znajomy taty dał jej cały etat.

Teraz mama jest uśmiechnięta, zadbana, a obowiązki domowe dzielimy na troje.
Obiady czasami kupujemy gotowe, przed świętami zatrudniliśmy panią do sprzątania.
W Wielkanoc porozmawiałam z mamą od serca i przyznała mi się, że teraz, odkąd pracuje, czuje się szczęśliwa, ma swój świat, swoich - a nie wspólnych z tatą - znajomych, swoje sprawy, a nie tylko jaki obiad ugotować w niedzielę. I paradoksalnie mimo że ma dużo mniej  wolnego czasu, wszystko jest zrobione i w domu, i w pracy.

Od maja moja mama będzie chodzić na basen, jeszcze kilka miesięcy temu byłoby to nie do pomyślenia.
niebieskiatrament Odpowiedz

I super. Mama szczęśliwa i Wy też. A i jeszcze dodatkowa kasa do budżetu.

Karina1210 Odpowiedz

Super. Mnie siedzenie w domu tez nie słuzy :)

Alie Odpowiedz

Moja mama jest taką pseudomęczennicą (mało w domu robi, ale wiecznie narzeka). Nie da się jej posłać do pracy, na każdą próbę rozmowy na ten temat i każdą propozycję reaguje agresją. Co zrobić?

Suomen

A co na to twój tato?

Alie

W sumie nic. Czasem wygłasza przemowy, że powinniśmy wszyscy zmienić podejście i zacząć pomagać mamie. Ale my jej ciągle pomagamy, a to nic nie zmienia.

MatkaDzieciom Odpowiedz

Baby z nudów wymyślają takie bzdury, że głowa mała. Zamiast do normalnej pracy iść, to co druga teraz ma depresję poporodową od 6lat (matki przedszkolaków, bo kolejny raz to przerabiam), niedomyte, spaśone i wiecznie im nic nie pasuje.
Zwykłe lenie, co szukają problemów na siłę.
Jak można wogle nie pracować przez 24lata?
Chociaż tyle dobrego, że dom ogarniała.

lavande

Matko, ile w niektórych ludziach jest jadu i złości... Jak można tak mówić o innych. Nie każda matka przedszkolaka która nie pracuje jest niedomyta i spasiona, serio.
Dajcie żyć każdemu, jak chce. A mama autorki super, że jest szczęśliwa i spełniona teraz, może poprostu bała się po tylu latach spróbować. Tylko wyznanie średnio anonimowe...

anakonda257 Odpowiedz

Nie, to nie przez brak pracy a przez własny egocentryzm i perfekcjonizm. Chcą wszystkim i wszystkimi rządzić, mieć wszystko pod kontrolą.

PodrapCyce Odpowiedz

Cieszę się że twoja mama będzie chodzić na basen.. Naprawdę.

Dodaj anonimowe wyznanie