Ostatnio byłem z dwoma przyjaciółkami na basenie, wyszedłem pierwszy, wiadomo, dziewczyny muszą wysuszyć włosy, zrobić się, etc. Gdy wyszedłem na parking, z daleka zobaczyłem kartkę za tylną wycieraczką mojego auta. Podbiegam, patrzę, czytam: „Przepraszam za uszkodzenie auta!!! Kontakt: (tu nr telefonu)”. Od razu zacząłem szukać owej szkody – i nic. Przyjrzałem się dokładnie kartce i zobaczyłem, że na drugiej stronie zgiętej w pół kartki widniał napis „(moje imię) debil XD)”. Ciśnienie ze mnie zeszło, zacząłem się śmiać, przyjrzałem się temu numerowi telefonu i skojarzyłem, że należy on do mojego znajomego...
Nagle wpadłem na genialny pomysł! Oderwałem tył kartki, został sam napis ze szkodą, włożyłem go za wycieraczkę do samochodu obok. I tak obróciłem dobry żart w jeszcze lepszy :D
PS Ktoś do niego dzwonił i pisał wiadomości w sprawie szkody XD
Dodaj anonimowe wyznanie
Hahaha :) dobre trolololo.
Jedna sprawa zażartować z kumpla- patrząc tylko na ten aspekt - całkiem spoko żart.
Z drugiej jednak mamy człowieka, któremu/której przyniosłeś ciśnienie, bo hehehe, kumpel będzie miał lepszy żart.
Według mnie- końcowo nie wyszedł lepszy żart, tylko głupi prank na nieświadomej osobie, która mogła i tak mieć już słaby dzień. Przynajmniej mnie na pewno by to nie rozbawiło, gdybym była kierowcą tamtego auta.
To już chamstwo. On sobie z ciebie zrobił niewinny żart a ty mu narobiłeś problemu. Nie mogłeś wiedzieć kto do niego zadzwonię, może właścicielem auta był psychol
Ty tak na poważnie ? Potrzebne Ci skierowania na zabieg wyjęcia kija z dupy to raz, a dwa po samym numerze prywatnym nie jesteś w stanie nikogo zidentyfikować a natrętny numer z łatwością idzie zablokować. Weź się zastanów nad sobą xD
@Rychumiszcz, oczywiście że jesteś w stanie zidentyfikować po numerze tępoto
Po numerze nie jesteś w stanie nikogo zidentyfikować? W czasie, gdy w sumie każdy numer jest zarejestrowany? Serio? Nie ogarniasz z bardzo rzeczywistości.
@Dantavo, co się dziwić? Ten użytkownik już wielokrotnie udowadniał że nie ogarnia życia. Nawet sam się zgłosił do szpitala psychiatrycznego żeby uciec od codziennych obowiązków.
Pewnie mimo już wcześniej albo średniej dorosłości nadal rodzice opłacają jego abonament telefoniczny więc mógł nie wiedzieć
Niech zgadnę jesteś fanem "pranksterów", którzy chodzą po ulicy i "dla jaj" pytają kobiety czy te zrobią im loda. To pewnie dla ciebie wspaniała zabawa!
Co innego zrobić taki żart znajomemu, a co innego wciągać w to jakiegoś obcego człowieka. Nie wyszedł ci lepszy żart, a szczeniacki i żałosny prank.