Od 5 miesięcy byłam wegetarianką. Dziś postanowiłam z tym skończyć.
W barze zamówiłam schabowe, ziemniaki i surówkę. Po chwili przyszło zamówienie. Okazało się, że zamiast schabowego dostałam placki ziemniaczane.
Życie mnie nie lubi.
@Ciasteczkowe2000 Zgadza się. Widziałam film. Nie miałam pomysłu na nick, gdy zakładałam konto, a mniej więcej w tym czasie obejrzałam ten tytuł. No i stało się. Nick mi się podoba, w przeciwieństwie do filmu, heh.
Ale wy jesteście głupi (mowa o niektórych komentujących). Nie wiem kto was tak zindoktrynował, ale wegaterianizm to nie religia... Jak ktoś nie je mięsa to jest wegetarianinem i nie ważne są powody. Nie róbcie z tego filozofii....
Jaktoja
Jak ktoś nie je mięsa, to jest jaroszem. Wegetarianizm jest ideologią.
Halusia
Jeszcze trochę i swój kościół założą...
WilaWianki
No, nie wiedziałam że nastąpi dzień, w którym zaplusuje komentarz Darka.
pomylonababka
Nie jem mięsa, bo nie lubię.
Kreatywnainaczej
Czy ja wiem... Wegetarianizm to nie religia, ale gdy już jakiś czas nie jesz mięsa, zmienia się Twoje spojrzenie na świat. Może nie każdemu, ale w moim przypadku się zmieniło na plus. Czuję teraz harmonię ze światem i naturą. Czuję, że nikogo nie krzywdzę. Ale nie jestem tym typem, który wyzywa mięsożerców od morderców i siłą nakłania znajomych do bycia wege. Wegetarianizm jest swego rodzaju filozofią, jeśli zechcesz się w to zagłębić. Jeśli nie - po prostu nie jesz mięsa.
Powody też są ważne. Jeśli ktoś nie je mięsa bo mu szkodzi: nie wyznaje "filozofii wegetarianizmu", natomiast jeśli ktoś nie je, bo kocha zwierzęta i nie chce przykładać ręki do ich zabijania, to już inna historia. ;)
psxh
To raczej dotyczy weganizmu. Nie ma czegoś takiego jak wegetariańska filozofia. Pozyskiwanie nabiału również wiąże się z ogromnym cierpieniem i mówienie o tym w kontekście wegetarianizmu byłoby hipokryzją. Ale nawet jest coś takiego jak 'dieta roślinna' która jest częścią weganizmu (stylu życia). Nie mylcie pojęć ;)
szalonaruda
@Jaktoja większej głupoty w życiu nie słyszałam....
Co to za bycie wegetarianką przez pięć miesięcy? Albo jesteś albo nie. Nagle przestało być Ci szkoda zwierzątek?
Nie, nie jestem wege. Po prostu irytują mnie ludzie, którzy wybierają jakiś styl ze względu na modę, a nie własne doświadczenia i przekonania.
LetItDie
Może chciała sprawdzić, jak długo da radę wytrzymać bez mięsa, albo stosowała jakąś dietę bezmięsną.
IsengardQueen
Napisała jasno: "byłam wegetarianką". Bycie wege to cały światopogląd, a nie tylko dieta.
LetItDie
Ale może nie dla niej? Stwierdziła po prostu, że skoro nie je mięsa to z automatu jest wegetarianką. Mało to ludzi, którzy nazywają coś mając tylko powierzchowną wiedzę?
IsengardQueen
Dlatego napisałam, że to irytujące.
LetItDie
Tylko że Ty mówisz o modzie, a ja o nieświadomości.
Ineedjesus
A co to za znaczenie z jakiego powodu się nie je mięsa? Jak jesteś na diecie wegetariańskiej to możesz mowić, ze jesteś wegetarianką. Wegetarianizm to akurat pozytywne zjawisko.
fala
Ja np. nie jem mięsa bo mi zwyczajnie nie smakuje , jak mi się odwidzi to sobie zjem (chodź wątpię). Zwierząt ani trochę mi nie szkoda, i nie rozumiem ludzi którzy mówią mi (jak jem np.rybę) że to też zwierze cierpi. Zrozumcie że ludzie którzy nie jedzą mięsa nie zawsze nie spożywają go ze względu na te zwierzęta.
Uzurpatorka
Byłam wegetarianką, potem nie, a teraz weganka.
Byłam katoliczką (zagorzałą), potem agnostykiem, a teraz wierzę sobie w co mi się podoba.
Ludzie kształtują światopogląd na podstawie doświadczeń i nowych danych, czasem jakichś impulsów. To jest normalne.
To nie bycie wege. To chwilowe jedzenie z wykluczeniem pewnych rzeczy czy składników. Bycie wege ma pewne myślenie i pewien światopogląd, nie tyczy się tylko samego spożywania. A odwidzieć raczej od tak, się nie da - a na pewno nie hasłem z dnia na dzień: "koniec z tym".
IsengardQueen
Dziękuję, że myślisz podobnie.
kultowa0
płakałam jak czytałam :D
SzczerbataMorda
kultowa0 Ja podobnie 😂
GeddyLee
TO JA JESTEM PRAWDZIWYM WEGETARIANINEM
Rabarbareg
Mówicie o byciu wege jak o jakiejś religii. Czyli według ciebie, jeśli zostałeś wegetarianem, to na całe życie? Ludzie, który zdecydowali się na dietę bez mięsa mają prawo do przywrócenia go do swojego menu.
Życie jest pełne niespodzianek, my friend :D
Spoko nazwa znasz film jak zgaduje? :D
@Ciasteczkowe2000 Zgadza się. Widziałam film. Nie miałam pomysłu na nick, gdy zakładałam konto, a mniej więcej w tym czasie obejrzałam ten tytuł. No i stało się. Nick mi się podoba, w przeciwieństwie do filmu, heh.
Ale wy jesteście głupi (mowa o niektórych komentujących). Nie wiem kto was tak zindoktrynował, ale wegaterianizm to nie religia... Jak ktoś nie je mięsa to jest wegetarianinem i nie ważne są powody. Nie róbcie z tego filozofii....
Jak ktoś nie je mięsa, to jest jaroszem. Wegetarianizm jest ideologią.
Jeszcze trochę i swój kościół założą...
No, nie wiedziałam że nastąpi dzień, w którym zaplusuje komentarz Darka.
Nie jem mięsa, bo nie lubię.
Czy ja wiem... Wegetarianizm to nie religia, ale gdy już jakiś czas nie jesz mięsa, zmienia się Twoje spojrzenie na świat. Może nie każdemu, ale w moim przypadku się zmieniło na plus. Czuję teraz harmonię ze światem i naturą. Czuję, że nikogo nie krzywdzę. Ale nie jestem tym typem, który wyzywa mięsożerców od morderców i siłą nakłania znajomych do bycia wege. Wegetarianizm jest swego rodzaju filozofią, jeśli zechcesz się w to zagłębić. Jeśli nie - po prostu nie jesz mięsa.
Powody też są ważne. Jeśli ktoś nie je mięsa bo mu szkodzi: nie wyznaje "filozofii wegetarianizmu", natomiast jeśli ktoś nie je, bo kocha zwierzęta i nie chce przykładać ręki do ich zabijania, to już inna historia. ;)
To raczej dotyczy weganizmu. Nie ma czegoś takiego jak wegetariańska filozofia. Pozyskiwanie nabiału również wiąże się z ogromnym cierpieniem i mówienie o tym w kontekście wegetarianizmu byłoby hipokryzją. Ale nawet jest coś takiego jak 'dieta roślinna' która jest częścią weganizmu (stylu życia). Nie mylcie pojęć ;)
@Jaktoja większej głupoty w życiu nie słyszałam....
Trzeba było iść do babci
"Postanowiłam z tym skończyć" to jakbyś mówiła o jakimś strasznym nałogu 😂
no jesli nie karmilaby swoich dzieci miesem to by byl
Przeznaczenia nie oszukasz :P
Ale co wymienili Ci te placki na schabowego? Czy zjadłaś placki?
Once you go black you'll never go back ;_;
Przeznaczenia nie oszukasz
Co to za bycie wegetarianką przez pięć miesięcy? Albo jesteś albo nie. Nagle przestało być Ci szkoda zwierzątek?
Nie, nie jestem wege. Po prostu irytują mnie ludzie, którzy wybierają jakiś styl ze względu na modę, a nie własne doświadczenia i przekonania.
Może chciała sprawdzić, jak długo da radę wytrzymać bez mięsa, albo stosowała jakąś dietę bezmięsną.
Napisała jasno: "byłam wegetarianką". Bycie wege to cały światopogląd, a nie tylko dieta.
Ale może nie dla niej? Stwierdziła po prostu, że skoro nie je mięsa to z automatu jest wegetarianką. Mało to ludzi, którzy nazywają coś mając tylko powierzchowną wiedzę?
Dlatego napisałam, że to irytujące.
Tylko że Ty mówisz o modzie, a ja o nieświadomości.
A co to za znaczenie z jakiego powodu się nie je mięsa? Jak jesteś na diecie wegetariańskiej to możesz mowić, ze jesteś wegetarianką. Wegetarianizm to akurat pozytywne zjawisko.
Ja np. nie jem mięsa bo mi zwyczajnie nie smakuje , jak mi się odwidzi to sobie zjem (chodź wątpię). Zwierząt ani trochę mi nie szkoda, i nie rozumiem ludzi którzy mówią mi (jak jem np.rybę) że to też zwierze cierpi. Zrozumcie że ludzie którzy nie jedzą mięsa nie zawsze nie spożywają go ze względu na te zwierzęta.
Byłam wegetarianką, potem nie, a teraz weganka.
Byłam katoliczką (zagorzałą), potem agnostykiem, a teraz wierzę sobie w co mi się podoba.
Ludzie kształtują światopogląd na podstawie doświadczeń i nowych danych, czasem jakichś impulsów. To jest normalne.
To nie bycie wege. To chwilowe jedzenie z wykluczeniem pewnych rzeczy czy składników. Bycie wege ma pewne myślenie i pewien światopogląd, nie tyczy się tylko samego spożywania. A odwidzieć raczej od tak, się nie da - a na pewno nie hasłem z dnia na dzień: "koniec z tym".
Dziękuję, że myślisz podobnie.
płakałam jak czytałam :D
kultowa0 Ja podobnie 😂
TO JA JESTEM PRAWDZIWYM WEGETARIANINEM
Mówicie o byciu wege jak o jakiejś religii. Czyli według ciebie, jeśli zostałeś wegetarianem, to na całe życie? Ludzie, który zdecydowali się na dietę bez mięsa mają prawo do przywrócenia go do swojego menu.