W dni kiedy muszę wcześnie wstać i boję się, że zaśpię, idę do łóżka z pełnym pęcherzem. Czuję się pewniej mając świadomość, że potrzeba skorzystania z toalety obudzi mnie, gdy budzik zawiedzie.
Trochę ryzykowne dla materaca, ale na razie działa.
Dodaj anonimowe wyznanie
Niezbyt zdrowo. Może poszukaj jakichś budzików dla opornych, są takie co np uciekają. Albo zegarek z funkcją wibracji przy okazji budzenia.
Mam taki zegarek i o ile na początku super działało i budziło mnie zdecydowanie skuteczniej niż budzik, tak po pewnym czasie chyba się przyzwyczaiłam, bo nawet się nie wybudzę, tylko przesypiam, jakby nie było... Ale może to tylko ja się tak oudparniam :v
Są też aplikacje na telefon gdzie musisz wykonać jakieś drobne działanie matematyczne czy odpowiedzieć dobrze na pytanie.
Pabloos - ja budziki z działaniem też już przerabiałam i znowu podobnie, na początku super działało, a potem już tylko w półśnie robiłam działanie i spałam dalej ;D
Te budziki dla "opornych" to strata kasy. Jak ktoś jest naprawdę oporny to dobrze wie, że wszystko można wyłączyć na skróty np. aplikację wyłączając telefon, budzik na kroki kołysząc w powietrzu, budzik wagę stanąć i wskoczyć do łóżka zanim się przebudzisz, a w niektórych uprzec się i przespać alarm. Zwykły tani budzik trzeba położyć w drugim końcu pokoju, albo zamknąć w szafce czy szkatułce, a kluczyk np. w łazience i 300 zł zostanie w kieszeni.
@zimowykwiat dlatego niezle sa budziki majace funkcje spie*dalania". Do tego sa ic rozne wersje - np. na koleczkach - zaczyna dzwonic i odjezdza, albo tez wersja ze smiglem, ktora odlatuje.
@Lyssa Budzik na kółkach clocky owszem ucieka, ale gdzie on ci niby ucieknie w pokoju? Dwa metry dalej? To lepiej sobie położyć te dwa metry dalej normalny budzik. Clocky jedzie trochę w lewo, uderzy o łóżko to jedzie trochę w prawo, stuknie w krzesło i pojedzie trochę do przodu. Gdyby uciekał jak wystraszony kot tak, że ciężko ci złapać to spoko, ale clocky wystarczy podnieść z ziemi, wyłączyć i spać dalej. Jedynie clocky ma świetny pobudzający dźwięk, bardzo niejednostajny podobny do alarmu karetki. Ale to opcja jak nikt się wkurza, że twój budzik go budzi.
W życiu nie zasnęłabym z pełnym pęcherzem. Ba, nawet gdy chce mi się tylko troszkę, to nie zasnę, dlatego zawsze muszę się wysikać przed snem, choćby to były trzy kropelki.
Tak w sumie się jeszcze zastanawiam, jak to możliwe, że pełny pęcherz budzi was dokładnie wtedy, kiedy musicie wstać, a nie np. w środku nocy? Czy po prostu budzi was co chwilę, alę za każdym razem zasypiacie? Trochę to dziwne i mało realistyczne.
Też próbowałam to robić, ale u mnie kończy się to tak, że wstaję późno z pełnym do bólu pęcherzem
Jestem śpiochem i też mam problem z rannym wstawaniem ale znalazłam sposób, nastawiam budzik na dwóch telefonach (jeden mój a drugi to taki stary zapasowy) i tak jeden telefon zostawiam na parapecie przy łóżku a drugi na szafie przy drzwiach, więc aby gi wyłączyć muszę wstać z łóżka, iść do kuchni po krzesło i stając na nie sięgnąć telefon, wtedy jestem już na tyle rozbudzona że zaczynam się ogarniać.
Metoda pradziadków - wypić przed snem 2 litry wody.
Tez tak robię. Ale nie ide z pelnym pecherzem tylko wypijam duzo już w łóżku
Robię to samo
Po tym jak chorowałam kilkukrotnie na zapalenie pęcherza, w konsekwencji czego miałam zapalenie miedniczek nerkowych i brałam antybiotyki na chorą nerkę nie jestem w stanie trzymać moczu nawet 20 minut. Raz, że mam problemy z trzymaniem moczu, dwa, że boję się znowu przechodzić przez taki ból jaki wcześniej czułam, chorując.
Zdajesz sobie sprawę, że to jest niezdrowe? Trzymać mocz w sobie kilka godzin?
Chce mi się siku, chce mi się siku, chce mi się siku.
O, już mi się nie chce...
Miałam ostatnio tak, że kiedy spałam, bardzo chciało mi się do toalety. We śnie szukałam i szukałam kibla, aż w końcu znalazłam obskurny, na jakiejś opuszczonej stacji benzynowej. Lać mi się chciało niemiłosiernie, więc zaczęłam odlewać się "na Małysza" do kibla, a woda chlupała mi po dupie. Towarzyszyło przy tym uczucie niesamowitej ulgi.
Budząc się byłam przekonana, że mam zalane łóżko, jednak jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wszędzie było sucho, a mój pęcherz jest nadal pełny. Pierwszy raz coś takiego miałam.