Mam takie małe dziwactwo: myję ręce przed wyjściem z domu, po powrocie do domu, przed jedzeniem, po jedzeniu, po skorzystaniu z toalety, ale też oczywiście przed skorzystaniem z toalety. Myję je też po wielu innych czynnościach, a jak paliłem, to myłem nawet po papierosie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mycie rąk nie jest niczym dziwacznym, ale częstotliwość, z jaką się to robi, może wskazywać na nerwicę natręctw. Chociaż w przypadku większości czynności wymienionych w wyznaniu mycie rąk jest jak najbardziej wskazane.
Od kiedy mycie rąk we wskazanych przypadkach jest dziwactwem? To jest normalne.
Może za wyjątkiem mycia rąk _przed_ wyjściem z domu...
szarymysz
Tak sobie pomyślałam, że jeszcze przed sikaniem. Ale po namyśle stwierdziłam, że u facetów jednak nie. My nie dotykamy narządów brudnymi dłońmi, bo używamy papieru do podcierania. Faceci już tak.
A po papierosie... Gdyby palacze mieli wciąż sprawny węch i zdawali sobie sprawę, jak bardzo ich ręce cuchną po paleniu (gdyż za każdym razem osadza się na nich toksyczna warstwa chemikaliów, tzw. dym z trzeciej ręki) mycie dłoni nikogo z nich by nie dziwiło.
Przy okazji, te chemikalia są dodatkowo wchłanianie przez skórę, więc palacz truje się podwójnie.
Szkoda, że inni tego nie robią.
To się nazywa ZPN (zespól psychozy natręctw) i można to leczyć.
Matka też widziała coś dziwnego w tym że myję ręce przed jedzeniem. Teraz tak mi się pomieszało że potrafię nie myć rąk po kałowaniu a myć gdy tego nie powinienem robić i nie do końca kontroluję swe zachowanie i dlatego podejrzewam u siebie psychozę. No niestety robienie z kogoś wariata powoduje że ten ktoś się nim staje.