#efBq1
Pewnego słonecznego dnia, będąc pod sklepem ogólnospożywczym usłyszałem straszliwy huk (odgłos powstający przy wystrzale, wybuchu, upadku czegoś ciężkiego itp..). O matko bosko!! Co to się stało? Po opadnięciu kurzu ukazała się moja sąsiadka na składaku marki Romet, która chodzi w wadze ciężkiej (120 kg). Wystrzał na tylnej osi.
Nie udzieliłem pomocy, tylko śmiałem się do rozpuku. Czuję się z tym bardzo źle.
Czytam to już 5 raz i nadal nie rozumiem co się tam stało. Mógłby ktoś mi to uprościć, bo chyba cierpię dzisiaj na zanik komórek mózgowych :/
Pynkło jej kóło od rowra
aa... myślałam, że sie po prostu przewróciła... fajnie.
Ja myślałam że bąka puściła xD
Ja wyczytałam, że była w sklepie i się przewróciła na jakiś wózek (składak) z towarami.
Właśnie dlatego nienawidzę tak napisanych wyznań. Przerost formy nad treścią
Pekła opona w Romecie pani wagi ciezkiej
to z wami jest problem a nie z wyznaniem, jakoś inni nie mają problemu ze zrozumieniem co zaszło
Ja też właściwie bardziej się domyśliłam niż zrozumiałam. Wyznanie napisane tragicznie i bez jakiegokolwiek sensu..
Hahaha, jaki przerost formy nad treścią?
Idealnie napisane wyznanie, humor i LEKKIE "podkoloryzowanie" dodające jeszcze większego komizmu tej sytuacji.
Wyraźnie napisane "wystrzał na tylnej osi" a jak ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem i w dodatku nie wie, co to składak marki ROMET, to już jego wina/duuuży brak wiedzy.
Mamy tutaj pokaz osób dających minusy tym, którzy potrafią czytać.
Wyznanie zabawne, nie miałem problemu ze zrozumieniem. Może dlatego, że jestem wiochmenem i lata spędzone na wsi pokazały mi, czym jest składak marki romet i co może pęknąć przy tylnej osi.
Zbyt cicho się śmiałeś? ;D
Przerost formy nad treścią.
A ja się zastanawiam, właśnie ile "żyje" rower osoby grubszej. Mam nie jednego znajomego, który jest spory i porusza się na rowerze. Wiecznie myślałem nad tym, czy ten rower się wykrzywia, czy coś dzieje się z kołami itd. Bo skoro krzesło może mieć krzywe nogi od ciężaru, to czemu rower miałby znieść inaczej osobę większą. Hm.
Mhm, zło wcielone z Ciebie
"co to się stanęło!" 😂
Czytałam to kilka razy zrozumieć i musiałam wpisać w wyszukiwarkę jak wyglada ten składak 😃
A dla mnie smieszne i radosne wyznanie. Moze dlatego ze jestem po nocce
Grzech synku... Grzech ...
Poczekajmy aż będziesz potrzebował pomocy.
To nie była sytuacja zagrażająca w jakikolwiek sposób tej kobiecie więc nie dramatyzuj :). Poza tym ona nie prosiła o żadną pomoc, autor po prostu był świadkiem takiej sytuacji.
Myślałam, że to Fanmagdygessler i zdziwiłam się, że nie ma "pozdr" na końcu.
To pozdrawiam.
pozdr
Merizzy to drugie konto Sebastiana