#sdv5i

Drodzy Anonimowi, lubicie lektury szkolne? Bo ja nie lubiłam. Nie przepadałam też ogólnie za polskim i literaturą, jestem typowym matfizem. Do czasu aż zakochałam się na zabój w bohaterze takiej książki.

Tak, dobrze czytacie. Zakochałam się w bohaterze pieprzonej lektury szkolnej, jebanego dramatu romantycznego. Nikt nie lubi niedopowiedzeń, więc chodzi o Konrada z III części Dziadów. W ogóle nie planowałam tego czytać, ale facet na polskim tyle czasu gadał o maturze i lekturach z gwiazdką, że dla świętego spokoju wypożyczyłam. I to był błąd.

Całe Dziady przeczytałam trzy razy, wszystkie sceny z Kondziem niezliczoną ilość razy, a samą Improwizację znam prawie na pamięć i w tym momencie uważam ją za jeden z najpiękniejszych, najbardziej wzruszających fragmentów polskiej literatury. Kiedy to czytałam, miałam łzy w oczach. Czułam wszystkie emocje Konrada, jego ból, rozpacz i nienawiść, i chyba przez te wszystkie uczucia naprawdę go pokochałam. Za pasję i wrażliwość, gotowość do poświęcenia własnej duszy dla ocalenia narodu, rozdarcie wewnętrzne między miłością do ludzi a poczuciem wyższości i ten przepiękny, rozpaczliwy bunt wobec boga. W pewnym momencie chciałam znaleźć się w tej celi i go przytulić, pocałować, powiedzieć, że będzie dobrze.
Wyczytałam w necie, że jest taki film Lawa, włączyłam sobie i ryczałam jak głupia. Kiedy chłopak z klasy powiedział, że improwizacja to dla niego niezrozumiały bełkot rozhisteryzowanej cioty poczułam się jakby obraził mnie personalnie. Teraz przeglądam neta w poszukiwaniu jakichś ładnych grafik lub fanfików z moim kochanym Kondziem, ale nie ma prawie nic.

Piszę to tutaj, bo nie umiem nikomu powiedzieć, a muszę to z siebie wyrzucić. Doskonale wiem, że mój Konrad nie istnieje, i wcale nie był takim aniołkiem jak go przedstawiłam, ale to nic nie zmienia. Mam nadzieję, że może chociaż zachęcę kogoś do przeczytania Dziadów, żeby zobaczyć co laska z anonimowych widzi w tym typie. Puenty nie ma, morału brak. Liczę że mi przejdzie, a jakby ktoś mógł podlinkować jakieś obrazki lub fanfiction, nie obiecuję rządu dusz, ale będę bardzo wdzięczna.
asienaebaam Odpowiedz

Niezła próba proszę Pani, i tak nikt z Pani klasy nie przeczyta Dziadów 😛

Tayla

W sumie to teraz chce to przeczytac wiec mnie wyznanie przekonalo xd

Accio Odpowiedz

Czuję się dziwnie, bo pisałam dzisiaj egzamin z semestru, który praktycznie cały poświęciliśmy na trzecią część Dziadów właśnie... I, co tu wiele mówić, srodze zjechałam Kondzia za to, że podczas Wielkiej Improwizacji dał jasno do zrozumienia, że uważa się za lepszego od innych ludzi xD

Aile Odpowiedz

Też bym się wstydziła do tego przyznać. Przecież Konrad to arogancki buc i debil.

Ookami

W sumie dużo kobiet ma do takich słabość. Podobno dają poczucie bezpieczeństwa czy coś, nie jak romantycy o gołębich sercach

SzamponBrzoskwiniowy Odpowiedz

Zwykle najbardziej podpadają mi do gustu postacie chamskie, wredne i zza dużym ego. Ale nie Konrad. Tak mnie irytował, że po prostu omijałam każdy jego dialog bo nie mogłam znieść tego jakim bucem był. I jeszcze to jego porównywanie się do Boga i zbawiciela. Po prostu ehhhh, miałam ochotę rzucić tą książką podczas Wielkiej Improwizacji.

Ookami Odpowiedz

Fascynujące jest jak dwie osoby mogą różnie coś postrzegać. Dla mnie Konrad to frajer a Dziady są jednym wielkim przerostem formy nad treścią, ale fajnie się widzi że ktoś aż tak mocno czuje tę lekturę, nie emocjami starszawego polonisty a tak z prawdziwą pasją :) Może jednak to nie jest takie złe jak sądziłam?

Aile

Jest.

TrebaczKleptoman Odpowiedz

W sumie to ja mam podobnie z Raskolnikowem ze "Zbrodni i kary"...

TrebaczKleptoman

W sumie to jakbyś chciała się "pożalić" na takie rzeczy albo popisać o miłości do tychże lekturowych postaci to możesz podać maila czy inne gg. Odezwę się ;)

Bree

Jak przeczytałam pierwsze zdanie, że autorka zakochała się w głównym bohaterze lektury, to byłam przekonana, że chodzi właśnie o Raskolnikowa :)

Fro

Raskolnikow to też mój ulubieniec :D

tewu

Raskolnikowa akurat tak nie lubię, że zawsze wyobrażam go sobie dokładnie tak samo jak antagonistę z książki, którą próbuję napisać... Chociaż ostatnio pobił go Cezary Baryka

Amper Odpowiedz

A może jednak to jest czas, abyś zaczęła czytać? W sensie, mogę się mylić, ale istnieje duża szansa, że czytając inne książki jednak też ci się spodobają. Zawsze warto spróbować, może coś podobnego do Dziadów, może w trochę innym kierunku.
(chociaż ja za Dziadami osobiście nie przepadam, ale świetnie rozumiem, że każdemu podoba się co innego)

Redhairdontcare Odpowiedz

Za to wszystko co wymieniłas nienawidzę tej postaci, książki, ogólnie mickiewicza

Skylla

Ta okrutna mała litera w nazwisku wieszcza mówi wszystko :D

biegnijForesTbiegnij

Można go nie lubić ,ale mimo wszystko szacunek mu sie należy i nazwisko z wielkiej litery też.

Swiezychlebek Odpowiedz

Śmiało możesz powiedzieć koleżankom, że jesteś zakochana w Konradzie.

eserxia

FemaleCenobite jakby powiedziała kolezankom, że zakochała się w Konrad ie to podejrzewam że żadna nie domyslilaby że jej chodzi o bohatera Dziadów.

jprdl Odpowiedz

Ja się podkochiwałam w młodym faraonie. Nie w tym z filmu bo nie dość, że wizualnie kompletnie nie w moim typie to nie umywał się do tego z książki (oraz z mojej wyobraźni xp).

Zobacz więcej komentarzy (25)
Dodaj anonimowe wyznanie