#vzvg5

W wieku pięciu, może sześciu lat, pojechałam z tatą do hodowli po kotka, bo jak to dziecko, uparłam się i tyle. 
Pewnego dnia obiło mi się o uszy, że ktoś „został skazany za handel żywym towarem”. Zaniepokojona tym faktem spytałam taty, czy za kotka musiał zapłacić. Odpowiedział, że tak... I tym oto sposobem do 10 roku życia byłam przekonana, że nasza rodzina jest czymś w rodzaju grupy przestępczej, która handluje żywym towarem.
Dragomir Odpowiedz

Może wg kociego prawa jesteśmy.

HansVanDanz Odpowiedz

Ja w dzieciństwie oglądałem jakiś film kryminalny. Była obława policyjna na przestępców i bohater "wezwał posiłki". Nie do końca wiedziałem czemu w takiej sytuacji policja postanowiła zamówić jedzenie 😅

Dodaj anonimowe wyznanie