Jestem z moim chłopakiem w tej samej klasie. Dzisiaj mieliśmy wykład o zaburzeniach odżywiania; anoreksja, bulimia. Zagaiłam do mojego chłopaka następująco:
- A co jeśli ja mam anoreksję?
Ten w odpowiedzi złapał mnie za brzuch I powiedział:
- Spokojnie kochanie, tobie to nie grozi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Wbrew pozorom osoby chore na anoreksję wcale nie muszą przypominać chodzących szkieletów. Oczywiście, jest to naturalnym efektem drastycznego obcięcia kalorii, jednak stanowi ton zaledwie skutek uboczny, podczas gdy sama anoreksja jest chorobą psychiczną. Można więc chorować na anoreksję, ale wcale nie być (jeszcze) chudym.
Święta racja. Jednak ludzie anoreksję wręcz ,,wmawiają'', gdy widzą osobę chudą.
Prawda. Bardzo denerwuje mnie wytykanie chudym osobom, że mają anoreksję, gdy one są takie z natury, zamiast zainteresować się osobami, które zachowują się dziwnie wobec jedzenia,ale mają jednak troche ciałka...
przykładem osoby spasionej a anorektycznej jest jaroslaw kaczynski.
Ludzie nie wyłapują sygnałów. Widzą, że ktoś dziwnie się zabiera do sprawy z jedzeniem, a nie reagują. Przecież osoba grubsza nie może mieć anoreksji, przecież nie jest „za chuda”...
Chwila dla ciebie, halo? Proszę przyjechać na anonimowe, zagubiliście historyjkę
Powiem raz, a porządnie - anoreksja to zaburzenie odżywiania, nie waga. Można mieć anoreksję lub bulimię (zwłaszcza częste przy tej drugiej) i nie wyglądać niepokojąco chudo. W przypadku bulimii choroba nie musi w ogóle skutkować utratą wagi (występuje obżarcie i wymioty w różnych proporcjach, niekoniecznie chudniesz) - za to będzie zniszczenie szkliwa na zębach i przewodu pokarmowego od częstych wymiotów, więc na to można uważać.
Przeraża to, że ludzie myślą, że osoby z zaburzeniami odżywiania wyglądają jakby wyszli z Auschwitz. Kiedyś ta choroba się zaczyna i to nie jest tak, że ktoś wyglądający normalnie, czy nawet większy, z dnia na dzień spada do Bmi 10. A jeszcze gorsze jest mówienie, że takie problemy to tylko niską waga (a tak Bogiem prawą jeśli już to niskie jest BMI). No w każdym razie, Autorko, mam nadzieję, że z tym bagnem nie masz nic wspólnego
Widziałam dziewczyne, która wygrała walkę z anoreksją. Uważajcie ludzie, bo nawet jeśli wygracie z tą chorobą to już nie będziecie tym kim byliście. Anoreksja niszczy organizm i psychikę.
Nie ze sie wtrącam czy cos ale w tym roku w podręcznikach biologi klasy 7 jest dokładnie tytuł zaburzenia odrzywiania i jest tam o anoreksji i bulimi jak i o otyłości itp. Tylko to ze klepnął mnie po brzuchu, mój chłopak na ten wiek brzmi nie tak romantycznie :)