Wczoraj wieczorem moja babcia poprosiła mnie, abym nauczyła ją obsługi Skype’a, bo jej koleżanki ostatnio bardzo to zachwalały. Wpadłam więc do niej do domu z szybką wizytą. Ściągnęłam program na jej komórkę, zalogowałam się na moje konto, powiedziałam co i jak, a na końcu, aby pokazać, jak to działa, zadzwoniłam do mojego narzeczonego, który od dwóch tygodni jest na delegacji w Rzymie.
Biedny, myślał, że skoro jest wieczór, to „będziemy sami”. Nie spodziewał się tego, że przed kamerą siedzi moja starowinka - babcia. Gdyby to wiedział, to pewnie nie odebrałby tego połączenia będąc całkiem nagi, z abażurem na głowie i skarpetką zgrabnie naciągniętą na swój sprzęt. Chciał być po prostu zabawny, a skończyło się moim głębokim zażenowaniem i tym, że moja babulka prawie na serce padła.
Dodaj anonimowe wyznanie
I to jest prawdziwy przypał, a nie jakiś tam bączek puszczony w towarzystwie.
A to babci się już nic od życia nie należy?
Może łatwiej by było babci założyć konto niż dzielić się swoim? Akurat social media jak głupi skype czy gadu gadu, są tak osobiste i personalne że czuje dyskomfort, kiedy myśle że ktoś by mógł używać mojego konta, nawet jak nic na nim nie ma.
Dostaliście błogosławieństwo od babci?
Dobrze, że miał skarpetkę :D
A babcia to niby nie zna? ;)
Babcia w szoku
Takie wyznania to ja lubię! Anonimowe? Anonimowe!
Pewnie cię zdradzał a ty myślałaś że chciał ci zrobić psikuska 😂 naiwność dziewczyn nie zna granic 😂
To chyba nie one są naiwne tylko ty masz paranoje
No wiesz, jeżeli wiedział wcześniej, że zadzwoni to nie ma co podejrzewać zdrady, ale jeśli zadzwoniła niespodziewanie, a on odebrał w takim 'wdzianku' to może być trochę dziwne. Aczkolwiek nie wydaje mi się, może lubi takie zabawy xd