#1nJLd

Odnośnie nagonki na księży. 

Mieszkam w małej miejscowości, nie przelewa nam się w domu ale jakoś się trzymamy. 9 lat temu urodził się mój brat. Jest niepełnosprawny w dużym stopniu, rehabilitacja i lekarze to częsty a nawet codzienny wydatek.

Pewnego wieczoru gdy spędzałam czas z moimi dwoma braćmi do drzwi naszego domu ktoś zapukał. Zdrowy brat poszedł otworzyć i po krótkiej chwili wrócił do pokoju z białą kopertą którą położył na stole. W kopercie znajdowała się spora kwota pieniędzy. Okazało się, że to nasz proboszcz prosząc żeby nikomu nie mówić podarował ją mojemu choremu bratu przychodząc na kilka dni przed Wigilią do naszego domu. Dowiedziałam się o tym, gdyż w mojej miejscowości żyje też kilka biednych rodzin lub rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem do których proboszcz pojechał w ten sam wieczór i prosił żeby tego nie rozgłaszać.

Piszę o tym, bo czuję, że skoro mówimy o tym co złego dzieje się wśród niektórych księży dlaczego ludzie mają nie wiedzieć o tym gdy dzieje się dzięki nim dobrze?
Grubby Odpowiedz

Szacunek dla proboszcza, widać że z powołania a nie z zawdu.

mrkojiro

Proboszcz zdobył się na piękny gest jedynie prosząc, żeby nikomu nie mówić, a tu i tak się dowiedzieli, że był jeszcze u kilku rodzin. Zero wdzięczności...

ItsRegis

@mrkojiro Nikt sie nie dowiedział. Nie znamy nawet miejscowości.

tynka26 Odpowiedz

Oby więcej takich księży z powołaniem :)

florencewelch

jest ich cała masa, ale teraz panuje moda na historie o tych, no cóż, nie z powołania

AnnaLena Odpowiedz

Oczywiście, że ludzie widzą dobrych księży. Tylko dobry ksiądz to powinna być norma - człowiek pobożny, mądry, miłosierny (troszkę nad wyraz to piszę, wiadomo, nie żaden "nadczłowiek", ale osoba wyróżniająca się zrozumieniem Boga i bliźniego). Dlatego przypadki 'złych' księży są tak rozgłaszane. Bo to nie jest normalne dla tego konkretnego zawodu (z braku lepszego słowa).

Taki ksiądz jak w wyznaniu to skarb i szczerze chciałabym, żeby było więcej takich jak on.

Jeszcze jedna refleksja - zwrócił uwagę, żeby tego faktu nie rozgłaszać. Nie chodzi mi o umieszczenie tego na anonimowych (akurat wydaje mi się zasadne), ale o to, że prawdziwi księża należą do grona ludzi skromnych i nie szukających poklasku ;) Tacy bohaterowie dnia codziennego, których wcale nie znamy. I w sumie, wydaje mi się to nawet piękne :) W myśl zasady, że takie zachowanie powinno być oczywiste, a nie nagłaśnianie jako coś dziwnego i niecodziennego. Tak samo jak w przypadku zwykłych szarych ludzi, ich pomocy w czasach powszechnej znieczulicy. Tak jak czasem piszemy w komentarzach: "Dlaczego to nie jest norma i musimy nagłaśniać takie przypadki jako coś niesamowitego?". Chciałabym takiego księdza w parafii do której należę, byłoby dużo łatwiej :)

Martwy

Mówisz że chciałabys takiego księdza w parafii... a może masz? Tylko nie wiesz, bo się nie chwali? Nie wiesz co robi, komu pomaga, może to heros jakich mało?

AnnaLena

@Martwy - mam całkiem dobrego księdza - dba o kościół, plebanię, parafię, widać, że się stara. Nigdy mu tego nie odmówię. Ale obawiam się, że brakuje mu zrozumienia dla ludzi. On sam przyznaje się do swoich ograniczeń i za to też ma mój szacunek. Stara się bardzo dobrze wykonywać swoją pracę i ludzie to doceniają, ale widać, że to po prostu praca. Z kolei nowy wikary wydaje się podobny do księdza z wyznania - no ale tu będzie potrzeba czasu, żeby się przekonać.
Ale muszę przyznać, że bardzo trafny komentarz :)

kovir

Ciężko mieć wszystkie dobre cechy na raz.
Podobno księża dzielą się na budowniczych i pasterzy. Pasterz będzie słabym budowniczym a budowniczy słabym pasterzem. Na szczęście proboszcz ma jeszcze wikarych, którzy mogą uzupełniać jego braki:)

Wezsobiekawalek Odpowiedz

I takich księży anonimowi lubią! ♥

degrangolada

Zróbmy podział. Księża i księża anonimowi XD

naomi77 Odpowiedz

Bo nie mówi się o samolotach które latają tylko o tych, które spadły, a jednak religia odegrała ważną rolę w historii kształtowania się naszego społeczeństwa więc księża nadal są dla nas autorytetami i dlatego o ich upadkach jest głośni, stąd te nagonki :c

degrangolada Odpowiedz

Księża są jak samoloty: gdy któryś z nich upadnie, wszyscy o tym tąbią a o tym, że reszta leci nie mówi nikt.
Jakby ci to nie moje przemyślenia. Gdzieś to usłyszałam.

Kamilusiaa78 Odpowiedz

Było już identyczne wyznanie.

motocyklistka

Właśnie też mam takie wrażenie

Its1am

Było podobne. W tamtym wyznaniu autor był chory (już nie pamiętam na co) a rzecz działa się przed Wielkanocą

JesteSobo

Dokładnie.

werawera Odpowiedz

Dokładnie!wiadomo sa.księża z powołania ale.i.też znajdą sie tacy co.nigdy nie powinni zostać ksiezmi i w brew pozorom i tego co próbują wcisnąć nam.media tych z powolania jest więcej.oczywiście zdąży się czrna.owca.i dobrze ze sie o tym mówi tylko szkoda ze sie zapomina przy okazji o tak wielu dobrych

JesteSobo Odpowiedz

Nie tak dawno było identyczne wyzwanie...

pieczony Odpowiedz

Nie chodzi już o samych księży, a o ogólne stanowisko kościoła w różnych sprawach :) Wszyscy są świadomi, że księża mają różne poglądy. Z jednymi się zgadzamy z innymi nie, ale ludzie odchodzą od Kościoła przez to, że te złe uczynki i złe głosy siejące ferment i nienawiść nie są potępiane przez np biskupów. Ja nie chodzę do kościoła nie dlatego, że nie lubię księdza, ale dlatego, że Kościół oficjalnie nie trawi takich ludzi jak ja więc dlaczego mam się pchać tam gdzie mnie nie chcą? Ale Twój proboszcz to dobry człowiek :)

Asceptio

Kościół może by ciebie nie strawił, ale idziesz do kościoła się modlić, dla siebie i Boga. A Bóg na pewno Ciebie chce :D

kovir

Do kościoła chodzi się dla Boga, nie dla księży :) Pierwszy, dziesiąty ksiądz "nie będzie Cię trawił" ale jedenasty przyjmie z otwartymi ramionami. A Ty się o tym nawet nie możesz przekonać ;)

pieczony

Modlić się dla siebie i Boga mogę wszędzie, nie potrzebuję do tego świątynnych murów i księdza :) Nie chodzi mi w mojej wypowiedzi o kościół jako połączenie budynku z księdzem wewnątrz, a o Kościół jako wspólnotę i instytucję. I właśnie chodzi mi o to, że pierwszy, dziesiąty ksiądz będzie na mnie pluć bo jestem jestem gejem, a jedenasty nie będzie miał z tym problemu tylko że właśnie problem w tym, że nawet ten, który nie będzie na mnie pluć musi się zgadzać z tym czego kościół naucza, a to znaczy, że mogę sobie być homoseksualistą pod warunkiem, że nie będę się dopuszczać "czynów homoseksualnych", a to jest równe temu, że mam być przez całe życie sam :) Także ja dziękuję, bo skoro nikomu nie robię krzywdy, pomagam, jestem życzliwy dla ludzi, kocham zwierzęta i szanuję życie swoje i innych, ale i tak jestem wstrętnym grzesznikiem bo śmiałem się zakochać w mężczyźnie i być z nim w kilkuletnim związku co jest grzechem ciężkim według nauk kościoła to sorry, ale nie ma dla mnie miejsca w Kościele :)

Zobacz więcej komentarzy (19)
Dodaj anonimowe wyznanie