#1xijT
Ale co mnie rozjuszyło, to komentarze pod filmem. Na nagraniu miałam zwykły, ciemny sweter, bez dekoltu. Oraz ciemne jeansy. Nie wiem, czy to jest prowokujący ubiór? Ale kilkudziesięciu chłopców zostawiło sprośne, infantylne i zboczone komentarze. Serio? Widzicie zwykłą, młodą dziewczynę i już myślicie o jednym?
Zaczęłam obserwować bardziej te zjawisko. Pewna youtuberka miała spódniczkę. Druga dziewczyna miała większy dekolt. Kolejna jadła banana.
W komentarzach armagedon, kilkadziesiąt wiadomości o podobnej treści. Jedni fapią, drudzy się ślinią.
Nie no, ja rozumiem, hormony, dorastanie, potrzeba. Ale nie wiem, jak ktoś może się podniecać kawałkiem białych majtek, skoro filmy pornograficzne są tak dostępne. Czemu tam nie mogą uzewnętrznić emocji? Tak mnie to irytuje.
Witamy w internecie
A później są specjalne kanały dziewczyn, które na tym zarabiają
Niestety internet to ściek. Dzięki temu że ludzie są w nim anonimowi (a przynajmniej tak się czują) spuszczają ze smyczy najniższe instynkty. Nie mają żadnych oporów by komuś dowalić, zbluzgać czy upokorzyć.
Nie chce mówić co się działo u nas w szkole jak jedna mądra nauczycielka niezbyt lubiana dodała zdjęcie z porodu dziecka xD
Film*
Swojego?
To tylko stuleje, teraz pod każdym filmem w którym wystąpi kobieta znajdziesz komentarze na temat jej walorów i co by z nią nie zrobili, nie trzeba być ubranym prowokująco. A spróbuj takiemu coś napisać to w odpowiedzi dostaniesz że zazdrościsz pani z filmiku urody ;)
Nawet nie trzeba się pokazać. ja kiedyś na grze się przyznałam, to poleciały takie komentarze(już bym wolała o kuchni...)
Dziewczyno, to się troll nazywa.
Dziewczyno. Ile ty masz lat, że Cię to tak bulwersuje? Wyobraź sobie, że na lekcja informatyki w 1998 roku pomagałem koleżance ogarnąć gadkę na czacie. To były czasy jak internet w Polsce dopiero się przyśpieszał, a Zuckerberg pomagał swoim koleżankom w szkole(tak, jest młodszy ode mnie). Nie było zdjęć, bo przesyłanie zdjęcia dobrej jakości trwało tyle co dziś ściągnięcie filmu dvd. Już wtedy faceci na internecie mieli takie fantazje, że widząc co piszą, nawet mnie, który zajrzał we wszystkie zakątki internetu, rumieniec wyszedł na twarzy. A koleżanka... cóż. Tego po niej się nie spodziewałem ale zagięła gościa pod względem wyuzdania w treściach odpowiedzi... Jak to powiadają w jednym takim filmie "nie poznaję kolegi..."
Strasznie delikatni jesteście. Rozumiem, że stare metody podrywu są uważane za molestowanie, ale czepiać się debila w sieci, który ma osobliwy sposób wyrażenia pozytywnej opinii o obiekcie zainteresowania jest słabe. Ale oczywiście możemy uznać, że internet trzeba dla takich osób, jak ty, ocenzurować. Zdziwisz się, jak do tego dojdzie, a ja czekam na Twoje oburzenie, że nic nie możesz zrobić bo albo blokada, albo namierzają bo nielegalne... Sami prosicie się o to, aby Wam życie ograniczać i kontrolować bo ze wszystkim macie problem...
Dokładnie! Lepiej bym tego nie ujęła! De facto im bardziej zwraca się uwagę na takich trolli, tym więcej się ich tworzy. Pójdę nawet o krok dalej i powiem, że nie powinno byś czegoś takiego jak obraza uczuć religijnych czy innych tego typu ograniczeń. Albo mamy wolność słowa albo nie ma jej w ogóle.
TO zjawisko...
Odkryłas internet, brawo.