#24I1a
Naszych rodziców często nie było w domu, więc jeździliśmy do wujka, który dla mnie był bardzo miły - tu ciastem poczęstował, tam zabawkę dał, tu porozmawiać chciał itd. Jednocześnie przy każdej wizycie, gdy ja już spałem, wykorzystywał moją siostrę. Pewnego dnia, bojąc się reakcji rodziców, ale chcąc się komuś wygadać, powiedziała mi o tym.
Nie, nie sprawiło to, że zacząłem źle patrzeć na wujka, sam powiedziałem komuś dorosłemu czy pocieszyłem siostrę. Zamiast tego zacząłem wykorzystywać jej strach przeciwko niej - zmuszałem ją do oddawania mi kieszonkowego, groziłem wujkiem, namawiałem ciągle rodziców do wizyt u niego, a to wszystko usprawiedliwiałem zemstą za zaniedbywanie mnie przez rodziców (choć z perspektywy czasu widzę, że wcale mnie nie zaniedbywali). Czasami zakradłem się pod pokój wujka i wsłuchiwałem w krzyki siostry i świetnie bawiłem, a po wszystkim wyzywałem ją od szmat, puszczalskich dziwek itd.
Dopiero jej samobójstwo i jego następstwa (tzn. wujek, który nagle zaczął się mną interesować) mnie otrząsnęły.
Nieważne ilu ofiarom teraz pomożesz, jak dla mnie i tak jesteś zerem. Zresztą pomagasz im tylko po to żeby zagłuszyć własne sumienie, a taką pomoc to można generalnie sobie wsadzić.
A jeśli faktycznie jego pomoc może uratować czujesz życie? Nadal ma ją wsadzić sobie gdzieś?
Nie bronię autora, ale również pozwolę sobie zrezygnować z obrażania go, bo Internet to nie miejsce do tego, jednak uważam, że jeżeli chociaż jedna osoba zostanie dzięki niemu uratowana, to bardzo dobrze, że robi to co robi, nawet jeżeli tylko z powodu wyrzutów sumienia.
Wergil, osobOM, nie osobą... Co raz więcej ludzi wciska to nieszczęsne "ą" w celowniku liczby mnogiej... Co wy macie z tym ludzią, dziecią, chłopcą?
Nie ważne dlaczego pomaga, ważne że pomaga. Osób, które pomagają (czy to chorym czy ofiarom gwałtów jak w tym wyznaniu) ciągle brakuje.
Zgadzam sie. Jest zerem i psychopata. Powinni go zbadac i zamknac na dlugo za przyczynienie sie do samobojstwa.
Wergil, niektórzy tłumaczą to sobie tak: jeśli myślimy o liczbie pojedynczej, piszemy "ą", bo jest to jedna (pojedyncza) literka. Czyli: idę z dziewczyną, jestem kierowcą, chciałbym być matką.
Jeśli mówimy o czymś w liczbie mnogiej, piszemy "om", dwie literki. Czyli: Podobam się dziewczynom, współczuję kierowcom, życzę wszystkim mamom... ;).
Oczywiście miało być "chciałabym być matką", nie "chciałbym" ;D. Mój słownik nadal myśli, że jestem mężczyzną... :P.
Ej ludzie pan dzikiktoś coś powiedział powinniśmy iść i spalić dom tego człowieka XD
Ja nie zawsze dogadywałam się ze swoim starszym bratem, ale gdybym wyznała mu coś takiego to pierwsze co by zrobił to (obstWiam ze z kumplami) spuściłby wpierdziel osobie, która mnie krzywdzi, jak złym człowiekiem trzeba być
Jesteś potworem. Oby spotkało Cię samo zło w życiu
Nie, nie jest potworem. BYŁ potworem i robi wszystko aby za to zadośćuczynić.
@GeddyLee Jak można przysłuchiwać się odgłosom gwałconej kobiety? Żadne działanie teraz nie naprawi tego co robił.
nic nie naprawi, ale to nie znaczy że autora trzeba od razu ukrzyżować, nie dając mu żadnej szansy
Jeśli samo zło zacznie spotykać autora, przestanie być w stanie pomagać tym kobietom. Naprawdę warto mu tego życzyć, skoro teraz może wielu osobom pomóc?
Jego siostrze życia to nie zwróci, ale może nie jedne uratować.
Choć to zalezy od charakteru, to osobiście wolałabym by pomagał ofiarą do końca życia, niż gdyby miał umrzeć w okrutny sposób(a znęcano się nade mną w szkole, wiec znam ból upokorzenia i chęci samobójstwa).
@livanir ofiarOM matko kochana ludzie kiedy się w końcu nauczycie używania poprawnych końcówek?
@BlinkBlink Popatrz: KobietOM napisałam dobrze, osobOM też. Zwykła literówka, która zdarza się każdemu, zwłaszcza jak nie jest podkreślona, a nie brak wiedzy.
To wyznanie mocno mną wstrząsnęło, dlatego trochę czasu minęło nim zabrałem się do napisania komentarza. Jeszcze nigdy nie doświadczyłem takiej chęci zamordowania kogoś. Jednak nie ważne w jak brutalny sposób pozbawiłbym cię życia, drogi autorze, nic nie zmieni tego, co zrobiłeś swojej siostrze. Dlatego masz żyć i pomóc tylu osobom, ilu zdołasz. Pamiętaj tylko, że ilość żyć, które uratujesz, nie zmieni tego, że zabiłeś siostrę.
Dlaczego chcesz się zniżać do jego poziomu? Za bardzo cię wzięło na bohaterstwo kolego. Życie ze świadomością co kiedyś zrobił to tortura i większa kara niż jakby umarł.
I tal już nic nie wymarze tego, co zrobiłeś bliskiej osobie, która Ci zaufała. Mam nadzieję, że ludzie dowiedzą się o tym, a ty stracisz wszytsko.
Jesteś potworem i ludzkim ścierwem. Nic więcej nie trzeba dodawać.
Nadal jest, co się stało, to się nie odstanie
co nie znaczy, że trzeba go jechać za to końca życia.
Ciekawa jestem czy jest dużo osób takich jak Ty. Taki Theodor Bundy tez pomagał.
W tym wyznaniu brakuje mi jeszcze zdania na temat tego dlaczego teraz pomagasz?
Pewnie żeby zagluszyc sumienie
wow... mocne… a przyznales sie rodzica? pewnie mysla dlaczego to zrobila? a wujek pewno chodzi I dlaej maltretuje dzieci…
Nie napisałeś istotnej informacji, ile miałeś lat. Dzieci mają wypaczoną moralność, nie potrafią odróżnić dobra od zła. Uczymy się tego z czasem.
Powinieneś bronić siostry, a nie wsadzać ją w paszczę lwa. Jesteś bestią całkowicie pozbawioną uczuć. Mam nadzieję, że kiedyś sprawiedliwość Ciebie dopadnie. Tego Ci życzę z całego serca.
nie rozumiem hejtu na autora, widac że nigdy o tym nie zapomni i targają go ciągle wyrzuty sumienia. będzie cierpiał do konca swojego zycia, zapewniam. autorze pomagaj ile możesz, zła które wyrządziłes nie naprawisz ale mozesz ocalić jeszcze wiele istnień
Etanolansodu
Ona nie umarła w cierpieniaach, samobójstwo zwykle jest szybkie i skuteczne
Może dlatego,że skazał swoją siostrę na katusze,nie wiem,to takie przypuszczenia. Tak samo jak ludzie hejtowali typa który robił sobie dobrze obserwując gwałt :)