#24hGS

Nigdy nie mogłam zarzucić mojemu tacie, że miał wobec mnie jakieś ciągoty seksualne, nic z tych rzeczy. Jednak jednego razu, gdy mnie odwiedził, przy pożegnaniu pocałował mnie w usta. To było kilka lat temu. Ciągle mam nadzieję, że to było przypadkiem, jednak nie mogę pozbyć się tego uczucia niesmaku. Niestety, tato już nie żyje, nie mam jak go o to zapytać, a nawet jeżeli by żył, to pewnie bym i tak do tego nie wróciła.
Furuya Odpowiedz

Już kiedyś to było przeze mnie pisane - w niektórych rodzinach takie całowanie jest normalne. W mojej dalszej rodzinie takie coś było normalne, ale moi rodzice już tego nie praktykowali. Może Twój tata się z takiej wywodzi i ten raz się nie powstrzymał i poszło odruchowo?

wyzwoIonaa Odpowiedz

To pedofil i mizogin. Nie żałuj go

Dodaj anonimowe wyznanie