Strugam jabłka na ciasto i mówię do brata, żeby poszedł i wyciągnął blachę do pieczenia ciasta i wyłożył papierem. Odruchowo spojrzałam, co robi, a on wyciągnął i nagle idzie do łazienki. Zapytałam po co, a on do mnie, że po papier...
Yhm, nie ma jak wyłożyć blachę do ciasta papierem toaletowym.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mogł rownie dobrze wziąć papier a3 lub a4 :D
Dobrze że nie padło na ciasto czekoladowe ;d
Ten tego... Liczą sie chęci!
Powinni się poznać z tym chłopakiem co piekłam kurczkaka w reklamowce z biedronki ?
Piekl *
*Piekł
Jak mnie bolał brzuch podczas okresu mój nastoletni brat zamiast nospy przyniósł mi rutinoscorbin. To jakaś klątwa braci xd
Ja kiedyś w lecie spędziłam dobrych parę godzin w lesie zbierając jagody. Kiedy wróciłam, szybko myknęłam pod prysznic, prosząc brata, żeby umył moje zdobycze wojenne i włożył do lodówki. Jakież było moje zdziwienie, kiedy parę godzin później myszkowałam w lodówce szukając owoców. Okazało się że braciszek je schował do stojącej w komórce przenośnej "lodówki" wakacyjnej (nie używanej od roku), takiej na wkłady... jak się domyślacie, w 30 stopniowym upale, nie bardzo było co zbierać z owoców mojej ciężkiej pracy...
Wiedziałam ;D
Ja mojego raz poprosiłam o wysmarowanie masłem silikonowych foremek na muffinki (smaruję je masłem, bo muffinki, które robię są tak delikatne, ze bez tego nawet z silikonowych foremek nie wyjdą w jednym kawałku). Posmarował, ale papierowe osłonki na ciasteczka do pieczenia w zwykłej blaszce, które się od tego zniszczyły i do niczego nie nadawały.
Liczy się pomysłowość :D
Haha :D
Nie mogę ze smiechu, o jejku!
co za laska :D
'Co za laska' tzn.?
Autor wyznania, jeśli skomentuje swoje wyznanie jest zapisany na niebiesko. Więc to dziwne ze smiejesz się i komentujesz cos co napisalas.
Aha, czyli mam rozumieć, że już nie wolno się śmiać z własnych wyznań :o
To tak jak opowiadasz kawał i się z niego nie śmiejesz, bo nie wypada.., okey
Myślała, że napisze sobie fajny komentarz do swojego wyznania i nikt się nie zorientuje ?
Oj już zostawcie dziewczynę :) Czytając swoje wyznanie pewnie przypomniała sobie tę miłą chwilę i stąd wynikła jej wesołość ;)
Dajcie spokój dziewczynie. Chyba ma prawo napisać to co chce. Nie rozumiem tych minusów i zbędnych komentarzy. Pozdrawiam :))
W sumie ta sytuacja jest śmieszniejsza niż to wyznanie :-D