#30xSV
Jadę właśnie ogromnie zatłoczonym pociągiem i nie umiem uwierzyć w to co widzę. Kontrolerka szeroko uśmiechnięta odpowiada wszystkim "Serdecznie dziękuję" podczas sprawdzania biletów i przeprasza za półgodzinne opóźnienie. Gdy była na środku wagonu, spytała czy temperatury nie obniżyć, czy nie jest nam za ciepło. Co stacje chodzi po naszym wagonie i pyta kto się dosiadł po to, aby każdego z osobna spytać, czy nie ma przesiadki po drodze, żeby w razie czego zadzwonić i opóźnić ten drugi pociąg ze względu na nasze półgodzinne opóźnienie. Aktualnie pomaga kobiecie wrzucić bagaż do góry, aby usprawnić wsiadanie pasażerów. Starszej Pani przed chwilą pomogła zdjąć płaszcz i co widzi wolne miejsce, to pyta czy ktoś ze stojących osób nie potrzebuje usiąść. Do tego cały czas pilnuje, żeby przejście nie było zablokowane w razie, gdyby ktoś zasłabł.
Nigdy nie spotkałam osoby, która byłaby bardziej zaangażowana w swoją pracę. Tacy cudowni ludzie jednak istnieją i rzeczywiście sprawiają, że człowiek się uśmiecha i od razu ma lepszy humor. Oby więcej takich codziennych bohaterów.
Może jest nowa :>
Na pewno po prostu jeszcze nie wie jak to działa. ;)
Pewnie nie przejechała się na swojej dobroci i żadne cham i prostak za jej dobre serce na nią nie naskoczył.
Smutne jest to, że prędzej czy później zawsze trafi się taki orangutan który zniszczy dobroć w takich ludziach.
Po pięciu latach jej przejdzie
A może jest zwyczajnie dobrym, empatyczntym człowiekiem :>
Tacy ludzie nie żyją po to, żeby ktoś "się uśmiechnął i mial lepszy humor"... Wniosek w tym wyznawcy powinien być raczej - od dzisiaj też będę tak pomagać i będę życzliwa dla innych.
Amen.
Dokładnie
Lepiej pomagać niż patrzeć na takich ludzi i uśmiechać się jak głupi do sera
Takie wyznania dają do myślenia i powinny być jak najlepszym przykładem ludzkiego postępowania
A ja nie wiem czy sie chwalisz czy żalisz? XD
Czy zawsze musi być wniosek?
Czasami chcesz być życzliwy ale inni dla ciebie nie są i sam sie taki stajesz.
To się nazywa mieć szacunek do innych. Ta kobieta nie tylko wykonuje swoją pracę, ale robi to pełnią serca. Ja osobiście nigdy nie spotkałam się z tak miła obsługą w PKP, więc my również szanujmy takich ludzi !
Akurat w PKP tak wygląda codzienność. Jeżdżę regularnie i zawsze trafiam na konduktorów/kobduktorki zachowujące się w ten sposób.
Dokładnie. Choć to nie kwestia PKP tylko przewoźników. W Przewozach Regionalnych na Pomorzu jest miła obsługa. W IC też większość.
Bo pewnie przeczytala anonimowe i stwierdzila ze tez tak potrafi
Ostatnio miałam identycznego konduktora :) Mieliśmy opóźnienie, a on dzwonił do wszystkich pociągów, na które jego pasażerowie mieli przesiadki.
Do tego pan przemiły, pilnował przejść, nawet wodę jakiejś kobiecinie przyniósł :)
Może jakieś nowe standardy na pkp? ;)
To opóźnienie pociągu nazywa się skomunikowaniem. Co prawda konduktor nie ma obowiązku pytać każdego z osobna czy się nie przesiada, ale jeśli sama do niego podejdziesz i powiesz, że przesiadasz się do tego i tego pociągu to on ma obowiązek skomunikować się i zatrzymać ten pociąg. Nie wiem co was w tym tak dziwi.
Ja o dziwo spotkałam tak miłą konduktorkę w pociągu na... Woodstock! Rozmawiała z nami o różnych pierdołach i się śmiała, a potem jeszcze robiliśmy sobie z nią zdjęcia a mi pomogła wnieść plecak na półkę do góry.
Niestety jak wracałam do domu to już byli niezbyt mili konduktorzy, którzy mi nie podali śpiwora, który został na peronie, ani z pociągu mnie po ten śpiwór nie chcieli wypuścić.
To na... Woodstock! Jeżdżą jakieś inne pociągi, że się tak dziwisz? Czy się chciałaś pochwalić?
Jak fajnie 😊
Ja niestety nie spotkałam żadnego tak miłego konduktora... Może dlatego że to regio xD
Ale czasami chodzi taki śmieszny konduktor, lubi pogadać z ludźmi i ma fajne teksty ;D Ostatnio jadłam w pociągu a on do mnie "Bon apetit, lady!" :D
I tacy powinni być pracownicy!