#52XRE
Mam czterdzieści lat, ułożone i stateczne życie. Powiodło mi się zawodowo, odchowałam dwoje dzieci, lecz niestety w tym wszystkim zabrakło wiecznie zapracowanego męża. Nie kłócimy się, nic z tych rzeczy. Po prostu od kilku dobrych lat żyjemy gdzieś obok siebie, lecz pod jednym dachem. Chłopak, z którym sypiam, pokazał mi, że nie jest jeszcze za późno, aby przeżyć jeszcze raz piękne chwile w życiu. Pomimo że nasza relacja od początku nastawiona była na krótką przygodę, trwa już czwarty miesiąc. Zauroczyłam się nieco w tym młodym, wysokim i przystojnym mężczyźnie, przypomniał mi czym jest namiętność, pożądanie, dobra zabawa i szaleństwo. Zadaję sobie pytanie, co dalej? Z jednej strony powinnam już przerwać naszą relację bez przyszłości, zanim zabrnie do punktu, w którym będę cierpiała, lecz z drugiej strony jest mi tak wspaniale, że chcę cieszyć się tymi chwilami jak długo się da. Doskonale rozumiem, że jestem dla niego tylko starszą zadbaną babką, z którą przeżywa przygodę i kwestią czasu jest, aż mu się znudzę i będzie chciał ułożyć sobie życie z jakąś młodą dziewczyną.
Nie spodziewałam się, że spotka mnie w życiu takie coś.
Baw się dobrze tylko powiedz mężowi, bo po co mu te doprawione rogi.
Szmata.
@Hvafaen, bo facet to zdobywca, a nie c*pa.
C*pami są takie faceciki jak wy o podwójnych standardach.
Szkoda mi twojego męża.
szmata
Nie rezygnuj z tej relacji. Druga taka moze ci sie juz nie przydarzyc. Wiadomym jest, ze nie stworzycie oficjalnego zwiazku i predzej czy pozniej, albo on sie toba nasyci i cie zostawi, albo ty jego. Zanim to jednak nastapi, korzystaj z życia, bo masz je tylko jedno.
Zastanawiałam się nad Twoimi słowami choć jesteś jedynie ,,kimś" z internetu. Całe życie czymś się przejmowałam i może nadszedł czas aby przestać i życ chwilą.
Prawidlowe myslenie. Zyciem trzeba sie cieszyc i brac z niego pelnymi garsciami. Powodzenia.
Coś czuję, że Kociambe miałby niezłe żniwo pod tym wyznaniem :D
Gdzie się podziały te wszystkie trolle, kiedy tak tutaj nudno bez nich.
Bawić to się można jak się jest singlem. Jak się ma partnera to jest k*rwienie się i to właśnie robisz. Chyba jednak tak dobrze ci się nie ułożyło w życiu skoro boisz się zostawić męża i wolisz dawać dupy na boku.
@Zfrustrowana ale najpierw niech powie mężowi. Chyba nikt by nie chciał, żeby żona/ mąż mu rogi przyprawiał*
Jakim cudem ten komentarz ma tyle plusów…?
Ma tyle plusow, bo widocznie wielu z was podziela moj tok myslenia. Jestem tutaj anonimowa i moge pisac szczerze. Uwazam, ze w zyciu najpierw powinno sie zabezpieczac swoje szczescie, a dopiero pozniej patrzec na innych i jakos nie mam z tego tytulu wyrzutow sumienia. Najwazniejsza jestem ja, pozniej inni.
Zdziwilabys sie.
Może Honorato zamiast sikać bok, bo to odskoczni od życia czas pójść so paychologa na terapie ?
Ja całe życie się prawie obwini-lem obroniłem różne patologiczne rzeczy, aby uciec oś tego świata. Zawalcz o siebie i nie idź na łatwiznę . Ps jak można życzyć komuś korzystania z życia kosztem cudzego? ….
Hvafean, piekny, ujmujacy i chwytajacy za serce komentarz. Prawie sie poplakalam.
Tylko co mnie to obchodzi? Faceta zawsze mozna wymienic, a jak jemu samemu nie pasuje moj charakter to niech sobie znajdzie inna z lepszym charakterem.
Szkoda gościa.
W szkole średniej marzyła mi się przygoda z takim milfem i zamiast o historii myślałem o pani od historii xD Babka na tamte czasy mogła mieć z 33-35 lat, za to była mega zadbana xD
Macronowi się udało.
mam 33 lata i nie czuję się milfem ;,( nie przyszło mi do głowy, że można ten wiek rozpatrywać tak, że już nie jest się ładnym i zgrabnym tylko co najwyżej zadbanym ;,(
Chyba dalej jesteś w szkole średniej (albo i nawet podstawówce), skoro 33 lata to dla ciebie milf :p
Mam 24 lata, a 33 letnia kobieta, to dla mnie bardzo dojrzała kobieta xD
W sumie dla mnie 30+ to 24 lata to też dzieciak...
Prawdziwy milf to hot 80, a nie jakieś 35 letnie dziewczynki.
@oldhighhat - Widzisz, tendencje do postrzegania młodych ale dorosłych ludzi jako "starych" mają głównie dzieci, te w wieku max wczesno-podstawówkowym. I sądząc po dojrzałości jaka bije z wypowiedzi kolegi ludojadowa to nawet by się zgadzało xD Niby pierdzieli coś o szkole średniej, ale przecież wiek metrykalny nie zawsze odpowiada psychicznemu, prawda? xD
milf, MOTHER I like to f*ck
matka mozna byc i majac 20 lat
bazienka - jednak nie chodzi dosłownie o bycie mamą, tylko o starsze, atrakcyjne kobiety. Tak jak starsze panie się nazywa babciami, nawet jeśli nie mają wnuków.
DioBrando, rozbroiłeś mnie 35 letnimi dziewczynkami. Idę pleść warkoczyki :P
"Mam czterdzieści lat, ułożone i stateczne życie".
Ło, matko, jestem od Ciebie ładnych parę lat starsza i wciąż czuję się jak gówniara :).
Gratuluję. Oczyma wyobraźni widzę że nie jesteś zapuszczona i ulana na twarzy jak moja żona która po dwójce dzieci i dotychczasowym urabianiu przez własną mamę jest świecie przekonana że aby zadowolić faceta wystarczy mieć cycki. Ty wyglądasz na babkę z klasą na której jest na czym oko zawiesić, a i do tego inteligentnie pogadać można. Ciesz się życiem. Nie mów mężowi skoro jest na tyle tępy że nie potrafi docenić co ma. Ile ja bym dał za kbiete u swojego boku na której koledzy patrzyliby z zazdrością.
Zgadzam się. Z życia trzeba korzystać ile się da, gdyż na starość pozostaną nam tylko wspomnienia. Sam mam młodszą partnerkę i jest dla mnie najlepszym co mnie w życiu spotkało. Jakiś czas temu sądziłem, że już nic dobrego mnie nie czeka. Z żoną od kilku lat wymieniamy się tylko informacjami na tematy domowe, ale może to lepej, gdyż nie ma za wiele do powiedzenia. W łóżku też bez fajerwerków.
Kiedy sądziłem, że tak już zawsze będzie, pojawiła się ona.
Nie wiem co będzie dalej, ale niczego nie żałuję. Znowu kocham i czuję się kochany. Okazuje mi dużo czułości. Możemy godzinami rozmawiać na różne tematy.
Na żonę również patrzę teraz w inny sposòb.
Sami musimy zadbać o własne szczęście, gdyż nikt inny tego nie zrobi.