#6DvQG

Nowy pracownik dostał niezmiernie trudne zadanie wysłania listu poleconego. Pomylił adresata z nadawcą i za dwa dni odebrał list od samego siebie. Nie wiem czy zrobi u nas karierę.
parowka22 Odpowiedz

To ja już życzę mu powodzenia...😄😂

neymar0525

Hehe.. Ja również 😁😂😄

Zbanki Odpowiedz

O ja pierdziele...

78FS

Tak to chyba nawet ja bym nie potrafiła XD

piesek9567 Odpowiedz

Każdemu może się zdarzyć :)

Lobotomia Odpowiedz

Wysłał? Wysłał!
Na ch*j drążyć temat 😊

Pulinka Odpowiedz

Pracuję w firmie, gdzie mamy stażystów z Urzędu Pracy i jeszcze się taki nie znalazł, który by jakoś długo u nas pracował. Nic nie robią, wiecznie mają czas (w efekcie wszystko jest załatwiane na styk), załatwiają swoje sprawy itp. Na zwrócenie uwagi, że są w pracy reagują oburzeniem. Hitem jest chłopak, który notorycznie zostawia ostatnią stronę pisma w skanerze, a potem zanosi takie wybrakowane do urzędu... Czasami stwierdzam, że niektórzy po prostu nie nadają się do życia.
Ps. A narzekania, że za mało zarabiają są na porządku dziennym ;)

ckkarmel

No cóż, zapewne kokosów nie zarabiają ;)

Lenin

Stazysta z UP zarabia albo 997 zlote, albo 854.
Pierwsza kwote dostaniesz jak staz jest z pieniedzy z UE, a drugi z Funduszu Pracy.
Faktyczne miliony. Zwlaszcza, ze taki stazysta jest traktowany jak zwykly pracownik od najczarniejszej roboty.
Pozdrawia byly stazysta. ;-)

PS ja adresata z nadawca nie mylilem. ;-)

Pulinka

@Lenin, nie mówię, że miliony i ok, wtedy mogą narzekać, ale jak potem szef miał obowiązek ich zatrudnić, to dawał im już te 2tys. na które nadal narzekali. I nie wiem, czy taką najczarniejszą robotą jest chodzenie na pocztę (zwykłe listy i to w ilości max. 3, żadnych paczek), przesyłanie maili do odpowiednich osób, odbieranie telefonów, zanoszenie pism do urzędów, przepisywanie notatek ze spotkań, ze trzy razy w miesiącu robienie kawy dla gości (ale są miesiące, kiedy ekspresu używasz tylko, żeby sobie zrobić kawę). Każdy musi od czegoś zacząć, też tak zaczynałam i szczerze mówiąc kochałam tę pracę na początku, bo uważałam, że niczego nie da się skopać. Potem dowiedziałam się od stażystów, że się da :D
Kolejne kroki to już chodzenie na spotkania z szefem, które nie wymagają jakiejś wielkiej wiedzy (rzadko kto potrafił powiedzieć po nim więcej niż "piep... głupoty" :D osobiście nie lubię na nie chodzić, ale tylko dlatego, że jestem strasznym introwertykiem i takie spotkania to dla mnie dużo nerwów), pisanie pism i taka praca papierkowa. Do tych dwóch ostatnich żadne z nich już nie doszło ;)

Lenin

@Paulinka
A co na to opiekun stażystów? Czemu nie pilnuje jak pracują i nie uczy ich, a jak trzeba nie dostaną od niego ochrzan? Po to właśnie są staże, żeby uczyć kogoś.
Chyba że ktoś wymyślił sobie "Hur dur weźmiemy stażystę, pracownik za friko, potem go przetrzymam trzy miesiące i wypad.".
Zastanawia mnie też jeszcze jedna rzecz. Szef może nie pomyślał, żeby pracownika do takich zadań znaleźć normalnie, przez ogloszenie, a nie kombinowanie z UP?

Zbanki

@Lenin, i tak najlepsze są wszelakie urzędy - podmioty budżetowe. Biorą stażystę na pół roku a jak minie dany okres to biorą następny bądź kombinują typu przedłużenie stażu albo prace społeczne. Moja znajoma jest na stażu, który jej przedłużyli. Najgorsze bądź najlepsze zastępuje znajomą, która jest na etacie... i zamiast znajomej umowę to przedłużyli staż.

anonimowy93 Odpowiedz

ostatnio na poczcie chłopak z 18-20 lat podchodzi do okienka i prosi o kopertę, płaci, po czym stoi 5 sekund i nagle wypala: a może mi pani powiedzieć jak to uzupełnić? :V mina ludzi w kolejce rozbrajająca... co za czasy.

Lenin

A czy przy okienku nie wisi czasami plakat z instrukcja jak wypelnic druki i koperty na poczcie?
Od kopert, po poleceniu przelewu do ZUS.

kotecka

Jeśli nigdy w życiu listu nie wysyłał to skąd ma wiedzieć, jak poprawnie wypełnić? To samo jest z każdą technologią, która zanika, nie widzę powodu, by się nabijać.

78FS

Raz siedziałam z tatą na poczcie i patrzyłam jak dziewczyny się głowiły jak wysłać list.
Wtedy mnie to bawiło.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Ja kiedyś wysłałam pocztówkę do samej siebie. :D

WszedzieDamKomentarz Odpowiedz

Ale anonimowi trzymają za niego kciuki :)

zuziool Odpowiedz

Ostatnio zrobiłam to samo... :')

miska2000 Odpowiedz

Dobrze chociaż, że zna swoje dane osobowe i adres 😂😂💪🏼

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie