Niedawno zwichnąłem rzepkę, gdy chciałem uciec przed ochroniarzem na terenie pewnego opuszczonego budynku. Chciałem wyjść przez okno, bo to był parter. Jedna noga na parapet, drugą podnoszę i bum, leżę na ziemi. Ruszam nogą – wszystko git. Po chwili dopiero dotarło do mnie, że coś jest nie tak. Po około 40 minutach przyjechali ratownicy medyczni. Dopytywali, czy jestem trzeźwy. Też w sumie bym nie wierzył, gdyby ktoś po prostu przewrócił się tak o i spadając z wysokości nie większej niż metr, zwichnął nogę.
Żeby było ciekawiej, to nawet nie był ochroniarz. Dotarło to do mnie, bo typ nie robił obchodu. Raczej zajrzałby chociaż przez to okno, bo jednak tam na luzie można wejść. Dodatkowo raczej zwróciłby uwagę na kogoś, kto leży na podłodze z nogą w dziwnej pozycji. Wczoraj uświadomiłem sobie, że ten „ochroniarz” wyglądał bardziej jak... żul. Jestem absolutnie załamany sobą.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jakiś nieudany urbex? Kto niby zadzwonił po pogotowie, pan żul że swojej komórki? Jacy ochroniarze na terenie opuszczonego budynku, który niszczeje przez lata albo najprawdopodobniej podlega licytacji komorniczej? Znowu jakieś dziwne wyznanie, a raczej ściema po całości.
"Też w sumie bym nie wierzył, gdyby ktoś (...) spadając z wysokości nie większej niż metr, zwichnął nogę."
Uwierz mi: możesz zwichnąć lub nawet złamać kość śródstopia lub kostkę nawet źle postawiwszy stopę na krawężniku lub stopniu schodów. Nie potrzeba do tego metra wysokości.
To dlatego mężczyźni żyją krócej. A potem płaczą po różnych incelskich forach, że "powinno się zrównać wiek emerytalny" bo oni nie dożywają. Więcej takich durnych pomysłów
Również zdarzało mi się łazić po różnych opuszczonych budynkach, po drzewach, dziurach, skakać z wysoką i robić dziwne rzeczy. Jestem kobietą.
"To dlatego mężczyźni żyją krócej."
Nie, to kobiety żyją dłużej, bo nie mają żon. ;)
@3210 brawo, ale jednak kobiety robią takie rzeczy z większą precyzją i dzięki temu doznają mniej śmiertelnych urazów. @szarymysz typowy seksistowski kawał, jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia. Tymczasem z badań wynika, że to mężowie bardziej stresują swoje żony a nie odwrotnie. Plus, w małżeństwach lesbijek nie zauważono drastycznego spadku długości życia