#8jHWE
Tak generalnie od dawna myślałem, żeby zostać grabarzem. Rodzina była sceptycznie nastawiona na tę wiadomość, bo podobno trzeba mieć mocną psychikę w takim środowisku. Ja jestem neutralny, na głowę mi nie siada oraz nie jestem alkoholikiem (tak jak ten stereotyp, że każdy grabarz musi coś dziabnąć, bo na trzeźwo nie da rady takich rzeczy robić). Po prostu robię to, co lubię, mam kontakt każdego dnia ze śmiercią.
No i dobrze, rób to co kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia