#94Or8

Tydzień temu poszłam z moim chłopakiem i dwójką naszych znajomych na imprezę do klubu. Pili wszyscy, oprócz mnie, kierowcy. Oczywiście mój luby, korzystając z okazji, gdy to ja prowadzę, postanowił zabalować najbardziej. Starałam się go hamować, ale na nic. Był ledwo przytomny, ale rozumował, a grawitacja o dziwo nie sprawiała mu problemów, więc wstał, zaczął tańczyć, znikając daleko w tłumie. 

Martwiłam się o niego i poszłam zatańczyć razem z nim. Tańczyliśmy 5 minut, po czym zaczął mnie całować. Był pijany, zdawałam sobie z tego sprawę, ale stwierdziłam, że nie aż tak, żeby się mu opierać. Nagle on oderwał się ode mnie, popatrzył pod swoje nogi i z zagubionym wzrokiem poinformował mnie, że ma dziewczynę, która jest tu z nim, więc lepiej, żebyśmy już przestali się całować. Wyobraźcie sobie moją reakcję...
julia333 Odpowiedz

Mam to szczęście, że mój luby jak wypije więcej jak dwa piwka, to już mu się oczka kleją i on chce nynu ( w domu) a w klubach po prostu jest spokojny. :)

zjemcikota Odpowiedz

Nie wiem, czy tylko mój mężczyzna, kiedy ja nie piję, a on może, to nie chleje jak świnia? Pije, ale z umiarem, bo raczej wie, że gdyby coś się stało, a on leżałby zachlany pod stołem to raczej by sobie tego nie wybaczył, a poza tym ja czułabym się niekomfortowo zbierając zarzyganego ukochanego z ziemi... Nie jestem jakąś heterą, ale niepojętej jest dla mnie takie coś.

Mikared Odpowiedz

brakuje komentarza " już nie jesteśmy razem " :D

KrowaNaKrowe Odpowiedz

Kto wie? Może myślał o drugiej dziewczynie? Niekoniecznie musiał myśleć o tobie. Bez urazy;)

bimbam Odpowiedz

Reakcji wyobrażam sobie wiele ale ciekawe jaka była faktycznie.

axel Odpowiedz

Może wierny

zaczytanawwyznaniach Odpowiedz

Przypał ;> :D

Dodaj anonimowe wyznanie