#94Or8
Martwiłam się o niego i poszłam zatańczyć razem z nim. Tańczyliśmy 5 minut, po czym zaczął mnie całować. Był pijany, zdawałam sobie z tego sprawę, ale stwierdziłam, że nie aż tak, żeby się mu opierać. Nagle on oderwał się ode mnie, popatrzył pod swoje nogi i z zagubionym wzrokiem poinformował mnie, że ma dziewczynę, która jest tu z nim, więc lepiej, żebyśmy już przestali się całować. Wyobraźcie sobie moją reakcję...
Mam to szczęście, że mój luby jak wypije więcej jak dwa piwka, to już mu się oczka kleją i on chce nynu ( w domu) a w klubach po prostu jest spokojny. :)
Nie wiem, czy tylko mój mężczyzna, kiedy ja nie piję, a on może, to nie chleje jak świnia? Pije, ale z umiarem, bo raczej wie, że gdyby coś się stało, a on leżałby zachlany pod stołem to raczej by sobie tego nie wybaczył, a poza tym ja czułabym się niekomfortowo zbierając zarzyganego ukochanego z ziemi... Nie jestem jakąś heterą, ale niepojętej jest dla mnie takie coś.
brakuje komentarza " już nie jesteśmy razem " :D
Kto wie? Może myślał o drugiej dziewczynie? Niekoniecznie musiał myśleć o tobie. Bez urazy;)
Reakcji wyobrażam sobie wiele ale ciekawe jaka była faktycznie.
Może wierny
Przypał ;> :D