#9eOmq
Następnego dnia dostałem od tej nauczycielki czekoladę na przeprosiny - normalną, mleczną. Dałem ją do plecaka, żeby sępy (koledzy z klasy) mi jej nie zeżarli. Jeden kolega chciał mnie wkurzyć i zabrał mi ją z plecaka. Widziałem, jak ją zjada, ale było już za późno.
Następnego dnia, gdy przyszedłem do szkoły, okazało się, że ten konkretny kolega leży w szpitalu z ostrym zatruciem pokarmowym.
Boję się iść teraz do tej chemiczki na lekcje.
idź do dyrektorki
Psychopatka
Powinieneś gdzieś to zgłosić. Albo do dyrektorki, albo od razu na policję. A czy Twój kolega na pewno jadł tę czekoladę? Bo może być to przypadek.
"Widziałem, jak ją zjada"
Nieee, pewnie zjadł inną.
No ale raczej czekolada nie była jedyną rzeczą, którą jadł.
co za wredna jędza
Wychodzi na to, że upiekłeś dwie pieczenie na jednym ogniu ;-)
Napisz trochę więcej o tym znęcaniu, na przykład co robiła.
Ale masz pewność, że coś było w czekoladzie czy po prostu oskarżasz tę kobietę, bo macie na pieńku i nauczycielka miała powody Ci zaszkodzić? Bo równie dobrze kolega mógł zatruć się czymś innym (wiesz co jadł w ciągu całego dnia?), a Ty oskarżasz niewinną babkę. Swoją drogą, nie wydaje mi się, żeby kobieta chciała ryzykować swoją karierę dla podtrucia ucznia...
Poza tym zauważymy, że gdyby to autorowi się coś stało, to i tak nie za bardzo można by obwinić nauczycielkę, bo przecież i on mógłby w ciągu dnia zjeść z milion różnych rzeczy.
Serio? Nie twierdzę, że autor wyznania kłamie ale aż trudno mi uwierzyć, żeby nauczycielka chciała otruć ucznia...
Ja też nie uważam, że kłamie. Wierze w to, że nauczycielka dała mu czekoladę, że kumpel ją zjadł i że ma zatrucie pokarmowe. Ale, że nauczycielka otruła ucznia czekoladą to nie uwierze nigdy w życiu. Ściema na resorach.
@Elena123 nie uważasz że kłamie, ale to o czym pisze jest kłamstwem?
@LeonardTwarz nie uważam, że to o czym pisze jest kłamstwem. Uważam, że kolega mógł zatruć się czymkolwiek a autor szuka na siłę sensacji bo nie lubi swojej nauczycielki od chemii.
Może jest po prostu psychopatką.
Powiedz nauczycielce, że dziękujesz za czekoladę i że wczoraj jak byłeś u chorego dziadka w szpitalu to mu ją oddałeś ;)
Moja pani od matmy powiedziała że ostatnio traktowała mnie za ostro i dała mi na przeprosiny... książkę o odchudzaniu. (Mam niedowagę)
Może myślała, że twoja niedowaga wynika z nieprawidłowego odchudzania i chciała, żebyś wiedziała, jak to robić należy :D