#BMbtn
Wraz z koleżanką poszłam do toalety. Kiedy podczas załatwiania potrzeby zauważyłam, że koleżanka od dołu kabiny robi mi zdjęcia, musiałam się odegrać. Szybko skończyłam, ubrałam się, klęknęłam i chciałam od spodu zajrzeć przez dolną szparę w kabinie, żeby ją zaskoczyć. Włożyłam tam CAŁĄ GŁOWĘ, spojrzałam do góry... i zauważyłam, że już nie siedzi tam koleżanka, a jakaś kobieta, która w dodatku patrzyła na mnie morderczym wzrokiem. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię, uśmiech znikł mi z twarzy i zmieszana jak najszybciej wyszłam z toalety.
Kobieta później przez dłuższy czas patrzyła się na mnie przy stoliku. W dodatku chyba opowiedziała to swojej rodzinie i potem już wszyscy się na mnie patrzyli. Moje koleżanki popłakały się ze śmiechu, a ja chciałam tylko jak najszybciej wrócić do autokaru.
Ale żeby szorować głową po podłodze w publicznej toalecie?
To nie twoja wina, wstydzić powinien się wyłącznie kierownik maca. Zamiast zapewnić klientkom normalne toalety ze ścianami od podłogi do sufitu, to wolał zrobić te idiotyczne szczeliny bo tak. Co to w ogóle za pomysł?
Amerykański.
Jeszcze jakieś pytania?
Nie wiedziałam, ale w sumie to pasuje do pomarańczowego debila