Podczas imprezy skręciłam kostkę. Lekarz przepisał mi Altacet w tabletkach. Ból był ogromny, więc połknęłam tabletkę wielkości 5 złotych... Musiałam ją jeszcze popchnąć chlebem, bo stanęła mi w gardle.
Nic by mnie nie zdziwiło, gdyby nie słowa mamy "Zrobiłaś już okład na nogę z Altacetu?".
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój kolega polecił mi taki patent. Jak ma się kłopoty z przełknięciem tabletki należy ją posmarować masłem. Swoją drogą jeszcze nie próbowałam :-D
W sumie.. nie głupie ;)
Nie łatwiej przełamać na pół? :D
Wenus oczywiście, że źle zmniejszasz przyswajalność.
Moja nauczycielka od Technologii Postaci Leków(pracuje w aptece) opowiadała o pacjencie który przyszedł do Niej z pretensjami, że po tych lekach bardzo boli go żołądek. Jak się później okazało to były czopki doodbytnicze :) Także moi drodzy czytajcie ulotki!
Ja też raz skręciłam na imprezie kostke, ale rano wstałam i nie wiedziałam co mi sie stało :-) nie dałam rady nic z tą nogą zrobic to zadzwoniłam po pogotowie, bo sama bym sie nie dostała na izbe przyjęć to ratownicy całą drogę ze mnie żartowali że jak mi sie to przytrafilo :-)
Widzę że nie wszyscy chyba ogarniaja tu do czego służy altacet, otóż tego się nie je nie połyka to nie jest do użytku wewnetrznego a zewnętrznego...
Ja na moich 17 urodzinach skręciłam sobie kolano a moja siostra chwilę później kostkę, kalectwo mamy rodzinne :D
To jest najlepsza historia jaką dziś przeczytałam :D
No to udana jesteś ? brawo Ty. ?
Smakowało chociaż? ?
Czułeś/aś kiedykolwiek smak połykanej tabletki? ?
americandream: a spróbuj no-spe =) poczujesz
Łykałam nie raz i nie dwa. Nic nie czułam :)
A ją na imprezie zwichnęłam kostkę i na dodatek krótko przed moimi 18 urodzinami... Taki fajny prezent sobie sprawiłam. :D
Mój ojciec też raz połykał tabletkę wielkości pięciozłotówki. Wprawdzie owszem, tabletka miała być zażywana doustnie ale...rozpuszczona w wodzie;]