#CIMNl

Kilka lat temu wynajmowałam wraz z koleżanką moje pierwsze studenckie mieszkanko. Było dość blisko uniwersytetu, ale na osiedlu nie mieszkało wielu studentów, średnia wieku raczej koło 60, albo i więcej.

Rzadko zdarzało nam się imprezować więc z sąsiadami żyłyśmy dobrze. Zwłaszcza z panią Irenką. Pani Irenka (tak ją nazwałam, bo nie wiem jak ma na imię :)) to była taka starsza (koło 80) bardzo elegancka pani, zawsze zagadała, zapytała czy czegoś nie potrzeba itp.

Nadszedł dzień moich urodzin. Na wyjście do baru było zbyt zimno więc kilkoro znajomych wpadło do nas "na piwko". Oczywiście nie skończyło się na jednym, ani na siedmiu. Wszyscy pijani, przekrzykujemy się jedno przez drugie, w głośnikach na pełną moc grzmoci stary polski rock i nagle dzwonek do drzwi.

Jako, że jestem tchórz od razu stwierdziłam, że koniec imprezy, bo będzie przypał, to na pewno policja itd. Otwieram drzwi, a tam stoi bardzo elegancko ubrana pani Irenka, patrzy na mnie i mówi:

- Mam nadzieję, że cię nie obudziłam, ale potrzebuję pomocy. Czy mogłabyś mi rozpiąć korale?

Wyobraźcie sobie moją minę. 12 w nocy, ja rozpinam staruszce perły w przedpokoju, a w kuchni stoi osiem narąbanych osób.
CHWDP Odpowiedz

Pani Irenka +50 do fejmu

diablica

+20 do swagu

TamTamTamTaRamTam Odpowiedz

Myślisz, że pani Irenka za młodu nie szalała?

karmatosuka

@aston122 u mnie w okolicy jest pani, która na każdą imprezę choćby rodzinną czy zwykłego grilla krzywo patrzy, bo zaraz że libacja, patologia i alkoholizm, a sama kiedy w młodości sprzedawała w lokalnym sklepie bardzo często była na gazie, bo za lepsze towary dostawała bimber od klientów. Dziadek zawsze się z niej śmieje kiedy znów się czepia ludzi.

KnightingKnight Odpowiedz

A jak myślisz, skąd pani Irenka wraca że taka wystrojona? :D

Mówiła, że z wnusiem w restauracji była :p

kwiatuszek92 Odpowiedz

To był tylko pretekst. Pani Irenka chciała się wprosić na imprezę :D

BezlitosnyTrampek Odpowiedz

Czy tylko mi się wydaje, że prośba o rozpięcie korali to bardzo kulturalne "zamknąć mordy bachory"?

KobietaKoc

dokładnie

anonimek10 Odpowiedz

Może z imprezy wracała i nie była w stanie sama tego zrobić 😂

Idealnienieidealna Odpowiedz

Coraz częściej mi się wydaje, że wyznania są przerabiane i dodawane. ;>

Nie. To jest moje true story :p

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Nie bardzo rozumiem, dlaczego zimno przeszkadza w wyjściu do baru?

Aliccjaa

Rozumiem jak by było -20 stopni to faktycznie mało przyjemne, ale rzadko kiedy sa tak niskie temperatury

Grudniowy deszcz, daleko do fajnego baru. Ja jestem ciepłolubem ;)

Antarees Odpowiedz

Była dokładnie ta sama historia, tylko pani Irena wbiła z ciastem ;)

ToTylkoJa90

Skoro przyszła z ciastem, to raczej nie taka sama.

Hermiona1 Odpowiedz

Myślałam, że pani Irenka będzie ci miała za złe, że nie została zaproszona

Ona sobie raczej nie zdawała sprawy z tego, że jest impreza :D

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie