#DiR2g
Problem w tym, że przy wzroście prawie 170 cm ważyłam 49 kg. Nigdy nie uważałam się za osobę, która waży za dużo. Nie czułam się również dobrze w krótkich spódniczkach, które ledwo zakrywają majtki, i bluzkach z dekoltem do pasa. Ubierałam się ładnie, zawsze schludnie, ale i stosownie do okoliczności. Zawsze o siebie dbałam, higiena to u mnie podstawa.
Gdy w końcu z nim zerwałam, miesiąc później znalazł sobie nową dziewczynę. 150 cm, 80 kg, chłodzącą w tłustych włosach i zwykłych, sportowych ubraniach... I w zasadzie nic w tym złego, oprócz faktu, że próbował wmówić mi, że jestem gruba i zanim się od niego uwolniłam, wpadłam w straszne kompleksy.
Według BMI to z tą wagą przy tym wzroście byłaś wychudzona. Dobrze że to twój były. Głowa do góry. Nie warto mieć kompleksów przez typa, który pewnie sam wcale nie wygląda jak wszyscy modele w internecie i telewizji.
Hipokryta z niego do potęgi.
Wtedy obijał sobie na kościach, a teraz ładuje jak w poduchę. W sumie na plus :)))